Reklama

Reklama

Burdy kibiców przerwały mecz Aksam Unia Oświęcim - GKS Tychy

Hit Polskiej Ligi Hokejowej Aksam Unia Oświęcim - GKS Tychy został przerwany z powodu burd na trybunach. Ochrona rozpyliła gaz, który uniemożliwił grę nawet po przerwie. Serię jedenastu kolejnych zwycięstw lidera Comarch Cracovii przerwali hokeiści JKH GKS Jastrzębie, którzy wygrali u siebie 2-1.

Mecz przerwano w 14. minucie pierwszej tercji przy stanie 0-0. Przepychanki sprowokował faul tyszanina Łukasza Sokoła na szarżującego na bramkę GKS Lukasa Rihę. Sędzia Przemysław Kępa podyktował rzut karny dla drużyny z Oświęcimia. To wywołało niezadowolenie ok. 100 kibiców tyskich. Doszło do szamotaniny z fanami gospodarzy, a służby porządkowe, żeby uspokoić sytuację, rozpyliły gaz pieprzowy.

Sędzia przerwał spotkanie i nakazał oczyszczenie tafli. Po przerwie okazało się jednak, że gaz rozszedł się po całej hali i zawodów nie da się w tej sytuacji kontynuować. O losach spotkania zadecyduje Wydział Dyscypliny PZHL.

Reklama

- Kibice obu zespołów się nie lubią - to fakt. Od początku meczu obrzucali się epitetami i mało pochlebnymi przyśpiewkami. Ale nie było żadnej bójki czy zagrożenia, usprawiedliwiającego użycie gazu. W zamkniętym pomieszczeniu, jakim jest lodowisko, to niedopuszczalne. Osoba, która rozpyliła gaz, nie wytrzymała chyba napięcia. Dobrze, że na trybunach nie doszło do paniki, bo mogło być groźnie - powiedział dyrektor GKS Tychy Karol Pawlik.

Spotkaniu przyglądało się ok. 4 000 kibiców, w tym prezes PZHL Zdzisław Ingielewicz.

Dobrze spisujące się w tym sezonie Jastrzębie podyktowało trudne warunki liderowi Comarch Cracovii. Dobrze spisywali się obaj bramkarze i pierwszy gol padł dopiero w 30. minucie. Goście grali w przewadze liczebnej, ale najpierw przed szansą stanął napastnik gospodarzy Maciej Urbanowicz, lecz pojedynek z nim wygrał bramkarz "Pasów" Rafał Radziszewski. Po chwili to krakowianie objęli prowadzenie po strzale Mikołaja Łopuskiego.

Gospodarze wyrównali w końcówce drugiej tercji po strzale Petra Lipiny, a w 53. minucie Richard Bordowski strzelił dla jastrzębian zwycięskiego gola.

Prestiżowe starcie Ciarko KH Sanok z MMKS Podhalem Nowy Targ oglądało dwa tysiące widzów. Dla gospodarzy była to okazja do rewanżu za niespodziewaną porażkę z pierwszej rundy w Nowy Targu. W pierwszych minutach musieli się bronić, bo dwukrotnie grali w osłabieniu. Szybko jednak zdobyli prowadzenie, bo w 7. minucie na ławce kar znalazło się dwóch zawodników Podhala. Sanoczanie wykorzystali grę 5 na 3. W 11. minucie dwa kolejne gole dla zespołu z Podkarpacia strzelili wychowankowie "Szarotek"- najpierw Krystian Dziubiński mocnym strzałem pokonał Tomasza Rajskiego, a 20 sekund później Krzysztof Zapała wykorzystał rzut karny.

Podhale odpowiedziało golem Jarosława Różańskiego, ale szanse Górali na korzystny wynik stopniały na początku drugiej tercji po tym, jak karę meczu za atak na okolice głowy dostał Damian Kapica. Sanoczanie grający w przewadze zdobyli dwie kolejne bramki, a w 33. minucie Dariusz Gruszka podwyższył na 6-1.

Niezwykle zacięte spotkanie oglądali kibice w Gdańsku, gdzie Stoczniowiec pokonał Zagłębie Sosnowiec 6-5 po karnych. Sosnowiczanie prowadzili już 3-1, ale w 29. minucie Jan Steber strzelił dwa gole w odstępie 21 sekund! Gdańszczanie poszli za ciosem i zdobyli kolejne dwie bramki. Goście zaczęli odrabiać straty na początku trzeciej części i po golach Marcina Jarosa i Marcina Kozłowskiego znów był remis. W dogrywce gospodarze nie wykorzystali gry w przewadze, ale gola na wagę dwóch punktów strzelił dla nich Roman Skutchan w serii rzutów karnych.

Drugi mecz w sezonie wygrali hokeiści Akuny Naprzodu Janów, który pokonali KTH Krynicę 4-3. Janowianie mają na koncie 9 punktów, ale trzy z nich dzięki przyznanemu walkowerowi. Kryniczanie walczyli do końca i ostatniej minucie doświadczony Karel Horny zdobył kontaktowego gola, jednak na wyrównanie nie wystarczyło im już czasu.

15. kolejka PLH

JKH GKS Jastrzębie - Comarch Cracovia 2-1 (0-0, 1-1, 1-0)

Bramki: 0-1 Mikołaj Łopuski (30.), 1-1 Petr Lipina (39.), 2-1 Richard Bordowski (53.).

Kary: JKH GKS - 10; Comarch Cracovia - 38 minut, w tym po 10 minut Daniel Laszkiewicz i Jarosław Kłys. Widzów 700.

Akuna Naprzód Janów - KTH Krynica 4-3 (3-2, 0-0, 1-1)

Bramki: 0-1 Karel Horny (2.), 1-1 Patryk Kogut (8.), 2-1 Tomasz Jóźwik (9.), 3-1 Łukasz Sośnierz (15.), 3-2 Maciej Szewczyk (20.), 4-2 Tomasz Jóźwik (48.), 4-3 Karel Horny (60.).

Kary: Naprzód - 10; KTH - 35 minut, w tym kara meczu Robert Tyczyński. Widzów 500.

Ciarko KH Sanok - MMKS Podhale Nowy Targ 6-3 (3-1, 3-1, 0-1)

Bramki: 1-0 Martin Vozdecky (7.), 2-0 Krystian Dziubiński (11.), 3-0 Krzysztof Zapała (11.), 3-1 Jarosław Różański (12.), 4-1 Martin Vozdecky (26.), 5-1 Zoltan Kubat (31.), 6-1 Dariusz Gruszka (33.), 6-2 Mariusz Jastrzębski (37.), 6-3 Rafał Dutka (51.).

Kary: Ciarko - 10; MMKS Podhale - 43 minut, w tym kara meczu dla Damiana Kapicy. Widzów 2000.

Stoczniowiec Gdańsk - Pol-Aqua Zagłębie Sosnowiec 6-5 po karnych (1-1, 4-2, 0-2, dogrywka 0-0, karne 1-0)

Bramki: 1-0 Roman Skutchan (1.), 1-1 Marcin Kozłowski (15.), 1-2 Marcin Jaros (27.), 1-3 Łukasz Podsiadło (28.), 2-3 Jan Steber (29.), 3-3 Jan Steber (29.), 4-3 Tomasz Ziółkowski (30.), 5-3 Roman Skutchan (40.), 5-4 Marcin Jaros (44.), 5-5 Marcin Kozłowski (46.). Decydujący karny: Roman Skutchan.

Kary: Stoczniowiec - 14; Zagłębie - 24 minuty. Widzów 600.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje