Miał być wyrównany bój, był jednostronny pojedynek. PGE Wybrzeże na dobrej drodze do półfinału
W niedzielnym, pierwszym meczu ćwierćfinału ORLEN Superligi PGE Wybrzeże Gdańsk pokonało na wyjeździe KGHM Chrobry Głogów 33:25.

Pojedynek między tymi drużynami wyrósł na najciekawszy w walce o strefę medalową. Tak zwykle jest, kiedy spotykają się czwarta i piąta siła sezonu zasadniczego.
PGE Wybrzeże przystąpiło do starcia tydzień po finale Pucharu Polski. Gospodarze mieli dwa tygodnie na spokojne przygotowania. Początek przyniósł wymianę ciosów. Po niespełna pięciu minutach było 4:3 dla ekipy z Gdańska.
Podopieczni Patryka Rombla grali mocno w obronie, której dowodził Tomasz Gębala. Gospodarze mieli problemy z dojściem do klarownych sytuacji, notowali straty. Przyjezdnym szybko udało się wyprowadzić kontrataki. W końcu przejęli inicjatywę. Zdobyli cztery kolejne gole. W 11. minucie Witalij Nat zareagował czasem.
Po nim przez dłuższą chwilę nie padły bramki. KGHM Chrobremu nie pomógł nawet rzut karny. Kacpra Grabowskiego zatrzymał Mateusz Zambrzycki. Z drugiej strony trafił dwa razy Mikołaj Czapliński i po upływie nieco kwadransa goście prowadzili 9:3. Dziesięciominutowy impas miejscowych w ofensywie przerwał Jakub Adamski.
Gospodarze zaczęli grać agresywniej w obronie i powoli zaczęli redukować straty. W 22. minucie po kontrze Kacpra Grabowskiego tracili cztery gole - 7:11. Dystans do trzech bramek zmniejszył Maksym Pavlovski. PGE Wybrzeże jednak skutecznie odpowiadało. W pierwszej części trzy z czterech rzutów karnych obronił Mateusz Zembrzycki. Tuż przed zejściem do szatni gdańszczanie ponownie podkręcili tempo i na przerwę schodzili prowadząc 18:9.
Od początku drugiej części w bramce Chrobrego pojawił się Anton Derewiankin. Ukrainiec szybko zapisał na koncie dwie obrony. Witalij Nat
zaczął grać siedem na sześć w ataku. Nie zdało się to na wiele. Nawet jeśli strata minimalnie stopniała, to Wybrzeże potrafiło wyprowadzić kontrataki i co najważniejsze - było skuteczne. W 43. minucie gościa prowadzili 24:16.
Podopieczni Patryka Rombla mieli pełną kontrolę. Dobrze kontrolowali tempo spotkania. Szanowali piłkę w ataku pozycyjnym, ale wykorzystywali też każdą okazję do kontry.
Dziesięć minut przed końcem było 26:20. Wówczas za trafienie w twarz rywala czerwona kartkę otrzymał Jakub Orpik. Kolejne dwie bramki padły łupem gości. Miejscowi mieli sporo zastrzeżeń do pracy sędziów, a w końcówce… przyszło grać im w potrójnym osłabieniu, niemal przez pełne dwie minuty. PGE Wybrzeże wygrało ośmioma golami.
Rewanż w Gdańsku odbędzie się w środę. W poniedziałek dojdzie do drugiego meczu między Rebud KPR-em Ostrovią Ostrów Wielkopolski a Energą Bank PBS MMTS-em Kwidzyn. W grupie spadkowej Zagłębie Lubin podejmie Zepter KPR Legionowo.
KGHM Chrobry Głogów - PGE Wybrzeże Gdańsk 25:33 (9:18)
Najwięcej bramek dla Chrobrego: Mikołaj Czapliński 11, Jakub Będzikowski 7, Tomasz Gębala 6
Najwięcej bramek dla Wybrzeża: Kacper Grabowski 7, Bartosz Skiba, Paweł Paterek, Krzysztof Żyszkiewicz po 3











