Reklama

Reklama

Mariusz Czerkawski o półfinałach PHL

Broniący tytułu Ciarko PBS Bank Sanok podejmuje wicemistrza - GKS Tychy w najciekawszej parze półfinału PHL. - Komfort psychiczny mogą mieć sanoczanie, ale z drugiej strony Puchar Polski pokazał, że Tychy stać na wiele i że jest to inny zespół niż ten, który ostatnio uderzał w ścianę - ocenił Mariusz Czerkawski, najlepszy zawodnik w historii polskiego hokeja. W drugim półfinale najlepszy zespół sezonu zasadniczego - JKH GKS Jastrzębie gościć będzie rewelację rozgrywek MMKS Podhale Nowy Targ.

Szczególnie ciekawie zapowiada się starcie sanoczan z tyszanami. Oba zespoły mają rachunki do wyrównania. Przed rokiem GKS wygrał sezon zasadniczy, ale przegrał z Ciarko w finale, z kolei końcem grudnia tyszanie ograli rywali w finale Pucharu Polski.

Reklama

- Czekają nas ciekawe mecze. Będą ciekawe też dla sędziów. Wiadomo, że oba zespoły mają ze sobą porachunki. W składzie sanoczan jest wielu zawodników zza oceanu, z Zenonem Konopką na czele. Grają północnoamerykański hokej i zobaczymy, jak do starcia z nimi przygotuje tyszan trener - powiedział Mariusz Czerkawski, który w 745 meczach najlepszej hokejowej ligi świata NHL strzelił 215 goli i zaliczył 220 asyst.

W dwóch pierwszych meczach w Sanoku zabraknie Marcina Kolusza, który wciąż leczy kontuzję kolana. Jest szansa, że będzie mógł wrócić do gry w weekend, gdy GKS podejmował będzie sanoczan na własnym lodzie. Do Sanoka pojechali za to dwaj inni napastnicy, którzy wracają do sił po urazach - Kacper Guzik i Michał Woźnica.

- Trudno ocenić, który zespół ma więcej atutów. Nie mam zacięcia do rozkładania zespołów na czynniki pierwsze, dlatego też nie jestem trenerem. Tychom na pewno nie pomagają kontuzje zawodników. Gdyby wszyscy byli zdrowi, to tyszanie byliby w lepszej sytuacji - dodał Mariusz Czerkawski, który w Tychach rozpoczynał i kończył bogatą karierę.

W drugiej parze Podhale będzie próbować sprawić niespodziankę w starciu z najlepszym zespołem sezonu zasadniczego - JKH GKS Jastrzębie. Nowotarżanie w 1. kolejce zaskoczyli rywali i pokonali ich w Jastrzębiu, ale w pięciu kolejnych starciach wywalczyli tylko punkt.

- Wydaje się, że szala przechyla się na korzyść Jastrzębia. W ostatnim czasie, po gładkim odpadnięciu z Pucharu Polski, pokazywało rosnącą formę, ale z drugiej strony Podhale nie ma obciążenia psychicznego i będzie chciało sprawić niespodziankę - powiedział "Mario".

- Cieniem na ich awansie położyły się okoliczności, w jakich awansowali. Na pewno woleliby wywalczyć awans na lodzie, dlatego teraz z pewnością będą chcieli pokazać, że zasłużyli na półfinał - dodał nasz uczestnik Meczu Gwiazd NHL sprzed 15 lat.

Dzisiejszy mecz JKH GKS Jastrzębie - MMKS Podhale (godz. 18.30) transmitować będzie TVP Sport. Wcześniej, bo o godz. 18, rozpocznie się spotkanie w Sanoku pomiędzy Ciarko PBS Bank a GKS-em Tychy.

Mirosław Ząbkiewicz

Wyniki meczów półfinalistów w sezonie zasadniczym:

Ciarko PBS Bank - GKS Tychy 4-2, 4-2, 7-2

GKS Tychy - Ciarko PBS Bank 3-2, 3-6, 2-3

JKH GKS Jastrzębie - MMKS Podhale 1-2, 5-2, 2-0

MMKS Podhale - JKH GKS Jastrzębie 0-2, 1-3, 3-4 (po dogrywce)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje