Reklama

Reklama

PHL. Comarch Cracovia - JKH GKS 3-2 w ćwierćfinale, Probierz na trybunach

Wycofanie bramkarza nie pomogło gościom w odrobieniu straty. Wicemistrzowie Polski z Krakowa przedłużyli swe nadzieje na awans do półfinału, pokonując po raz pierwszy jastrzębian w ćwierćfinałowej rywalizacji. Emocje były do samego końca, a śledził je z trybun sam Michał Probierz.

Właściciel i prezes Cracovii prof. Janusz Filipiak zmobilizował cały zarząd, by dopingować hokeistów. Z trybuny VIP trzymali za nich kciuki wiceprezesi Jakub Tabisz i Micha Probierz, który postanowił rozerwać się hokejem, zanim całkiem pochłonie go wir dwumeczu z Legią i Wisłą Kraków.

Reklama

Atmosferę rywalizacji w tej parze podgrzała wizyta w szatni JKH, po niedzielnym meczu w Jastrzębiu-Zdroju byłego sędziego międzynarodowego Jacka Chadzińskiego z Krakowa. Szefostwo JKH czuło się zniesmaczone, Andrzej Frysztacki wyprosił intruza. Okazało się, że były sędzia znalazł się w szatni jastrzębian w roli wysłannika "Radia Kraków", z misją zaproszenia do wywiadu dla red. Marka Soleckiego napastnika Radosława Sawickiego. Choć zarówno red. Solecki, jak i Sawicki potwierdzili ten cel wizyty sympatyzującego z "Pasami", byłego szefa hokeja Cracovii sędziego, to jednak niesmak w obozie JKH GKS-u pozostał.

"Pasy" nie błyszczały na początku, ale przy pierwszej okazji strzeliły bramkę. Ondrzej Raszka parkanem zatrzymał krążek, który zmierzał za bramkę. Z tego wywiązało się zamieszanie, w którym najlepiej zorientował się Zdenek Bahensky, strzelając do pustej bramki.

Goście grali w przewadze, po faulu Bahenskiego. I szło im beznadziejnie, nie byli w stanie nie tylko zamknąć krakowian, to długimi momentami nawet przejąć krążka. Po stracie "gumy" Adama Domogały sam przed Miroslavem Koprzivą znalazł się Martin Kasperlik. Później to goście wyszli na prowadzenie, po strzale z dystansu Marisa Jassa, ale jeszcze mocniejszą "bombą" spod niebieskiej linii wyrównał Jirzi Gula.

W III tercji JKH otrząsnęło się z przewagi gospodarzy i coraz częściej dochodziło do pozycji strzeleckich. Ale to "Pasy" zdobyły rozstrzygającego gola w przewadze, po faulu Jessego Rohtli, któremu nie pomogły protesty. Miha Sztebih tak naprawdę podawał krążek, ale obrońca gości przypadkowo wpakował go do bramki, obok zdezorientowanego Raszki. W hokeju nie ma jednak goli samobójczych, zatem autorem najważniejszego gola w meczu został Słoweniec.

Jastrzębianie mogli wyrównać, również w okresie przewagi liczebnej, po faulu Damiana Kapicy. Świetną okazję zmarnował Dominik Paś, a później na raty strzelał Rohtla. Trener gości Robert Kalaber na ostatnie 65 sekund III tercji wycofał bramkarza, z czego 19 grał z przewagą sześciu na czterech. Z bliska uderzył Rohtla, ale Koprziva złapał.

- Mecz był wyrównany i każdy zespół mógł go wygrać, ale to "Pasy" były w końcówce skuteczniejsze - powiedział nam ich były napastnik Roman Steblecki.  

W czwartek obie ekipy spotkają się znowu w Krakowie. W serii do czterech zwycięstw prowadzi JKH, ale już tylko 2-1.

Ćwierćfinał play-off PHL:

Comarch Cracovia - JKH GKS Jastrzębie-Zdrój 3-2 (1-1, 1-1, 1-0)

Bramki: 1-0  Bahensky (7:16 Jeżek), 1-1 Martin Kasperlik (15:38 Wałęga), 1-2 Maris Jass (24:22 Ł. Nalewajka), 2-2 Jirzi Gula (27:53  Leivo), 3-2 Miha Sztebih (55:44 w przewadze Tvrdoń)

Cracovia: Koprziva - Rompkowski, Gula, Leivo, Bahensky, Kapica - Sztebih, Jeżek, Bepierszcz, Vachovec, Tvrdoń - Bychawski, Kruczek, Mikuła, Kalinowski, Domogała - Brynkus, Musioł, Abramov, Bryniczka, Urban.

JKH GKS: Raszka - Jass, Auvinen, Urbanowicz, Rohtla, Iossafov - Jabornik, Kostek, Kasperlik, Jarosz, Sawicki - Matusik, Górny, Wrąbel, Paś, Wałęga - Michałowski, Gimiński, R. Nalewajka, Kulas, Ł Nalewajka.

Sędziowali: R. Długi i P. Kępa.

Kary: 10 oraz 26 min (w tym 10 min Jabornik).

Widzów: 1200.

Stan rywalizacji do 4 zwycięstw 1-2. Następny mecz w czwartek, w Krakowie.

MiBi, Pawo

KH Energa Toruń - GKS Tychy 0-4 (0-2, 0-1, 0-1)

Stan rywalizacji play-off (do czterech zwycięstw) 4-0 dla GKS. Tyszanie bez przegranej awansowali do półfinału, Torunianie kończą sezon zajmując ósme miejsce w tabeli.

Bramki: 0-1 Michael Cichy (10), 0-2 Alexander Szczechura (13), 0-3 Michael Cichy (40), 0-4 Bartłomiej Jeziorski (43).

Kary: Energa - 16; GKS - 12 min. Widzów 1 300.

Lotos PKH Gdańsk - Re-Plast Unia Oświęcim 1-4 (0-3, 0-0, 1-1)

Stan rywalizacji play off (do czterech zwycięstw) 3-1 dla Unii. Czwarty mecz odbędzie się w sobotę o godz. 18 w Oświęcimiu.

Bramki: 0-1 Dariusz Wanat (6), 0-2 Martin Przygodzki (11), 0-3 Semen Garszyn (16), 1-3 Vlastimil Bilcik (46), 1-4 Sebastian Kowalówka (60).

Kary: Lotos - 14; Unia - 14 min. Widzów 1 800.

GKS Katowice - Podhale Nowy Targ 3-2 po dogrywce (2-1, 0-0, 0-1, 1-0)

Stan rywalizacji play off (do czterech zwycięstw) 2-1 dla Podhala. Czwarty mecz w czwartek w Katowicach o 18.30.

Bramki: 1-0 Patryk Krężołek (7), 2-0 Mateusz Michalski (12), 2-1 Tomas Franek (14), 2-2 Bartłomiej Neupauer (41), 3-2 Oskar Jaśkiewicz (74).

Kary: GKS - 14 min. w tym 10 Miika Franssila; Podhale - 8 min. Widzów 850.

Dowiedz się więcej na temat: Comarch Cracovia | JKH GKS Jastrzębie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje