Reklama

Reklama

Comarch/Cracovia - TatrySki/Podhale Nowy Targ 4-2 w PHL

W derbach Małopolski, rozegranych w ramach 24. kolejki ekstraklasy hokeistów, Comarch/Cracovia po raz czwarty pokonała TatrySki/Podhale Nowy Targ 4-2.

Zobacz tabelę hokejowej ekstraklasy!

Ciekawie było też w Tychach, gdzie Polonia długo prowadziła. Ostatecznie wicemistrzowie Polski wygrali, dzięki bramce strzelonej na 48 sekund przed końcem III tercji przez Jarosława Rzeszutkę. GKS poderwał do walki debiutujący w jego barwach Czech Jan Semorad, który obecny sezon zaczął na Słowacji - w Novych Zamkach i Popradzie.

W Krakowie "Pasy" najpierw wyjechały na lód w czapkach św. Mikołaja, a później zaczęły odważnie atakować. W 5. min, po podaniu spod bandy Filipa Drzewieckiego Patrik Svitana huknął z koła bulikowego i krążek wpadł pod parkanem Błażeja Kapicy. Cracovia chciała iść za ciosem, a najlepszą okazję na drugiego gola zmarnował Damian Słaboń.

Reklama

Po zmianie stron najpierw Różański puścił do boju Iossafova, którego strzał parkanem obronił Radziszewski, a w rewanżu "setkę" miał Drzewiecki, który nie trafił w krążek.

Później jednak goście grali w podwójnym osłabieniu i Mateusz Rompkowski z wysokości koła wznowień, strzałem z nadgarstka dał "Pasom" gola na 2-1.

24 sekundy później Urbanowicz wpakował krążek do pustej bramki, po podaniu z bekhendu Rompkowskiego.

W 24. min "Szarotki" mogły strzelić na 3-2, lecz Mateusz Michalski przegrał pojedynek z Rafałem Radziszewskim, który odbił odbijaczką. Górale grali wtedy w osłabieniu. Na podobne trafienia, w okresie gry czterech na pięciu mieli szanse Jarosław Różański i Kasper Bryniczka.

Kontakt bramkowy Góralom dał Krzysztof Zapała, który pięknie trafił lecący w powietrzu krążek po nastrzeleniu Jonieego Haverinena i skierował go do siatki.

"Szarotki" długo nie nacieszyły się wynikiem 2-3, bo w krótkim czasie złapały dwie kaey (Bryniczka i Syrei), a w okresie gry pięciu na czterech Maciej Urbanowicz wjechał przed bramkę, B. Kapica obronił jego strzał, lecz wobec dobitki do pustej bramki Krystiana Dziubińskiego był bez szans.

 

Nowotarżanie musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Jarmo Jokili. Po 10 minutach  z gry wypadł "Pasom" Petr Szinagl, który dostał od obrońcy łokciem w głowę i kręciło mu się w głowie. Od początku nie grał przeziębiony Petr Novajovsky.

W 44. min, po błędzie Rompkowskiego, Hattunen, w sytuacji sam na sam z "Radzikiem", trafił nad poprzeczką i to była najlepsza okazja nowotarżan do podjęcia rywalizacji w tym meczu. Cracovia koncentrowała się na utrzymaniu wyniku.

- Dopóki graliśmy w pięciu na pięciu, mecz wyglądał dla nas dobrze. Ale połowę spotkania graliśmy w osłabieniu, a wtedy tak rutynowany rywal jak Cracovia skrzętnie to wykorzystał - powiedział trener Podhala Marek Rączka.

- Mamy kłopoty ze zdobywaniem bramek, oddaliśmy ponad 50 strzałów. Widać, że bardzo chce strzelić gola Kalous, a w życiu tak jest, że jak czegoś za bardzo chcesz, to nigdy nie strzelisz. Ale my wiemy, że to dobry zawodnik - skomentował trener "Pasów" Rudolf Rohaczek. - Jestem pewien, że przyjdzie taki czas, że wszystko zacznie nam wpadać do siatki.

