KRASOŃ MKS Piotrcovia z brązem? Kto uniknie baraży?
Przed szansą na zapewnienie sobie brązowych medali staną zawodniczki KRASOŃ MKS Piotrcovii, a warunkiem koniecznym do realizacji tego celu jest zwycięstwo w hitowym starciu 24. serii ORLEN Superligi Kobiet w Kobierzycach! W najbliższych dniach poznamy również nazwę zespołu, który będzie musiał zmierzyć się w barażach z wicemistrzem Ligi Centralnej Kobiet.

Podopieczne Horatiu Pascy mają obecnie na swoim koncie czterdzieści pięć punktów i o jedenaście wyprzedzają czwarty w tabeli KPR Gminy Kobierzyce. KRASOŃ MKS Piotrcovia potrzebuje zatem jednego zwycięstwa, by zapewnić sobie brązowe medale w ORLEN Superlidze Kobiet. Byłby to zarazem pierwszy medal mistrzostw Polski dla zespołu z Piotrkowa Trybunalskiego od sezonu 2008/2009, gdy Piotrcovia posiadająca takie zawodniczki jak Beata Kowalczyk czy Kinga Grzyb (ówcześnie Polenz dop. DO), okazała się lepsza w rywalizacji o trzecie miejsce od Łączpolu Gdynia.
Hitowe starcie 24. serii ORLEN Superligi Kobiet będą chciały zakończyć zwycięstwem zawodniczki KPR-u Gminy Kobierzyce, które mają za sobą serię dwóch wygranych z Piłką Ręczną Koszalin i Enea MKS-em URBIS Gniezno. To pozwoliło przybliżyć je do wywalczenia czwartego miejsca w obecnych rozgrywkach. Chociaż szansa na powtórzenie wyniku z. zeszłego roku nadal pozostaje, to zadanie jest niezwykle trudne do zrealizowania.
- Tegoroczne rozgrywki są dla naszego zespołu bardzo trudne. Istnieją jeszcze matematyczne szanse na medal, ale droga na podium jest co najmniej wyboista. Nie wiem, na którym miejscu skończymy, ale nie wyobrażam sobie kończyć kariery czy zmieniać barw klubowych będąc zawiedzioną i niespełnioną - powiedziała Aleksandra Kucharska, która o kolejny rok przedłużyła kontrakt z KPR-em Gminy Kobierzyce. W czwartym zespole obecnych rozgrywek pozostanie również m.in. Zuzanna Ważna.
W czwartkowy wieczór oba zespoły zmierzą się ze sobą po raz czwarty w obecnych rozgrywkach ORLEN Superligi Kobiet - dwukrotnie zwycięsko wyszły z tego pojedynku zawodniczki KRASOŃ MKS Piotrcovii Piotrków Trybunalski.
Bez potknięcia?
W niedzielne popołudnie przed szansą na sięgnięcie po kolejne ligowe punkty staną zawodniczki KGHM MKS Zagłębia Lubin i PGE MKS-u El-Volt Lublin, które stoczą między sobą walkę o mistrzostwo Polski Aktualne mistrzynie Polski zmierzą się z Enea MKS-em Gniezno, a bilans spotkań przemawia za zwycięstwem KGHM MKS Zagłębia Lubin, które wygrało każde z trzynastu bezpośrednich spotkań. Podopieczne Petera Kostki czekają na pierwsze ligowe zwycięstwo od 31 stycznia 2026 roku, jednak trudno spodziewać się przełamania właśnie w starciu za aktualnymi mistrzyniami Polski.
PGE MKS El-Volt Lublin zmierzy się natomiast przed własną publicznością z Piłką Ręczną Koszalin. Także w tym przypadku zdecydowanymi faworytkami tego spotkania będą zawodniczki z województwa lubelskiego. Każdy inny wynik niż pewne zwycięstwo PGE
MKS-u El-Volt postrzegany będzie w kategorii niespodzianki. Na tym etapie sezonu ewentualne potknięcie miałoby opłakane skutki dla zespołu z Lublina.
Kto zagra w barażach
Energa Start Elbląg nie wykorzystała przed świętami szansy na zapewnienie sobie ósmego miejsca w tabeli ORLEN Superligi Kobiet, które pozwoli uniknąć rywalizacji w barażach z wicemistrzem Ligi Centralnej Kobiet. Aktualnie Energa Start Elbląg ma przewagę jednego punktu nad Sośnicą Gliwice.
Pierwsze na parkiet wybiegną zawodniczki z województwa śląskiego, które zagrają na wyjeździe z TAURON Ruchem Szczypiorno Kalisz. W przypadku wygranej gospodyń sprawa jest rozwiązana i to Sośnica Gliwice zagra w barażu o utrzymanie. Niezależnie od tego czy będzie to zwycięstwo w regulaminowym czasie gry czy serii rzutów karnych, bo w przypadku równej liczby punktów lepszy bilans bezpośrednich spotkań ma zespół prowadzony przez Magdalenę Stanulewicz.
Teoretycznie zdecydowanymi faworytkami wydają się być zawodniczki Sośnicy Gliwice, jednak pomimo stracenia szansy na utrzymanie TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz wywalczył w ostatnich dwóch meczach pięć punktów. W przypadku zwycięstwa w regulaminowym czasie gry Sośnicy Gliwice zawodniczki Energa Startu Elbląg muszą zdobyć co najmniej dwa punkty. To nie będzie jednak łatwe zadanie, bo ich rywalem będzie najsilniejszy zespół grupy spadkowej - Galiczanka Lwów. Aktualne mistrzynie Ukrainy będą chciały zwycięstwem zakończyć sezon w ORLEN Superlidze Kobiet. Warto dodać, że na początku kwietnia zespół z Lwowa zapewnił sobie dwunasty tytuł mistrzyń swojego kraju.
TERMINARZ 23. SERII ORLEN SUPERLIGI KOBIET
GRUPA MISTRZOWSKA
KPR Gminy Kobierzyce - KRASOŃ MKS Piotrcovia (czwartek 16 kwietnia, godz. 20:30)
PGE MKS El-Volt Lublin - Piłka Ręczna Koszalin (niedziela 19 kwietnia, godz. 16)
KGHM MKS Zagłębie Lubin - Enea MKS Gniezno (niedziela 19 kwietnia, godz. 18)
GRUPA SPADKOWA
TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz - Sośnica Gliwice (środa 15 kwietnia, godz. 20)
Galiczanka Lwów - Energa Start Elbląg (niedziela 19 kwietnia, godz. 16)











