Rusza walka o miejsca w ORLEN Superlidze. Kto bardziej "zmęczy się" przed finałem?
W ORLEN Superlidze rozpoczyna się walka o medale. Faworyci do gry w finale z Płocka i Kielc w pierwszych półfinałach zagrają na wyjeździe. Kogo czeka trudniejsze zadanie?

Zanim dojdzie do starć półfinałowych, w sobotę odbędą się zmagania w strefie spadkowej. Ciekawie będzie w Opolu, gdzie niepokonana od pięciu spotkań z rzędu Corotop Gwardia podejmie Zagłębie Lubin. "Miedziowi" muszą zapunktować, aby przedłużyć swoje szanse na utrzymanie. Z podobnym nastawieniem do Legionowa pojedzie drużyna LOTTO Puławy.
Również w sobotę rozpocznie się rywalizacja o miejsca 5-8. Tutaj o awansie do "małego finału" zdecyduje tylko jeden mecz, rozgrywany na terenie drużyny, która była wyżej w sezonie zasadniczym. KGHM Chrobry podejmie Handball Stal Mielec.
- Ćwierćfinał z Wybrzeżem nie potoczył się po myśli naszych kibiców, tak samo i naszej. Jako drużyna czujemy zawód i rozczarowanie, ale sezon nie dobiegł jeszcze końca. Przed nami dwa mecze, które chcemy wygrać. Sobotni na pewno nie będzie łatwy, tym bardziej, że mamy tylko dwa dni na przygotowanie. W spotkaniu z Mielcem na pewno pokażemy charakter i zaangażowanie - mówi Jakub Adamski, obrotowy KGHM Chrobrego.
W drugim spotkaniu Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn zagra z Netlandem MKS-em Kalisz.
Kalisz ma mocną bramkę i bardzo dobrą obronę, dlatego musimy grać konsekwentnie. Musimy odpowiedzieć równie mocną defensywą, a w ataku grać pewnie
W niedzielę dojdzie do pierwszego starcia w fazie medalowej. Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski podejmie Industrię Kielce. Gospodarze ostatnio nie zachwycili swoich kibiców i przegrali sześcioma golami z MMTS-em. Wybronili jednak przewagę z pierwszego spotkania. Zapewne teraz będą chcieli pokazać się z ambitnej strony na tle faworyzowanego rywala. Do rodzinnego Ostrowa wraca Krzysztof Lijewski. Tym razem w roli pierwszego trenera.
- Nie jadę do Ostrowa w celach rekreacyjnych, ale z pewną misją do wykonania. W założeniach plan jest prosty, ale będzie trudny w wykonaniu. Chcemy zagrać dobry mecz i wygrać jak najwyższą różnicą bramek, żeby w rewanżu móc wszystko kontrolować. Z roku na rok, Ostrów jest coraz lepszą drużyną - wyjaśniał Krzysztof Lijewski.
Trudno zakładać inny wynik niż zwycięstwo faworytów. Podobnie będzie w poniedziałek, kiedy PGE Wybrzeże Gdańsk podejmie Orlen Wisłę Płock. Obie drużyny niedawno spotkały się w finale Pucharu Polski. Podopieczni Xaviera Sabate wygrali 31:25, ale długo nie mogli wyraźniej odskoczyć. Drużyna Patryka Rombla potwierdziła rosnącą formę w ćwierćfinałowym dwumeczu z KGHM Chrobrym.










