Walka o ósemkę trwa. Sensacyjne losowanie podgrzało atmosferę przed 22. serię ORLEN Superligi
Starcie drugiej i trzeciej drużyny poprzedniego sezonu jawi się jako najciekawsze w 22. serii ORLEN Superligi. Na finiszu sezonu zasadniczego wiele emocji przyniesie walka o poszczególne lokaty w czołowej ósemce.

Atmosfera przed ligową kolejką w męskim handballu została podgrzana w czwartkowe popołudnie przed meczem reprezentacji Polski kobiet, kiedy rozlosowano półfinałowe pary Final4 ORLEN Pucharu Polski. Los, przez ręce Pauliny Wdowiak, skojarzył ze sobą na tym etapie Industrię Kielce i ORLEN Wisłę Płock. To oznacza, że w wielkim finale zagra ktoś z dwójki Netland MKS Kalisz - PGE Wybrzeże Gdańsk. To dopiero siódmy przypadek w XXI wieku, kiedy w decydującym meczu o tym trofeum nie dojdzie do "Świętej Wojny".
22. seria rozpocznie się w piątek w Puławach, gdzie drużyna LOTTO podejmie Orlen Wisłę Płock. Za podopiecznymi Xaviera Sabate udany pojedynek w Zagrzebiu. Krótki czas na regenerację nie powinien stanowić problemu w pokonaniu przedostatniego zespołu tabeli.
- Puławom nie idzie tak dobrze, jak w ubiegłych latach, ponieważ zajmują jedna z ostatnich pozycji, walcząc o utrzymanie. Dla mnie to spotkanie będzie stanowiło powrót w rodzinne strony, w których grałem całe życie w piłkę ręczną. Mam nadzieję, że pokażę się z dobrej strony, a Puławy, pomimo swojej ciężkiej sytuacji, postawią się nam - mówi Wojciech Borucki, bramkarz płockiej drużyny.
W sobotę z dna tabeli spróbuje się odbić Zagłębie Lubin, ale czeka ją wymagające zadanie, jakim jest wyjazd do Legionowa. Zepter KPR po ostatniej porażce w Kwidzynie wypadł z ósemki, ale ma do niej niewielką stratę.
- Przed nami bardzo ważny mecz. Wiemy, że Zagłębie walczy o każdy punkt i na pewno nie będzie to łatwe spotkanie. Musimy poprawić kilka elementów po meczu w Kwidzynie, przede wszystkim naszą skuteczność i grę w obronie. Gramy u siebie, przed naszymi kibicami, dlatego chcemy pokazać dobrą piłkę ręczną i sięgnąć po zwycięstwo - przekonuje Franci Brinovec, skrzydłowy Zepteru KPR.
W niedzielę Industria Kielce podejmie Rebud KPR Ostrovię Ostrów Wielkopolski. Podopieczni Tałanta Dujszebajewa znajdują się w świetnej formie. Ostatnio wygrali piąty mecz z rzędu w Lidze Mistrzów i notują swoją najlepszą serię w tych rozgrywkach od jesieni 2022 roku. Zawodnicy z Wielkopolski wciąż walczą o trzecią lokatę przed play-offami.
- Ostrovia jest w gronie trzech zespołów, które mocno walczą o medal. W poprzednim roku tego dokonali, co dla tego klubu było największym sukcesem w historii. Dobrze, że dalej idą do przodu i mocno pracują nad tym, aby zmniejszać dystans dzielący ich od nas i Płocka. Będziemy skupieni na tym spotkaniu, a do rywala podejdziemy z należytym szacunkiem - wyjaśnia Tałant Dujszebajew, trener Industrii Kielce.
W pozostałych spotkaniach tej serii Netland MKS Kalisz zagra z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski, Corotop Gwardia Opole z KGHM Chrobrym Głogów, a Handball Stal Mielec z Energą Bank PBS MMTS-em Kwidzyn. Ten ostatni pojedynek będzie ważny dla układu czołowej ósemki. Beniaminek z Podkarpacia balansuje między ósmym a dziewiątym miejscem, a do szóstego MMTS-u traci cztery punkty.











