Pojedynek mistrzyń w Lubinie! Ciekawe starcia w Gnieźnie i Piotrkowie Trybunalskim!
14. seria ORLEN Superligi Kobiet zostanie zainaugurowana w Lubinie, gdzie naprzeciw siebie staną aktualne mistrzynie Polski i Ukrainy - KGHM MKS Zagłębie Lubin oraz Galiczanka Lwów. Emocji nie powinno zabraknąć także w Gnieźnie i Piotrkowie Trybunalskim, gdzie na parkiet wyjdą zespoły rywalizujące w tym sezonie o medale.

Podopieczne Bożeny Karkut przystąpią do tego spotkania w roli niepokonanego lidera ORLEN Superligi Kobiet, który ma na swoim koncie komplet 39 punktów i potwierdza dominację na krajowych parkietach. Tym, co może jednak martwić kibiców, jest sytuacja zdrowotna w zespole aktualnych mistrzyń Polski. W meczu z Enea MKS-em Gniezno do dyspozycji trenerki KGHM MKS Zagłębia Lubin było zaledwie dwanaście zawodniczek, w tym trzy bramkarki. Środowy mecz z Galiczanką Lwów będzie także ważnym sprawdzianem przed nadchodzącymi wyzwaniami w Lidze Europejskiej Kobiet. Trzy dni później lubinianki czeka bowiem wyjazdowe spotkanie z duńskim Viborgiem.
Hitowe starcie
W środowy wieczór niezwykle ciekawie zapowiada się także spotkanie pomiędzy Enea MKS-em Gniezno i PGE MKS-em El-Volt Lublin. Podopieczne Petera Kostki mają za sobą przegrany mecz z KGHM MKS Zagłębiem Lubin, w którym zdołały jednak postawić bardzo trudne warunki aktualnym mistrzyniom Polski. Podobnie było podczas pierwszego spotkania Enea MKS-u z PGE MKS-em El-Volt, rozegranego w Lublinie, gdy gnieźnianki przez długie fragmenty meczu pozostawały w grze i skutecznie odpowiadały na ataki faworytek.
Na porażkę nie będą jednak chciały pozwolić sobie zawodniczki z Lublina, które wygrały sześć ostatnich meczów w ORLEN Superlidze Kobiet, a jeszcze w styczniu zmierzą się z KGHM MKS Zagłębiem Lubin.
- To na pewno nie będzie łatwe spotkanie. Chcemy się jak najskuteczniej zregenerować i przygotować do tego starcia. Mamy nadzieję, że kolejne trzy punkty trafią na nasze konto. Odkąd do Gniezna przyszedł trener Peter Kostka, tamtejsze zawodniczki potrafią postawić w obronie naprawdę twarde warunki. Są bardzo agresywne w defensywie. Są ponadto kolektywem. Plus ich "rzutki", czyli Kasia Cygan czy Monika Łęgowska. Nie czeka nas łatwe spotkanie ani spacerek. To będzie kolejny ciężki mecz - powiedziała Sylwia Matuszczyk, obrotowa PGE MKS-u El-Volt Lublin.
Coś do udowodnienia
Emocji nie powinno zabraknąć również w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie w sobotni wieczór na parkiet wybiegną zawodniczki Piotrcovii i KPR-u Gminy Kobierzyce. Klub z województwa łódzkiego nie zdołał sprawić niespodzianki w meczach z KGHM MKS Zagłębiem Lubin oraz PGE MKS-em El-Volt Lublin, jednak w obu spotkaniach zaprezentował się z bardzo dobrej strony. To właśnie zawodniczki Piotrcovii Piotrków Trybunalski przystąpią do sobotniego starcia w roli faworytek.
Z kolei brązowe medalistki poprzednich rozgrywek mają coś do udowodnienia kibicom, ponieważ nietrudno znaleźć głosy skreślające je z walki o medale w obecnym sezonie ORLEN Superligi Kobiet. KPR Gminy Kobierzyce nie może sobie pozwolić na porażkę także w kontekście rywalizacji o miejsce w grupie mistrzowskiej, zwłaszcza że niespodziewanie włączyły się do niej zarówno zawodniczki Piłki Ręcznej Koszalin, jak i Galiczanki Lwów.
- Nie jestem zwolenniczką skreślania kogokolwiek. Uważam, że to jest tylko sport i często dużo zależy od dyspozycji dnia. Uważam, że w ostatnim meczu oddałyśmy im zwycięstwo. Byłyśmy tego dnia lepsze, jednak popsułyśmy końcówkę i teraz rzeczywiście mamy dużo do udowodnienia. Liczę mocno, że to pokażemy właśnie w Piotrkowie Trybunalskim - zapowiedziała Aleksandra Kucharska, kapitan KPR-u Gminy Kobierzyce.
Niespodziewany awans?
W walce o awans do grupy mistrzowskiej ORLEN Superligi Kobiet pozostają zawodniczki Piłki Ręcznej Koszalin, które mają za sobą bardzo udany okres. Na przełomie grudnia i stycznia zdołały pokonać zarówno trzeci, jak i czwarty zespół poprzednich rozgrywek - KPR Gminy Kobierzyce oraz Energa Start Elbląg. Taki obrót spraw sprawił, że koszalinianki mogą znaleźć się w gronie sześciu najlepszych zespołów rundy zasadniczej ORLEN Superligi Kobiet.
Sprzyja im także terminarz. Na początek zmierzą się z ostatnim w tabeli TAURON Ruchem Szczypiorno Kalisz, a następnie czekają je spotkania z Galiczanką Lwów, Sośnicą Gliwice, Piotrcovią Piotrków Trybunalski oraz Enea MKS-em Gniezno.
- Po to gramy, żeby walczyć o "szóstkę". W tamtym sezonie nie zdobyłyśmy na koniec rundy zasadniczej tylu punktów, co teraz. Jesteśmy tym bardzo podbudowane. Chcemy walczyć o "szóstkę". Mam nadzieję, że tak to się utrzyma - powiedziała Hanna Rycharska, obrotowa Piłki Ręcznej Koszalin.
Ważne spotkanie czeka również zawodniczki Energa Startu Elbląg, które tracą cztery punkty do Piłki Ręcznej Koszalin oraz Galiczanki Lwów. Podopieczne Magdaleny Stanulewicz nie mogą sobie pozwolić na porażkę, jeśli myślą o grze w grupie mistrzowskiej ORLEN Superligi Kobiet. Ich rywalem będzie Sośnica Gliwice, która do tej pory zgromadziła jedynie cztery punkty, a jedyne zwycięstwo odniosła 11 października w starciu z TAURON Ruchem Szczypiorno Kalisz.
TERMINARZ 14. SERII ORLEN SUPERLIGI KOBIET
KGHM MKS Zagłębie Lubin - Galiczanka Lwów (środa, 7 stycznia, godz. 18)
Enea MKS Gniezno - PGE MKS El-Volt Lublin (środa, 7 stycznia, godz. 20:30)
Sośnica Gliwice - Energa Start Elbląg (sobota 10 stycznia, godz. 16)
Piłka Ręczna Koszalin - TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz (sobota 10 stycznia, godz. 16)
Piotrcovia Piotrków Tryb. - KPR Gminy Kobierzyce (sobota 10 stycznia, godz. 18)













![Dramat Lewandowskiego i taki prezent dla rywali. Potem odkupienie [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000LGMDBEXK0BKY3-C401.webp)