24. kolejka PHL:

Comarch/Cracovia - TatrySki/Podhale Nowy Targ 4-2 (1-1, 3-1, 0-0) 

Bramki:

1-0 Svitana (4:57 Dziubiński, Szinagl), 1-1 Gruszka (17:26 Hattunen) 2-1 Rompkowski (21:51 Dziubiński w podwójnej przewadze), 3-1 Urbanowicz (22:14 Rompkowski, Kapica w przewadze), 3-2 Zapała (32:17 Haverinen, Iossafov w przewadze), 4-2 Dziubiński (36:19 Rompkowski w przewadze)

Comarch/Cracovia: Radziszewski - Noworyta, Kruczek, Drzewiecki, Svitana, Szinagl - Rompkowski, Dutka, Urbanowicz, Dziubiński, Kapica - Kolarz, Wajda, Jenczik, Słaboń, Kalus - Dąbkowski, Kisielewski, Chovan, Domogała, Paczkowski.

TatrySki/Podhale: B. Kapica - Jaśkiewicz, Haverinen, Różański, Zapała, Iossafov - Tomasik, Syrei, Hattunen, Bryniczka, Gruszka - Łabuz, Sulka, M. Michalski, Neupauer, D Kapica - Wojdyła, K. Kapica, P. Michalski, Siuty, Svitac.

Sędziował Maciej Pachucki z Gdańska.


Kary: 10 oraz 16 min.

Widzów: 1100.


Zdaniem trenerów 

Marek Rączka (Podhale):

- Jak zobaczyłem Cracovię w czapkach Mikołaja, stwierdziłem, że może nam się zdarzyć prezent w postaci trzech punktów dla nas. A tak poważnie, to mecz był fajny, dynamiczny miły dla kibica. Obfitował w strzały, akcje. W grze pięciu na pięciu nie ustępujemy. Ale jeżeli pół meczu gramy w osłabieniu, to taka drużyna jak Cracovia będzie nas punktować

- Błażej Kapica zaliczył niezły występ, miał parę ciężkich momentów i pomógł nam w nich. Czy przypomina mi siebie z okresu mojej kariery? Bramkarz tego wzrostu musi świetnie jeździć na łyżwach, bardziej utrzymywać się w stójce, nadrabiać niedostatki we wzroście ustawieniem. Błażej jest jeszcze młody, uczy się, nabiera doświadczenia.


Rudolf Rohaczek (Cracovia): 

- Bramkarz Podhala faktycznie spisał się bardzo dobrze, bo oddaliśmy ponad 50 strzałów, a do siatki wpadły tylko cztery krążki. Mamy trudności ze strzelaniem bramek, ale taki jest hokej. Przyjdzie czas, gdy się to zmieni i wszystko zacznie wpadać. Kalous przechodzi adaptację i za wszelką cenę chce strzelić gola, a gdy człowiek chce tego za bardzo, nie ma szans na trafienie do siatki. Najważniejsze, że my wiemy, iż jest dobry, zawodnikiem. Wiemy też, że jeden zawodnik nam niczego nie wygra.

- Czy zdecydujemy się na wpłacenie do PZHL-u pieniędzy za dodatkowego obcokrajowca? Wiadomo, że to decyzja klubu, a nie nasza.

GKS Tychy - Polonia Bytom 2-1 (0-0, 0-1, 2-0)

Bramki:

0-1   Danieluk (23:08 Dikis, w przewadze), 1-1 Semorad (43:08 Kristek, Kolusz), 2-1Rzeszutko (59:12 Kubosz).

PGE Orlik Opole - JKH GKS Jastrzębie-Zdrój 6-2 (2-0, 1-1, 3-0)

Bramki: 1-0 Kacper Guzik (4:37 Cichy), 2-0 Rasmus Kulmala (13:05 Brown), 3-0 Michael Cichy (34:07 Sznotala), 3-1 Łukasz Nalewajka (36:03 Laszkiewicz), 4-1 Cichy (40:34 Szczechura, Paryzek), 5-1 Cichy (42:54 Szczechura), 6-1 Martin Paryzek (47:55), 6-2 Tobiasz Bigos (57:44).

Z Krakowa Michał Białoński


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy