Reklama

Reklama

Awantura o terminarz. Trener wicemistrzów protestuje! Co na to liga?

Hokeiści Comarch Cracovii dzielnie spisali się w Pucharze Kontynentalnym, wywalczając awans do ścisłego finału rozgrywek. Po trzech meczach rozegranych w PK dzień po dniu (piątek-niedziela) mieli niespełna dwie doby przerwy przed ligową konfrontacją z GKS-em Katowice, którą przegrali u siebie 2-4. Trener Rudolf Rohaczek, w rozmowie z Interią, zaprotestował przeciw terminarzowi ligi. Mamy odpowiedź szefowej Polskiej Hokej Ligi Marty Zawadzkiej.

- Gdy JKH GKS Jastrzębie-Zdrój grało Ligę Mistrzów w sobotę i niedzielę, pięć kolejnych dni miało wolnych od meczów ligowych. My graliśmy trzy mecze z rzędu dzień po dniu w półfinale Pucharu Kontynentalnego, by już po 36 godzinach wyjść na ważny mecz ligowy. Nie rozumiem tego rozwiązania, kto jest za to odpowiedzialny? - grzmiał trener krakowian Rudolf Rohaczek przed kamerami Interii.

Marta Zawadzka odpowiada Rudolfowi Rohaczkowi

Z prośbą o odpowiedź na zarzuty szkoleniowca wicemistrzów Polski skontaktowaliśmy się Martą Zawadzką - prezesem, a zarazem komisarzem Polskiej Hokej Ligi.

- Pan trener Rohaczek miał siedem dni na zgłoszenie uwag do wstępnego terminarza, jaki przesłaliśmy klubom w sierpniu. Nie nadesłał takowych, więc ja nie przeczytam ze szklanej kuli, co uwiera Cracovię. Teraz trener się budzi i ma pretensje? Dlaczego tego wcześniej nie zrobił? W sierpniu były uwagi innych klubów, uwzględniliśmy je i wysłaliśmy do klubów ostateczny terminarz - powiedziała Interii Marta Zawadzka.

Reklama

Zawadzka, jedna z dwóch kobiet we władzach światowego hokeja, akcentuje, że PHL traktuje kluby sprawiedliwie. - Dlatego zawsze przed sezonem dostają siedmiodniowy bufor na zgłaszanie uwag.

- Na prośbę JKH GKS Jastrzębie-Zdrój uwzględniliśmy zmiany w terminarzu, uwzględniające występy tego klubu w Lidze Mistrzów. Zawsze staramy się iść na rękę - zapewnia Zawadzka.

Mecz Cracovii z Energą Toruń zostanie przełożony

Na poparcie swych słów szefowa PHL informuje, że wprowadza korektę do terminarza.

- Zostaną przełożone spotkania KH Energi Toruń z Comarch Cracovią i Ciarko STS Sanok z Re-Plast Unią Oświęcim. O obie zmiany poprosiły kluby. Cracovia z uwagi na niedawny udział w półfinale Pucharu Kontynentalnego, a oświęcimianie ze względu na występy w turnieju finałowym o Puchar Polski - informuje szefowa PHL.

- Jesteśmy elastyczni, na ile to możliwe, ale kluby muszą nas informować o swych potrzebach - dodaje.

Po rozegraniu 20 spotkań w PHL Comarch Cracovia jest piąta, ze stratą 17 pkt do liderującego GKS-u Katowice.



Michał Białoński, Interia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje