To pytanie na które nie udzielimy jednoznacznej odpowiedzi, chociaż podobne pytanie postanowił również zadać oficjalny profil KGHM MKS Zagłębia Lubin. Poddał on pod wątpliwość zarówno decyzję sędziowską o nieuznaniu rzutu karnego wykonywanego przez Kalidiatou Niakaté, jak i tego uznanego, wykonywanego przez Darię Monklewicz, skrzydłową PGE MKS-u El-Volt Lublin.
- Rzuty karne to oczywiście loteria. Dostajemy takie informacje i na pewno to sprawdzimy, że pierwszy rzut karny nie do końca została przekroczona linia. Okazuje się, że VR nie miał kamery na linii rzutów karnych. Zobaczymy i sprawdzimy te element i jeśli będzie taka konieczność, to podejmiemy jakieś decyzje. Na sportowo to w trakcie tych sześćdziesięciu minut mecz zakończył się remisem - zaznaczyła Bożena Karkut, trenerka KGHM MKS Zagłębie Lubin.
Sportowo na tak!
Z całą pewnością oczy kibiców piłki ręcznej zwrócone były na późniejszy pojedynek pomiędzy Industrią Kielce i ORLEN Wisłą Płock, to również wcześniejsze spotkanie KGHM MKS Zagłębia Lubin i PGE MKS-u El-Volt Lublin mogło się podobać kibicom nie tylko żeńskiego szczypiorniaka.
Na szczególne wyróżnienie zasługiwał występ Sarah Paulsen, która wzmocniła barwy aktualnych wicemistrzyń Polski przed startem sezonu 2026/2027 LOTTO Superligi Kobiet. To był jeden z głośniejszych transferów tych rozgrywek w ostatnich latach i o jego wartości przekonaliśmy się już podczas sobotniego spotkania o Superpuchar Polski Kobiet. Nie jest to jednak żadna niespodzianka, bowiem mowa tutaj o reprezentantce Danii, która wyróżniała się w swoich rodzimych rozgrywkach. Pozytywne wrażenie pozostawiły po sobie również m.in. Jhennifer Lopes czy Natalia Pankowska. W przypadku KGHM MKS Zagłębia Lubin trudno ocenić nowe zawodniczki, bo dopiero w drugiej połowie na parkiecie pojawiła się Kalidiatou Niakaté, a swojej szansy nie otrzymały Laura Hernandez oraz Emilia Galińska.
Zapowiedź emocjonującego sezonu
Zwycięstwo PGE MKS-u El-Volt Lublin w ramach Superpucharu Polski pozwala nam być pewnym, że czeka nas niezwykle emocjonujący sezon LOTTO Superligi Kobiet. Tym bardziej, że ambitne cele mają również zawodniczki chociażby KRASOŃ MKS Piotrcovii, KPR-u Gminy Kobierzyce czy Enea MKS-u Gniezno. Z całą pewnością oczy kibiców będą zwrócone jednak na rywalizację pomiędzy zespołami, które od niemal trzydziestu lat zdominowały rywalizację na krajowych parkietach piłki ręcznej kobiet.
- Od kilku sezonów widzimy, że zarówno PGE MKS El-Volt Lublin czy KPR Gminy Kobierzyce i wszystkie inne zespoły chcą nam pokazać, że są lepszą drużyną i mogą z nami walczyć jak równy z równym. Nie ukrywamy, że z sezonu na sezon jest coraz trudniej i każda drużyna będzie chciała nam to mistrzostwo odebrać i wywieźć do swojego miasta. Mamy teraz czas na analizę, a przyszłość pokaże, co będzie dalej - powiedziała Joanna Drabik, obrotowa KGHM MKS Zagłębia Lubin.
Obowiązkowa pozycja
W łódzkiej Atlas Arenie podczas Superpucharu Polski Mężczyzn zasiadło ponad 8000 kibiców, a w przypadku meczu dwóch najlepszych żeńskich zespołów możemy mówić o trochę mniejszej frekwencji. Wydaje się jednak, że to wydarzenie jest już obowiązkową pozycję w kalendarzu rozgrywek piłki ręcznej w Polsce. I do tego poziomu zainteresowania kibiców powinny także dążyć rozgrywki o Puchar Polski.
- Myślę, że to naprawdę bardzo super sprawa - świetna organizacja, piękny obiekt, a także doping kibiców i cała tego otoczka. Aż chce się grać i tak jak mówię, to bardzo dobra idea i oby tak dalej - ocenił Paweł Tetelewski, trener PGE MKS-u El-Volt Lublin.
Następna edycja Superpucharu Polski dopiero za rok, a teraz przed nami niezwykle emocjonujący sezon LOTTO Superligi Kobiet. W Superpucharze Polski Kobiet dominacja KGHM MKS Zagłębia Lubin została przerwana. Czy podobnie będzie w rozgrywkach o mistrzostwo Polski? Przekonamy się o tym w najbliższych miesiącach!










