Reklama

Reklama

Comarch Cracovia - GKS Tychy. Dzisiaj początek finału play-off PHL!

Dzisiaj rozpoczyna się finałowa rywalizacja w PHL. Naprzeciw siebie na lodowisku w Krakowie staną najlepsze drużyny sezonu regularnego - Comarch Cracovia i broniący tytułu GKS Tychy. Początek poniedziałkowego spotkania o 18.30. Transmisja w TVP Sport.

"Pasy" w półfinale miały bardzo ciężką przeprawę. Podopieczni Rudolfa Rohaczka musieli rozegrać siedem meczów z Ciarko PBS Bankiem STS-em Sanok, zwyciężając dopiero 4-3. Tyszanie wygrali z TatrySki Podhalem Nowy Targ 4-0.

"Dzięki szybkiej wygranej nad Nowym Targiem mogliśmy przez cały tydzień przygotowywać się do finału i obserwować zmagania Cracovii z Sanokiem. Przyznam szczerze, że nie miałem swojego faworyta w tej rywalizacji. Obie drużyny grały na wyrównanym poziomie, co najlepiej udowodniła liczba spotkań, które były potrzebne do wyłonienia zwycięzcy. Okres kiedy czekaliśmy na rywali poświęciliśmy na udoskonalenie gry w przewadze oraz bronienie osłabień. Te elementy mogą okazać się bowiem kluczowe w starciu z tak dobrym rywalem, jakim jest Cracovia" - powiedział Bartosz Ciura, tyski obrońca, cytowany przez internetową stronę tego klubu.

Reklama

Po sobotnim zwycięstwie "Pasy" miały zaledwie dzień przerwy przed startem w decydującej fazie play-off. Czy to będzie miało wpływ na postawę tej drużyny? "Ciężko powiedzieć czy zmęczenie zawodników Krakowa będzie miało tutaj jakieś znaczenie. W ostatnim pojedynku Cracovia udowodniła, że kondycyjnie jest znakomicie przygotowana do sezonu. Nie możemy liczyć na ich słabszą grę, od początku musimy grać to co sobie założyliśmy i realizować swoją taktykę" - stwierdził Ciura.

W sezonie zasadniczym tyszanie znakomicie radzili sobie w starciach z Comarchem Cracovią. Jeszcze przed startem Polskiej Hokej Ligi podopieczni trenera Jirzego Szejby górowali w Superpucharze Polski, a w lidze wygrali pięć z sześciu spotkań. "Na pewno dobry bilans daje nam lekką przewagę psychiczną. Musimy jednak pamiętać, że play-off rządzi się własnymi prawami i wszystko może się zdarzyć. My do każdego meczu podejdziemy na sto procent i damy z siebie wszystko" - zakończył tyski obrońca, cytowany przez internetową stronę klubu.

"Pasy", jako lider po sezonie zasadniczym, będą miały przewagę własnego lodowiska - w maksymalnie siedmiomeczowej rywalizacji cztery spotkania zostaną rozegrane w Krakowie. Następne już we wtorek, potem rywalizacja przeniesie się do Tychów (18 i 19 marca), a ewentualnie kolejne mecze będą rozgrywane na przemian 22 marca Kraków, 24 marca Tychy, 26 marca Kraków.

15 marca odbędzie się też pierwszy mecz o trzecie miejsce, w Nowym Targu TatrySki Podhale podejmie Ciarko PBS Bank STS. Początek o 18. Rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama