Głogów i Kalisz zagrają o 5. miejsce. Faworyci z dołu nie dali szans rywalom
KGHM Chrobry Głogów i Netland MKS Kalisz powalczą o 5. miejsce na koniec sezonu ORLEN Superligi. Na dole tabeli beznadziejna stała się sytuacja Zagłębia Lubin i LOTTO Puław.

KGHM Chrobry zajął piątą lokatę na koniec sezonu zasadniczego. Teraz chce obronić ją w play-offach. Podopieczni Witalija Nata zrehabilitowali się przed własną publicznością za ćwierćfinałową, dotkliwą porażkę z PGE Wybrzeżem Gdańsk. Pokonali Handball Stal Mielec 28:22. Po pierwszej połowie beniaminek przegrywał tylko dwoma golami, ale po przerwie przeszkodą nie do przejścia dla niego był Rafał Stachera. Doświadczony bramkarz bronił z 40-procentową skutecznością.
- Czapki z głów dla chłopaków. Byli zmęczeni fizycznie, a z powodu kontuzji wypadło kilku zawodników. Było też ciężko podnieść się mentalnie po porażce z Gdańskiem. Nie było zbyt dużo czasu na przygotowania. Każdy podszedł jednak profesjonalnie do swoich obowiązków, ze świadomością, że gramy u siebie. Zdajemy sobie sprawę, że w pierwszym ćwierćfinale zawiedliśmy siebie i naszych fanów. Chcieliśmy się im odwdzięczyć. Myślę, że udało się to zrobić. Zostawiliśmy zdrowie na boisku. Jeśli tak będzie zawsze, to mało kto nas zatrzyma - powiedział Witalij Nat, trener KGHM Chrobrego.
Głogowianie rozegrają jeszcze jeden mecz przed własną publicznością. Na ich drodze stanie Netland MKS Kalisz, który pokonał na wyjeździe Energę Bank BPS MMTS Kwidzyn 35:28. Po gospodarzach było widać zmęczenie po ostatniej, szalonej pogoni za Ostrovią. Ekipę z Wielkopolski do triumfu poprowadził Jakub Moryń, który zaliczył 12 bramek i dziewięć asyst.
W grupie spadkowej nie było niespodzianek. W Legionowie Zepter KPR ograł LOTTO Puławy 37:27. Ekipa z Lubelszczyzny pozostaje na ostatnim miejscu.
- Zawiodła nasza obrona. Znów straciliśmy bardzo dużo bramek. Przyjechaliśmy tutaj z innym nastawieniem. Przede wszystkim chcieliśmy czerpać radość z piłki ręcznej i zrobić coś pozytywnego. W tym sezonie mamy jednak dużo problemów: indywidualnych i zespołowych. Staramy się grać do końca, ale wyniki są jakie są - powiedział Szymon Działakiewicz, rozgrywający drużyny z Puław.
Kroku drużynie z Legionowa dotrzymuje Corotop Gwardia Opole, która pokonała u siebie Zagłębie Lubin 34:30. Dla gospodarzy to szósty triumf z rzędu. "Miedziowi" mają jeszcze jedną szansę na wygrzebanie się ze strefy spadkowej. W środę zagrają na wyjeździe z LOTTO Puławami. Przegrany definitywne pożegna się z ORLEN Superligą.











