Uwaga na wąsaczy. ORLEN Superliga wraca po krótkiej przerwie
Po przerwie reprezentacyjnej do gry wraca ORLEN Superliga. W piątek o pierwsze punkty w sezonie powalczy Zagłębie Lubin, które zagra na terenie beniaminka z Mielca. W listopadzie znakiem rozpoznawczym na handballowych boiskach będzie… wąs.

Po raz kolejny na superligowe parkiety wkracza akcja Movember. W większości drużyn znaleźli się śmiałkowie, którzy zapuścili symbolicznego wąsa. Przez cały listopad hasło kampanii: "Miej jaja! Badaj się regularnie" będzie widoczne na bandach LED podczas wszystkich meczów ligowych. Inicjatywę wesprze także szeroka komunikacja w mediach społecznościowych klubów i ligi, gdzie eksperci oraz sportowcy będą przełamywać tabu związane z męskim zdrowiem.
- Od lat staramy się łączyć sport z edukacją zdrowotną, bo wiemy, że to język, który dociera do ludzi. Mężczyźni często unikają rozmów o zdrowiu, a przecież odwaga to nie tylko walka na boisku czy w życiu codziennym - to także umiejętność przyznania, że warto się zbadać. Dzięki współpracy z ORLEN Superligą możemy dotrzeć z tym przekazem do tysięcy kibiców i pokazać, że profilaktyka to forma troski o siebie i swoich bliskich - mówi Marek Kopyść, prezes Fundacji Cancer Fighters, która wspiera akację.
10. seria rozpocznie się w piątek w Mielcu, gdzie Handball Stal podejmie Zagłębie Lubin. Beniaminek zaliczył udane otwarcie i ma na koncie 13 punktów, co daje mu siódme miejsce. Zagłębie jeszcze nie zapunktowało. Od początku musi radzić sobie z kontuzjami, co wpływa na wyniki.
- Rywale maja zero punktów. Wiemy, że przyjadą bardzo zdeterminowani, aby w końcu wygrać. Gramy jednak u siebie i pokażemy na pewno charakter, aby nasi kibice mogli cieszyć się ze zwycięstwa - mówi Jakub Tokarz, rozgrywający Handball Stali.
W sobotę Azoty Puławy podejmą Rebud KPR Ostrovię Ostrów Wielkopolski. Zaskakująco obie drużyny są sąsiadami w tabeli i na razie otwierają grupę spadkową. Brązowy medalista poprzedniego sezonu gra w kratkę i traci już 10 punktów do podium. Podczas przerwy reprezentacyjnej podopieczni Kima Rassmusena trenowali przez kilka dni z zawodnikami Orlenu Wisły Płock. Czy to pozwoli na odbudowę dobrej dyspozycji?
W ostatnich meczach przed przerwą lepiej zaczął wyglądać KGHM Chrobry Głogów, którego teraz czeka mocna weryfikacja, bo na swoim terenie podejmie Industrię Kielce. Ostatnie dni pozytywnie wpłynęły na kadrę wicemistrza Polski, bo do gry po kontuzjach mają wrócić Szymon Sićko, Michał Olejniczak i Alex Dujszebajew. Wciąż nie wiadomo, jak długo przyjdzie pauzować Piotrowi Jędraszczykowi. Wysoce prawdopodobne, że środkowy rozgrywający będzie leczył się do końca roku i nie pojedzie na mistrzostwa Europy.
Niedziela przyniesie "Derby Mazowsza". Zepter KPR Legionowo podejmie Orlen Wisłę Płock. Podopieczni Tomasza Strząbały wygrali cztery mecze z rzędu, ale teraz poprzeczka będzie zawieszona bardzo wysoko.
- To mistrz Polski i jeden z najlepszych zespołów w Europie. Wiemy, że to spotkanie będzie bardzo trudne, bo płocczanie aspirują do Final4 Ligi Mistrzów. Postaramy się pokazać charakter i walkę na boisku, nawet jeśli to oni są faworytem. Chcemy dać z siebie wszystko dla naszych kibiców - mówi Mateusz Chabior, rozgrywający KPR-u Legionowo.
Również w niedzielę o szóste zwycięstwo z rzędu zagra PGE Wybrzeże Gdańsk, które podejmie Piotrkowianina Piotrków Trybunalski. W poniedziałek, na zakończenie zmagań Netland MKS Kalisz zmierzy się z Energą Bank PBS MMTS Kwidzyn.
Zobacz również:












