Reklama

Reklama

Lider poległ, krakowianie na czele!

W 7. kolejce Polskiej Ligi Hokejowej Comarch Cracovia pokonała w Sosnowcu Zagłębie 2:1 i objęła prowadzenie w tabeli. Dotychczasowy lider TKH Toruń nie sprostał wicemistrzom Polski i przegrał 2:4.

Kibice z Nowego Targu mocno dopingują swoich hokeistów od początku meczu w Oświęcimiu, a ci zrewanżowali się dobrym otwarciem. Dwie "szybkie" bramki w przewadze na początku drugiej tercji teoretycznie przesądzają sprawę, ale "Szarotki" pokazały w tym sezonie, że potrafią roztrwonić wydawałoby się całkowicie bezpieczną przewagę. Tym razem jednak Podhale uniknęło dziwnych przestojów w grze i pewnie wygrało.

W Sosnowcu w pierwszych minutach więcej okazji strzeleckich mieli hokeiści Zagłębia. Dobrze jednak broni Rafał Radziszewski. Krakowianie co chwilę łapali kary. W 15. minucie do Michała Piotrowskiego dołączył na ławce kar Patryk Wajda i "Pasy" musiały grać 3 na 5 przez prawie minutę. Gdy pierwszy z nich wyszedł na lód, karę dostał Jarosław Kłys i znów gospodarze grali w podwójnej przewadze, tym razem przez 6 sekund.

Reklama

W drugiej tercji Cracovia zdobyła gola wykorzystując przewagę, ale arbiter nie uznał go, twierdząc, że chwilę wcześniej napastnik "Pasów" faulował obrońcę gospodarzy. W 28. minucie Teddy Da Costa celnym strzałem wykończył akcję swojego ataku i dał prowadzenie Zagłębiu.

Wyrównał z rzutu karnego (kontrowersyjna decyzja arbitra) niezawodny Leszek Laszkiewicz. Kibice gospodarzy nie mogli się z tym pogodzić i na lód poleciał słonecznik. Dlatego sędzia zdecydował, że niespełna 2 minuty 2. tercji dograne zostaną po przerwie. Druga bramkę dla "Pasów" zdobył Michał Piotrowski, który w sytuacji sam na sam nie dał szans Tomaszowi Jaworskiemu.

Końcówka obfitowała w emocje. W 55. minucie dwóch krakowian siedziało na ławce i "Pasy" musiały bronić się w podwójnym osłabieniu, ale gospodarze ponownie nie wykorzystali przewagi.

Najbardziej doświadczony hokeista KH Sanok Tomasz Demkowicz potwierdził, że doskonale pamięta, jak występował w ataku i najpierw pokonał bramkarza Naprzodu, a w 2. tercji wraz z Marcinem Ćwikłą asystowali przy golu Macieja Mermera.

Ciężko wywalczoną przewagę sanoczanie stracili w ciągu niespełna pół minuty. Zespół Andrzeja Słowakiewicza nie dał się jednak złamać i gola "do szatni" strzelił świetnie dysponowany tego dnia Tomasz Demkowicz. Mianem bohatera meczu musiał podzielić się z Ondrejem Lauko, którego dwa gole (przy obu asystował pozyskany niedawno z Zagłębia Lubomir Caban) dały Sanokowi trzy punkty.

Sensacyjnie rozpoczął się pierwszy w tym sezonie mecz w Gdańsku. Stoczniowiec stracił gola w 12. minucie i przegrywał z beniaminkiem. Wyrównał najlepszy strzelec gdańszczan Roman Skutchan. 2500 kibiców oczekiwało na efektowne zwycięstwo swojej drużyny, ale zamiast tego, obejrzeli pełną emocji końcówkę. W 58.01 minucie Gabriel Da Costa strzelił gola na 3:4 i do ostatniej syreny zwycięstwo gospodarzy nie było przesądzone.

W Toruniu TKH nie dał rady wicemistrzowi Polski. Hokeiści GKS-u zasłużenie wygrali i odrabiają straty z początku sezonu.

7. KOLEJKA PLH

Zagłębie Sosnowiec - Comarch Cracovia 1:2 (0:0, 1:2, 0:0)

Bramki: 1:0 T. Da Costa - Twardy - Ślusarczyk (27.03), 1:1 L. Laszkiewicz (37. z rzutu karnego), 1:2 M. Piotrowski - Pasiut - Marcińczak (39:39).

Kary: Zagłębie - 54 minut w tym po 10 za niesportowe zachowanie dla Adriana Chabiora i Marcina Kozłowskiego oraz 10 dla M. Puzi za faul; Cracovia - 20 minut. Widzów: 1000.

Zagłębie: Jaworski - Kotuła, J. Rutkowski; Ślusarczyk, Da Costa, Twardy - Labryga, Gabryś; Puzio, Zachariasz, Klisiak - Holik, Dronia; M. Kozłowski, T. Kozłowski, Horny - Chabior, Duszak; Jaros, Belica, Bernat.

Cracovia: Radziszewski - Cerny, Csorich; L.Laszkiewicz, Słaboń, D.Laszkiewicz - Marcińczak, Dulęba; M. Piotrowski, Pasiut, Witowski - Kuc, Kłys; Hlouch, Badzo, Kowalówka - Noworyta, Wajda, Spirin oraz Cieślak.

