"Derby Wielkopolski" ozdobą ostatniej serii sezonu zasadniczego
Przed ostatnią serią sezonu zasadniczego ORLEN Superligi niemal wszystko jest jasne. Niewiadomą pozostaje kwestia trzeciego miejsca. Ta sprawa rozstrzygnie się dopiero w ostatnim, poniedziałkowym meczu - "Derbach Wielkopolski".

Obecnie trzecie miejsce zajmuje PGE Wybrzeże Gdańsk. Ma 48 punktów - o dwa więcej od Rebud KPR Ostrovii Ostrów Wielkopolski, która w poprzedniej serii zaprzepaściła szansę na zapewnienie sobie tej lokaty, niespodziewanie przegrywając przed własną publicznością z Handball Stalą Mielec.
Z dużym prawdopodobieństwem, ekipa znad morza pozostanie z takim dorobkiem, bo w ostatniej serii, w niedzielę, zagra u siebie z Orlenem Wisłą Płock. W czwartek "Nafciarze" pożegnali się z Ligą Mistrzów, odpadając w 1/8 finału ze Sportingiem Lizbona.
- Mecz z mistrzem Polski to zawsze duże wyzwanie. Wiemy, jakim zespołem jest Wisła, ale zrobimy wszystko, aby napsuć im krwi i pokazać, że w naszej hali nie ma łatwych zwycięstw. Musimy wykorzystać nasze atuty, czyli grę w kontrze i ograniczyć ich najmocniejszą broń, jaką jest gra 1:1. Z całą pewnością czeka nas święto piłki ręcznej - tłumaczy Filip Michałowicz, prawoskrzydłowy PGE Wybrzeża.
W przypadku porażki, ekipa z Gdańska będzie trzymała w poniedziałek kciuki za Netland MKS Kalisz, który w "Derbach Wielkopolski" podejmie Rebud KPR Ostrovię Ostrów Wielkopolski. W ostatnich dwóch sezonach spotkania rywali zza miedzy przynosiły ogrom emocji. W pierwszym pojedynku Ostrovia wygrała 25:23.
26. seria rozpocznie się w sobotę w Legionowie, gdzie Zepter KPR zmierzy się z drużyną Lotto Puławy. Następnie mecz o przysłowiową pietruszkę rozegra KGHM Chrobry Głogów, który jest pewny piątego miejsca. Jego rywalem będzie Piotrkowianin Piotrków Trybunalski. Z jego perspektywy, każde spotkanie i ewentualna zdobycz może być tą na wagę utrzymania w elicie. Ekipa z Łódzkiego ma tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową, sama zajmuje miejsce barażowe.
- Już wiemy, że zajęliśmy piąte miejsce po sezonie. Mimo wszystko, ten mecz jest dla nas bardzo ważny, ponieważ jest elementem przygotowań do zbliżających się play-offów. W ostatnim czasie graliśmy bardzo mało. Kilka dni temu graliśmy w Puławach, a wcześniej mieliśmy trzytygodniową przerwę. Dla nas więc mecz z Piotrkowianinem jest ważny pod względem szkoleniowym. Wychodzimy na boisko, aby wygrać i nabrać pewności siebie - wyjaśnia Paweł Wita, drugi trener Piotrkowianina.
W pozostałych meczach tej serii Corotop Gwardia Opole zmierzy się z Zagłębiem Lubin, a Handball Stal Mielec z Industrią Kielce.










