Głębokie oddechy w Piotrkowie i Opolu. Kalisz zdobył Gdańsk
Piotrkowianin Piotrków Trybunalski zrobił duży krok w stronę utrzymania w ORLEN Superlidze. W sobotę pokonał u siebie Lotto Puławy 34:31 i odskoczył od rywala na pięć punktów. Duży oddech złapała również Corotop Gwardia Opole. Netland MKS Kalisz odniósł cenne zwycięstwo na trudnym terenie w Gdańsku.

Mecz w piotrkowskiej Hali Relax miał duże znaczenie dla dalszych losów walki o utrzymanie. Od początku był wyrównany, toczony w niezłym tempie. Gospodarze schodzili na przerwę przy prowadzeniu 18:17. W ciągu dziesięciu minut drugiej odskoczyli na pięć bramek. Mimo ambitnej postawy gości, nie wypuścili przewagi. Bohaterem został Patryk Grzesik. Młody środkowy rozgrywający zanotował 11 goli i 9 asyst. Miał bezpośredni udział w blisko 60 procentach bramek rzuconych przez swój zespół.
- Najważniejsza jest wygrana. Od początku do końca mieliśmy tylko ją w głowie. To było wymagające spotkanie. Mieliśmy lepsze i gorsze momenty. Najważniejsze, że trzy punkty zostały w Piotrkowie. Potrzebowaliśmy ich jak tlenu. Puławy mają okrojony skład, dlatego chcieliśmy narzucić mocniejsze tempo, co nam się udało - przyznał Patryk Grzesik, który latem przeniesie się do Kwidzyna.
Po 19. serii na głębszy oddech może pozwolić sobie również Corotop Gwardia Opole, która pokonała u siebie Handball Stal Mielec 25:20 i zwiększyła przewagę nad strefą spadkową do siedmiu punktów. Podopieczni Bartosza Jureckiego zaliczyli piorunujący początek. Po dziesięciu minutach prowadzili 7:1. Stosunkowo szybko rywale doszli ich na dwie bramki. Nie zdołali jednak przełamać wyniku. Duża w tym zasługa Jakuba Ałaja, który zanotował 13 interwencji.
- Zagraliśmy równy mecz. Obie połowy nie były wybitne, ale były dobre. Pojawiły się błędy, ale to nieodłączny element. Nie zanotowaliśmy długiego przestoju, podczas którego zostaliśmy dogonieni. Dużo łatwiej gra się, kiedy prowadzimy dwiema, trzema bramkami, a nie musimy gonić - przyznał golkiper drużyny z Opola.
Na ostatnim miejscu, z siedmioma punktami na koncie, zostaje Zagłębie Lubin, które w niedzielę przegrało u siebie z Rebud KPR-em Ostrovią Ostrów Wielkopolski 23:28. Gospodarze zagrali ambitnie, ale było to zbyt mało na brązowego medalistę poprzedniego sezonu, który tego dnia mógł liczyć na solidne wsparcie swoich bramkarzy.
- Wiedzieliśmy, że czeka nas ciężki bój. Zagłębie zawsze mocno walczy na swoim boisku. Nie wiedzieliśmy też, czego możemy się po nich spodziewać. Razem z Kubą Zimnym zagraliśmy bardzo dobrze w bramce. Zrobiliśmy swoją robotę - powiedział Kacper Ligarzewski, bramkarz Rebud KPR Ostrovii.
Orlen Wisła Płock pokonała u siebie KGHM Chrobrego Głogów 36:24, a Industria Kielce ograła na wyjeździe Energę Bank PBS MMTS Kwidzyn 38:25.
Na zakończenie zmagań niespodziankę wynikową sprawił Netland MKS Kalisz, który pokonał na wyjeździe PGE Wybrzeże Gdańsk 35:31. Świetne zawody w bramce rozegrał Piotr Wyszomirski, który odbił 13 piłek. Gościom bardzo długo wychodziło wszystko w ataku, dowodzonym przez Rościsława Poliszczuka. Na kwadrans przed końcem, podopieczni Rafała Kuptela prowadzili aż 12 golami. W ostatnim fragmencie mocno spuścili z tonu, a ambitni gospodarze dokonali znacznej kosmetyki wyniku.
- W piłkę ręczną gra się po to, aby wygrywać mecze, nawet w trudnych halach. Na boisko wyszliśmy z dużym zębem. Tego brakowało nam w dwóch poprzednich spotkaniach w Głogowie i Wrocławiu (Puchar Polski - przyp. red.). Tam graliśmy tragicznie. Powiedzieliśmy sobie, że jeśli tak zaprezentujemy się w Gdańsku, to przegramy dziesięcioma bramkami. Naszym celem było zdobycie trzech punktów. Przyjechaliśmy dzień wcześniej i długo musieliśmy czekać, aby to udowodnić. Mam nadzieję, że teraz ustabilizujemy formę i już nie będziemy tak chimeryczni - powiedział Piotr Wyszomirski.
Kalisz uszczęśliwił rywali z Ostrowa Wielkopolskiego, którzy dzięki takiemu obrotowi spraw awansowali na trzecie miejsce. - Przyjaciółmi byliśmy tylko teraz. Mam nadzieję, że kiedy przyjadą do nas, to również zaprezentujemy się z takim zębem - zakończył były bramkarz reprezentacji Polski.