Unia Oświęcim - Wojas Podhale Nowy Targ 1:7 (0:2, 0:3, 1:2)

Bramki: 0:1 Baranyk - Pospiszil (1.16), 0:2 Zapała - Sroka (6.45 w osłabieniu), 0:3 Kacirz - Różański - Wilczek (22.01 w podwójnej przewadze), 0:4 Biela - Barklik (23.17 w przewadze), 0:5 Baranyk - Łyszczarczyk (28.48), 0:6 Batkiewicz - Barklik (41.54), 1:6 Buczek - Szewczyk (42.09), 1:7 Zapała - Kacirz (45.20).

Sędziował: Paweł Meszyński (Katowice). Kary: 16 - 12 (w tym 2 min. kary technicznej). Widzów: 400.

TH Unia: Szałaśny - Flaszar, Ryczko (2), Buczek (2), Szewczyk, Valusiak - R. Noworyta, Mortka (2), Sobała (2), Połącarz, Modrzejewski (2) - Kasperczyk, Maj, Sękowski, Minarzik (4), Kwiatek (2) - Rudnicki, Adamus (2), T. Ziaja.

Wojas Podhale: A. Ziaja - Wilczek, Sroka, Kacir, Zapała (4), Różański - Dutka, Pospisil, Bananyk, Voznik, Podlipni - B. Piotrowski, Łabuz (2), Bakrlik, Biela (2), Malasiński oraz Batkiewicz, Łyszczarczyk (2), Sulka, Kret.

Naprzód Janów - KH Sanok 3:5 (0:1, 2:2, 1:2)

Bramki: 0:1 Demkowicz - Mermer (7.35), 0:2 Mermer - Ćwikła - Demkowicz (29.29 w przewadze), 1:2 Krumpal - Koszowski (34:29 w przewadze), 2:2 Wojtarowicz - Gallo (34:58), 2:3 Demkowicz (39.32), 3:3 Pohl - Jóźwik - Toekeszi (51:52), 3:4 Lauko - Caban (56.00), 3:5 Lauko - Caban - Michał Radwański (58:21).

Kary: 6 - 30 ( w tym 10 minut dla Sekacza).

Naprzód: Elżbieciak - Gallo, Tokeszi; Ł. Elżbieciak, Pohl, Wojtarowicz - Kowalówka, Cinalski; Stachura, Słodczyk, Jóźwik - Gretka, Zatko; Krumpal, Koszowski, Peterdi - Kulik, Podisadło.

KH: Kubalski - Gurican, Ciepły; Michał Radwański, Lauko, Caban - Gil, Sekacz; Mermer, Ćwikła, Milan - Demkowicz, Rąpała; Grzesik, Melicherczik, Maciejko - Padiasek, Kostecki, Solon oraz Maślak.

TKH Toruń - GKS Tychy 2:4 (0:2, 1:1, 1:1)

Bramki: 0:1 Parzyszek - Gonera (7.11 w osłabieniu), 0:2 Sarnik - Piekarski - Proszkiewicz (16.16), 1:2 Bomastek - Fraszko (26.57), 1:3 Proszkiewicz - Jakesz (30.36 w przewadze), 2:3 Kubat - Vercik (43.42 w podwójnej przewadze), 2:4 Bacul - Parzyszek (52.58).

Kary: TKH - 6; GKS - 16 minut. Widzów 1 000.

TKH: Plaskiewicz - Koseda, Semeniuk; Dalke, Dzięgiel, Marmurowicz - Dąbkowski, Buril(2); Jastrzębski (2), Chrzanowski, Kuchnicki - Kubat, Fraszko; Vercik (2), Hurtaj, Koszarek - Bomastek, Mravec, Wieczorek oraz Zubek.

GKS: Witek - Gonera, Gwiżdż(2); Bacul, Parzyszek (6), Bagiński - Kotlorz, Jakesz (4); Proszkiewcz, Garbocz, Sarnik (2) - Piekarski, Sokół (2); Gawlina, Justka, Woznica - Mejka, Śmiełowski; Jakubik, Frączek, Matczak.

Energa Stoczniowiec Gdańsk - Polonia Bytom 4:3 (1:1, 1:1, 2:1)

Bramki: 0:1 Tokosz - Lustinec (11.27), 1:1 Skutchan - Vitek (17:59), 1:2 Piecuch - Mraczka (21.48), 2:2 Vitek - Jurasek - Bigos (33:58), 3:2 Skutchan - Vitek (42.47), 4:2 Rompkowski - Skrzypkowski (55.14), 4:3 G. Da Costa - Mraczka - Krokosz (58:01).

Kary: Stoczniowiec - 8; Polonia - 16 minut w tym 10 za niesportowe zachowanie dla Łukasza Steckiewicza. Widzów 2 500.

Energa Stoczniowiec: Odrobny - Wróbel, Bigos; Skutchan, Jurasek, Vitek - Skrzypkowski, Rompkowski; Jankowski, Rzeszutko, Prokop - Smeja, Leśniak; Kostecki, Furo, Urbanowicz - Benasiewicz, Łopuski, Sowiński oraz Poziomkowski.

Polonia: Szydłowski - Steckiewicz, Vantura; Tokosz, Mraczka, Lustinec - Piecuch, Banaszczak; G. Da Costa, Rutkowski, Puzio - Kowalski, Owczarek; Krokosz, Grabarczyk, Salamon oraz Kuźniecow, Kukulski.

Dowiedz się więcej o polskim hokeju!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama