Reklama

Reklama

PHL: Comarch Cracovia - GKS Tychy 1-2 po dogrywce

Comarch Cracovia przegrała z GKS-em Tychy 1-2 po dogrywce w meczu 30. kolejki hokejowej ekstraklasy. "Pasy" zdobyły pierwszy punkt w tym sezonie kosztem GKS-u, ale mistrzowie Polski pokonali ich już po raz piąty.

W odróżnieniu od poprzednich spotkań mistrzów Polski z "Pasami", które stosunkowo łatwo wygrywali tyszanie, to piątkowe było zacięte.

Inna rzecz, że obie ekipy, a zwłaszcza GKS były rozbite kontuzjami. Cracovia straciła przed spotkaniem Petra Szinagla, który ma zbitą piętę i jego miejsce w "piątce" zajął Karol Kisielewski.

Akcja Teddy Bear Toss przyciągnęła na lodowisko im. Adama "Rocha" Kowalskiego komplet kibiców. Kto przychodził z pluszowym misiem, kupował bilet za złotówkę. Gdy Filip Drzewiecki w sytuacji sam na sam pokonał Stefana Żigardiego, wszystkie pluszaki wylądowały na lodowisku. Skrzętnie pozbierane do blisko 20 wielkich worów przez żaków Cracovii, trafią do domów dziecka i szpitala dziecięcego w Prokocimiu.

Reklama

Trzeba przyznać, że równie dobrze to GKS mógł wyjść na prowadzenie, lecz Rafał Radziszewski popisał się refleksem. Obronił zwłaszcza strzał Kamila Kalinowskiego z najbliższej odległości. Kalinowski zmienił kierunek lotu krążka po nastrzeleniu spod niebieskiej linii.

Tyszanie zgłaszali pretensje do sędziego w końcówce I tercji o podyktowanie kary dla Adama Bagińskiego. "Bagiś" zahaczał rywala, ale ten znajdował się na spalonym, co zresztą liniowi odgwizdali. W II tercji protestowali z kolei gospodarzy, gdy Janusz Strzępek puścił podcięcie jednego zawodnika z "Pasów".

Mecz był twardy i emocjonujący, obfitował w starcia pod bandami. To się mogło podobać fanom. Kibiców obu drużyn schodzących na przerwę po II tercji  żegnały brawa na stojąco.

Wyrównującego gola dla GKS-u strzelił w 54. minucie Jakub Witecki i tyszanom udało się doprowadzić do dogrywki, a w niej gola na wagę dwóch punktów strzelił dla nich Mikołaj Łopuski.

Z Krakowa Michał Białoński

Po bardzo zaciętym boju hokeiści Ciarko PBS Bank STS Sanok pokonali TatrySKi Podhale Nowy Targ 2-1. W pierwszej tercji prowadzenie objęli Górale, ale wyrównał nowy nabytek sanoczan Bryan Cameron, a zwycięskiego gola strzelił w 51. minucie Marcin Biały. W końcówce goście atakowali sześciu na czterech, ale ekipa z Podkarpacia obroniła zaliczkę do ostatniej syreny.

W trzecim meczu grupy mocniejszej JKH GKS Jastrzębie pokonało Unię w Oświęcimiu 4-3. Gospodarze trzykrotnie obejmowali prowadzenie, a mimo tego przegrali. 

Grupa mocniejsza

Comarch/Cracovia - GKS Tychy 1-2 po dogrywce (0-0, 1-0, 0-1; 0-1)

Bramki: 1-0 Drzewiecki (30:12 Pasiut), 1-1 Witecki (52:34 Galant, Bagiński), 1-2 Łopuski (62:34 Kolusz, Bryk).

Comarch/Cracovia: Radziszewski - Noworyta, Novajovsky, Domogała, Słaboń, Urbanowicz - Grman, Rompkowski, Kapica, Dziubiński, Kisielewski - Kruczek, Wajda, Guzik, Pasiut, Drzewiecki oraz Dutka, Dąbkowski, Maciejewski, Wróbel.

GKS Tychy: Żigardy - Ciura, Kolarz, Bagiński, Galant, Witecki - Sokół, Pociecha, Kolusz, Kalinowski, Łopuski - Bryk, Kotlorz, Vitek, Komorski, Kogut oraz Kartoszkin i Majoch.

Sędziował Janusz Strzępek z Katowic. Kary: 8 oraz 10 min. Widzów: 2,5 tys.

Unia Oświęcim - JKH GKS Jastrzębie 3-4 (2-1, 1-2, 0-1)

Bramki: 1-0 Sebastian Kowalówka (7), 1-1 Kamil Górny (14), 2-1 Peter Bezuska (17), 2-2 Patrik Stantien (21), 3-2 Jan Daneczek (26), 3-3 Kamil Świerski (31), 3-4 Juraj Petro (44).

Kary: Unia - 10, JKH - 20 minut w tym 10 minut za niesportowe zachowanie - Martin Janaczek. Widzów 700.

Ciarko PBS Bank STS Sanok - TatrySki Podhale Nowy Targ 2-1 (0-1, 1-0, 1-0)

Bramki: 0-1 Jussi Tapio (14), 1-1 Bryan Cameron (21), 2-1 Marcin Biały (51).

Kary: Ciarko - 8, Podhale - 10 min. Widzów 1 400.

O miejsca 7-12:

Naprzód Janów - Nesta Mires Toruń 6-4 (0-2, 2-1, 4-1)

Bramki: 0-1 Daniel Minge (17), 0-2 Siarhiej Kukuszkin (19), 1-2 Marek Indra (22), 1-3 Bartosz Fraszko (36), 2-3 Marek Indra (37), 3-3 Wojciech Stachura (45), 4-3 Marek Pohl (48), 4-4 Miłosz Lidtke (49), 5-4 Michał Gryc (56), 6-4 Michaił Kozłow (60).

Kary: Naprzód - 38 minut w tym kara meczu Marek Indra, Nesta - 14 minut. Widzów 500.

SMS U20 Sosnowiec - Polonia Bytom 1-9 (1-1, 0-3, 0-5)

Bramki: 1-0 Bartosz Pajestka (2), 1-1 Marcin Frączek (7), 1-2 Martin Przygodzki (21), 1-3 Matej Cunik (36), 1-4 Tomasz Kozłowski (36), 1-5 Dawid Mazur (45), 1-6 Boris Drozd (46), 1-7 Piotr Bajon (47), 1-8 Martin Przygodzki (57), 1-9 Kriss Lipsbergs (57).

Kary: SMS - 10, Polonia - 2 minuty. Widzów 100.

Orlik Opole - Zagłębie Sosnowiec 7-4 (1-0, 1-0, 5-4)

Bramki: 1-0 Dakota Klecha (13), 2-0 Maciej Rompkowski (33), 2-1 Tobiasz Bernat (43), 2-2 Dominik Nahunko (45), 3-2 Alex Szczechura (47), 3-3 Jakub Jaskólski (48), 4-3 Michael Cichy (49), 5-3 Michael Cichy (54), 5-4 Dominik Nahunko (55), 6-4 Edgars Cgojevs (57), 7-4 Michael Cichy (60).

Kary: Orlik - 20 minut w tym 10 minut dla Bartłomieja Bychawskiego za niesportowe zachowanie, Zagłębie - 4 minuty. Widzów 200.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje