Chrobry szuka rewanżu na rozpędzonym beniaminku. Rusza 16. seria ORLEN Superligi
ORLEN Superliga nabrała rozpędu. Drużyny rywalizują co trzy, cztery dni. Wyraźniej zarysowała się czołowa ósemka. Przed nami szesnasta, przedostatnia w tym roku seria zmagań.

W sobotę na parkiet wybiegną dwie najlepsze drużyny. Industria Kielce podejmie Corotop Gwardię Opole. W ostatnich spotkaniach podopieczni Tałanta Dujszebajewa rzucają sporo bramek. W niektórych kibice mogli wyczekiwać nawet trafienia numer 50. Strzelecki rekord klubu w historii, wynoszący 52 trafienia, na razie wydaje się niezagrożony. Jak przyznaje Arciom Karaliok, zespół musi koncentrować się też na obronie.
- Nie jest łatwo o 50 bramek. Oczywiście, chcielibyśmy to zrobić. Z trenerem mamy jednak "zakład", w którym musimy skupić się też na bronieniu. Kiedy atakujesz i rzucasz bramkę w pięć sekund, to później musisz skupić się na powrocie. Nie możesz pozwolić, aby przeciwnik miał dużo okazji do rzutów. Nie mielibyśmy problemów, aby rzucić 60 goli, ale np. wynik 49:35 nie jest do przyjęcia, ale 44:25 już jest lepsze - wyjaśnia białoruski obrotowy kieleckiej drużyny.
Po pauzie do gry wraca mistrz Polski z Płocka, który podejmie Piotrkowianina Piotrków Trybunalski.
- Mimo zbliżających się Świąt nie rozluźniamy się i podejdziemy do niego w stu procentach skoncentrowani i spełnimy przedmeczowe założenia trenera. Mam nadzieję, że Piotrków, który szuka punktów w każdym spotkaniu, postawi twarde warunki i będzie to ciekawa rywalizacja do oglądania - przyznał Wojciech Borucki, bramkarz płockiego zespołu.
W niedzielę LOTTO Puławy zagrają u siebie z PGE Wybrzeżem Gdańsk. Gospodarze plasują się na zagrożonym spadkiem 12. miejscu. Przegrali siedem ostatnich spotkań. Teraz też nie będą faworytem.
Do ciekawego pojedynku dojdzie w Głogowie, gdzie KGHM Chrobry podejmie Handball Stal Mielec. W pierwszym meczu górą był beniaminek, który wygrał 28:27. W kolejnych tygodniach podopieczni Roberta Lisa udowodnili, że nie był to przypadek, bo po 14 spotkaniach mają na koncie 22 punkty - o dwa mniej od swojego rywala, który chce włączyć się do walki o medal.
Po porażce w Mielcu od ósmego miejsca oddalił się Zepter KPR Legionowo. Traci pięć punktów do zajmującego tę lokatę Netlandu MKS-u Kalisz. Teraz te drużyny czeka bezpośrednie spotkanie na Mazowszu. Kto wie, być może będzie to jeden z najważniejszych pojedynków kontekście walki o play-offy.
Również w poniedziałek kolejnych punktów w walce o utrzymanie poszuka Zagłębie Lubin, które podejmie Energę Bank PBS MMTS Kwidzyn.











