Reklama

Reklama

Brąz Azotów Puławy, pięćdziesiątka Łomży Vive Kielce, derby dla Chrobrego Głogów

Dużo ciekawych rzeczy zdarzyło się w 23. serii PGNiG Superligi. Azoty Puławy zapewniły sobie brązowy medal, wysokie zwycięstwa odniosły Orlen Wisła Płock i Łomża Vive Kielce, kielczanie rzucili nawet 51 bramek. Derby Dolnego Śląska wygrał Chrobry Głogów, a w Opolu doszło do karnych.

Azoty Puławy przypieczętowały brąz, rekordowy mecz Łomży Vive Kielce

Na trzy serie przed końcem sezonu zawodnicy Azotów Puławy zapewnili sobie brązowe medale. Puławianie po świetnym meczu pokonali na wyjeździe Torus Wybrzeże Gdańsk. Duży wkład w wygraną mieli bramkarze - Mateusz Zembrzycki odbił 46 procent rzutów gdańszczan, a Vadim Bogdanov - 39 procent. - Drużyna miała za cel wywalczenie brązowego medalu, musieliśmy wygrać i bardzo chcieliśmy. Był ogień w oczach - ocenił trener Azotów Puławy, Robert Lis.

Czytaj także: Polski klub w walce o Final Four Ligi Europejskiej

Reklama

Prawdziwy popis swoich umiejętności dali zawodnicy Łomży Vive Kielce, którzy przekroczyli granicę pięćdziesięciu bramek. Kielczanie kapitalnie zagrali też w defensywie - dali sobie rzucić ledwie dziewiętnaście goli. 50 procent udanych parad miał Andreas Wolff, 35 procent Mateusz Kornecki. Najskuteczniejszy - Dylan Nahi rzucił 10 bramek. - Zaangażowanie, postawa, serducho - to było widoczne w naszej grze, dlatego zasłużenie wygraliśmy. Wydaje mi się, że przeciwnik nie miał odpowiedzi na to co prezentowaliśmy w ataku i obronie - ocenił Krzysztof Lijewski, drugi trener kieleckiego zespołu.

Orlen Wisła Płock rozbiła Górnika Zabrze, świetny mecz Energi MKS Kalisz

Orlen Wisła Płock zagrała na wyjeździe z Górnikiem Zabrze i dała pokaz swojej siły. Płocczanie od początku do końca mieli przewagę i wygrali różnicą czternastu bramek. Adam Morawski miał 48 procent odbitych rzutów, Tin Lucin zdobył siedem bramek i był najskuteczniejszy w całym meczu. - Postawiliśmy bardzo dobre warunki w obronie, gdzie przeciwnik się męczył. Chłopaki bardzo mi pomogli, z tego było dużo kontr. Wiele razy grałem tutaj w Zabrzu i nie wiem, czy udało nam się kiedyś wygrać taką przewagą. To cieszy mnie niezmiernie - przyznał Morawski.

Efektowne zwycięstwo nad Piotrkowianinem odniosła też Energa MKS Kalisz, która przeskoczyła w tabeli zespół z Piotrkowa Trybunalskiego i awansowała na szóste miejsce. Dobrze zagrali bramkarze w obu ekipach - Kacper Ligarzewski (Piotrkowianin) oraz Łukasz Zakreta i Mikołaj Krekora (Energa MKS Kalisz). Najskuteczniejsi byli Kacper Adamski i Piotr Krępa (Energa MKS Kalisz), którzy rzucili po siedem bramek. - Nie spodziewałem się aż takiej różnicy bramkowej. To nie jest różnica jaka dzieli obie drużyny. Po prostu byliśmy lepiej dysponowani - powiedział trener kaliszan, Paweł Noch.

Zawodnicy MMTS-u Kwidzyn pokonali Handball Stal Mielec i awansowali na czwarte miejsce w tabeli. 30 procent skuteczności w kwidzyńskiej bramce miał Krzysztof Szczecina. Najwięcej bramek w meczu rzucił Dzmitry Smolikau z Handball Stali Mielec. - Bardzo ciężki mecz, Mielec się bardzo postawił w obronie. Grał twardo, biegał na szybką kontrę. Wychodzimy zwycięsko, plus sześć bramek, ważny mecz dla układu tabeli. Idziemy dalej do swojego upragnionego celu - zapowiedział rozgrywający MMTS-u Kwidzyn, Bartosz Nastaj.

Niesamowity przebieg miał mecz w Opolu. Sandra SPA Pogoń Szczecin w samej końcówce rzuciła siedem bramek i wygrywała 25:21, gospodarze jednak w dwie minuty odrobili straty i był remis. W konkursie karnych górą była Gwardia Opole. Najwięcej - 10 bramek rzucił Marek Monczka (Gwardia Opole). - Wiedzieliśmy, że Pogoń jest bardzo niewygodnym przeciwnikiem, że grają o trzy punkty, które są dla nich ważne do utrzymania. To doświadczony zespół, z którym się ciężko gra. Ale duży szacunek i pokłony dla mojego zespołu, bo mieliśmy swoje problemy kadrowe. Prowadziliśmy cały mecz, w końcówce zabrakło nam sił, ale później zaryzykowaliśmy. Odrobiliśmy straty i w karnych zdobyliśmy dwa punkty - podsumował trener Gwardii Opole, Rafał Kuptel.

Przez większość spotkania Chrobry Głogów prowadził z MKS Zagłębiem Lubin w Derbach Dolnego Śląska, ale goście w każdej chwili mogli odrobić straty. Ostatecznie górą byli gospodarze. 15 rzutów odbił bramkarz Chrobrego Głogów, Rafał Stachera, a dziewięć bramek zdobył Paweł Paterek. - Było ostro z obu stron. Było też dużo agresji, to się podobało - albo i nie podobało trybunom. Kibice robili wrzawę, obu drużynom fajnie się grało i fajnie się to oglądało - ocenił Paterek.

Wyniki:

Górnik Zabrze - Orlen Wisła Płock 20:34 (10:16)

Energa MKS Kalisz - Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 32:20 (17:9)

Łomża Vive Kielce - Grupa Azoty Unia Tarów 51:19 (26:9)

MMTS Kwidzyn - Handball Stal Mielec 29:23 (14:11)

Gwardia Opole - Sandra SPA Pogoń Szczecin 25:25 (12:12), po karnych 4:3

Torus Wybrzeże Gdańsk - Azoty Puławy 18:32 (7:17)

Chrobry Głogów - MKS Zagłębie Lubin 28:25


 

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy