Reklama

Reklama

Grupa Lotos sponsorem tytularnym gdańskiej drużyny

Jako Lotos PKH Gdańsk przystąpią do nowego sezonu ekstraligi hokeiści z Trójmiasta. - Nasz budżet wynosi 2,8 mln złotych, a Grupa Lotos, czyli sponsor tytularny, zapewnia około 40 procent tej kwoty - powiedział prezes klubu Bartosz Purzyński.

- Mamy satysfakcję z dotychczasowej współpracy. W poprzednim sezonie zawodnicy walczyli w play-off jak równy z równym z późniejszym mistrzem Polski GKS-em Tychy, klub sprostał też organizacyjnie naszym wymaganiom, dlatego uznaliśmy, że zasługuje na nasze zaufanie i wsparcie sponsora z najwyższej półki. Zdecydowaliśmy się na rozszerzenie współpracy i mamy nadzieję, że przy udziale Grupy Lotos klub zrobi kolejny krok i będzie grał o coraz wyższe cele - stwierdził na konferencji pasowej w Gdańsku wiceprezes paliwowego koncernu ds. korporacyjnych Jarosław Wittstock.

Reklama

Umowa sponsorska została podpisana na rok, a w nowym sezonie gdańszczanie będą rywalizować w ekstralidze jako Lotos PKH Gdańsk.

- Grupa Lotos kojarzy się z najwyższą jakością i dynamicznym rozwojem. Współpraca tak silnej marki z wizytówką sportów zimowych na Pomorzu to przełomowe wydarzenie w odbudowie hokeja w Gdańsku, której podjęliśmy się pięć lat temu. Przez ten czas udowodniliśmy swoją wiarygodność i pokazaliśmy, że warto w nas inwestować. Na każdym kroku chcemy też podnosić poziom sportowy i organizacyjny, a ta umowa otwiera nam niezwykłe możliwości w realizacji celów strategicznych, jakimi są gra o najwyższe cele w ekstralidze i szkolenie dzieci w województwie pomorskim - przyznał prezes klubu.

Purzyński zdradził, że budżet ekstraligowej drużyny wynosi 2,8 mln złotych, a sponsor tytularny zapewnia około 40 procent tej kwoty.

- Wspiera na także miasto, przy klubie działa również klub biznesu, który liczy 50 firm, a przychody z tego tytułu sięgają 400 tysięcy złotych na sezon - dodał.

W przerwie letniej w zespole nie zaszły zbyt duże zmiany. Kariery zakończyli Maciej Rompkowski i Kamil Dolny, odeszli także słowacki obrońca Matej Cunik i amerykański bramkarz Evan Cowley. Tego ostatniego zastąpił Czech Tomasz Fuczik, doszli także jego rodacy, obrońcy Vlastimil Bilczik (występował w gdańskiej drużynie w sezonie 2017/18) i Ladislav Havlik.

- Udało nam się utrzymać trzon składu. Szukamy jeszcze środkowego napastnika, tradycyjnie włączymy do zespołu młodych zawodników. Na razie nasze cele pozostają niezmienne. Najważniejsza jest stabilizacja, dlatego drużynie postawiliśmy zadanie wywalczenia awansu do play-off - podsumował Purzyński.

Autor: Marcin Domański

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy