Reklama

Reklama

1928 KTH Krynica - Ciarko PBS Bank Sanok 7-1

Hokeiści 1928 KTH Krynica wygrali z Ciarko PBS Bank Sanok 7-1 w rozegranym awansem meczu 17. kolejki ekstraligi. To mógł być ostatni mecz krynickiego zespołu opartego na reprezentantach Polski, bo kolejni zawodnicy zapowiedzieli odejście z klubu, który nie wywiązuje się wobec nich ze zobowiązań finansowych.

Zobacz terminarz i wyniki oraz tabelę ekstraligi hokeja

Reklama

Tylko sanoczanie pokonali oparty na reprezentantach Polski krynicki zespół w pierwszej rundzie, więc wtorkowy mecz w Krynicy zapowiadał się bardzo ciekawie. Nadzieje na zacięte, pełne dramaturgii spotkanie prysły jednak bardzo szybko.

Goście rozgrywali najsłabszy mecz w sezonie i tracili gola za golem. Nie wykorzystywali okazji strzeleckich, popełniali błędy w defensywie, łapali karę za karą, a John Murray nie miał swojego dnia i po pierwszej tercji przegrywali 0-5!

Koncertowo grał Leszek Laszkiewicz. Wypracował pierwszego gola, podwyższył na 3-0 i asystował przy trafieniu Jakoba Milovanovicia na 4-0.

Po golu Rafał Dutki na 5-0 w 19. minucie z lodu zjechał Murray, a jego miejsce zajął Mateusz Skrabalak i zasłużył na pochwały.

Sanoczanie zdobyli wreszcie gola, ale arbiter po analizie wideo nie uznał go, bo krążek wpadł do bramki już po ostatniej syrenie I tercji. Goście mieli świetną okazję na początku drugiej tercji, aby wrócić do gry, ale zmarnowali dwuminutowy okres gry w podwójnej przewadze. Grali lepiej - oddali 21 strzałów w II tercji, lecz zdobyli w niej tylko jednego gola, którego strzelcem był Mateusz Wilusz. Z kolei Skrabalak obronił w tej części meczu każdy z 12 celnych strzałów kryniczan.

W trzeciej tercji hokeiści z Krynicy łapali karę za karą, ale rywale zupełnie nie radzili sobie grając w przewadze. Tymczasem gospodarze w ostatnich minutach dołożyli jeszcze dwie bramki.

- Niektórzy chłopcy mówią, że to może być ich ostatni mecz w Krynicy, dlatego bardzo chcieliśmy wygrać. Powiedzieliśmy sobie przed meczem, że jeśli dziś wygramy, to po meczu będziemy się cieszyć tak, jakbyśmy zdobyli mistrzostwo Polski, bo nie wiadomo, co będzie dalej - powiedział na antenie TVP Sport Przemysław Odrobny, bramkarz 1928 KTH Krynica.

Wielką dramaturgię miał za to drugi wtorkowy mecz. Aksam Unia Oświęcim pokonała JKH GKS Jastrzębie 3-2 w zaległym spotkaniu 12. kolejki. Oświęcimianie pierwsi objęli prowadzenie, ale po golu Mateusza Bryka w 45. minucie przegrywali 1-2. Losy meczu odwrócili niespełna cztery minuty przed końcem, strzelając dwie bramki w odstępie kilkunastu sekund!

Mecz 17. kolejki:

1928 KTH Krynica - Ciarko PBS Bank Sanok 7-1 (5-0, 0-1, 2-0)

Bramki: 1-0 Thomas Muhonen (5), 2-0 Konstantin Jemelin (6), 3-0 Leszek Laszkiewicz (11), 4-0 Jakob Milovanović (15), 5-0 Rafał Dutka (19), 5-1 Mateusz Wilusz (30), 6-1 Dariusz Gruszka (57), 7-1 Nicolas Besch (60).

Kary: KTH - 26, Ciarko - 24 minuty. Widzów 2 000.

Zaległy mecz 12. kolejki:

Aksam Unia Oświęcim - JKH GKS Jastrzębie 3-2 (1-0, 0-1, 2-1)

Bramki: 1-0 Damian Piotrowicz (15), 1-1 Damian Kapica (38), 1-2 Mateusz Bryk (45), 2-2 Kamil Kalinowski (57), 3-2 Tomasz Połącarz (57).

Kary: Unia - 4; GKS - 33 minuty w tym kara meczu dla Macieja Urbanowicza. Widzów 700.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje