KRASOŃ MKS Piotrcovia bliżej brązu? Starcie medalistek w Lublinie
Hitem 21. serii ORLEN Superligi Kobiet będzie bez wątpienia spotkanie pomiędzy zawodniczkami PGE MKS-u El-Volt Lublin i KPR-u Gminy Kobierzyce. Emocji nie zabraknie również w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie KRASOŃ MKS Piotrcovia może wykonać kolejny krok w stronę brązowego medalu.

KRASOŃ MKS Piotrcovia wydaje się być w komfortowej sytuacji w walce o brązowy medal ORLEN Superligi Kobiet. Każda z drużyn ma do rozegrania jeszcze siedem spotkań, a przewaga nad czwartą Piłką Ręczną Koszalin wynosi siedem punktów, a dwa więcej traci do nich piąty w tabeli KPR Gminy Kobierzyce. Enea MKS Gniezno, czyli najbliższy rywal zawodniczek z Piotrkowa Trybunalskiego, ma o jeszcze jedno oczko mniej. Podopieczne Petera Kostki w ostatnich spotkaniach musiały sobie radzić bez m.in. Katarzyny Cygan i Malwiny Hartman, więc ich potencjalny powrót z całą pewnością wpłynąłby na dyspozycję Enea MKS-u Gniezno. W bardzo dobrych nastrojach z przerwy reprezentacyjnej powróciły zawodniczki KRASOŃ MKS Piotrcovia - Oliwia Domagalska i Marcelina Polańska zadebiutowały w meczach z reprezentacją Norwegii, a swoje kolejne występy zanotowały również Patrycja Noga i Natalia Pankowska.
- To była dla mnie ogromna niespodzianka. Otrzymałam telefon kilka dni przed zgrupowaniem i trudno było na gorąco cokolwiek pomyśleć na ten temat, bo naprawdę się tego nie spodziewałam. Bardzo cieszę się, że trener dał mi tę szansę i również za to, że pozwolił mi dzisiaj na parkiecie pokazać, co potrafię. Otrzymałam kilka minut i myślę, że wykorzystałam je najlepiej, jak potrafiłam - powiedziała Marcelina Polańska, rozgrywająca KRASOŃ MKS Piotrcovii.
Możliwa niespodzianka?
Zdecydowanym faworytem niedzielnego spotkania w Hali Globus będą zawodniczki PGE MKS-u El-Volt Lublin. Podopieczne Pawła Tetelewskiego wygrały ostatnie czternaście spotkań w ORLEN Superlidze Kobiet i zamierzają przedłużyć swoją zwycięską passę. Tym bardziej, że walka o mistrzostwo Polski pozostaje kwestią otwartą, a obecnie strata do KGHM MKS Zagłębia Lubin wynosi jedynie dwa punkty.
Kibice w Kobierzycach pamiętają jeszcze spotkania pod wodzą Marcina Palicy, gdy KPR seryjnie znajdował sposób na zespół ze stolicy województwa lubelskiego. Dwa ostatnie mecze zakończyły się jednak zwycięstwem aktualnych wicemistrzyń Polski. Podopieczne Herlandera Silvy myśląc o sprawieniu niespodzianki w Lublinie muszą powtórzyć dyspozycję zaprezentowaną półtorej tygodnia temu w meczu z KGHM MKS Zagłębiem Lubin, gdy udało im się urwać jeden punkt aktualnym liderkom ORLEN Superligi Kobiet. Warto dodać, że zawodniczki KPR-u Gminy Kobierzyce prezentują w tym sezonie bardzo nierówną formę, o czym wielokrotnie przekonywaliśmy się w rundzie zasadniczej tych rozgrywek.
KGHM MKS Zagłębie Lubin zmierzy się przed własną publicznością z Piłką Ręczną Koszalin. Trudno spodziewać się w tym spotkaniu niespodzianki, aczkolwiek zespół prowadzony przez Dmytro Hrebeniuka zaskakiwał nas już nie raz w tym sezonie ORLEN Superligi Kobiet i z całą pewnością chciałby powtórzyć wyczyn zawodniczek KPR-u Gminy Kobierzyce z poprzedniej serii tych rozgrywek. Podopieczne Bożeny Karkut będą chciały jednak odnieść przekonywujące zwycięstwo i w dobry sposób przygotować się do zaplanowanego na 25 marca wyjazdowego spotkania z PGE MKS-em El-Volt Lublin. W ostatnich tygodniach coraz częściej na parkiecie możemy obserwować takie zawodniczki jak kontuzjowane wcześniej Mariane Fernandes, Malenę Cavo czy Patricię Matieli, więc dyspozycja KGHM MKS Zagłębia Lubin powinna być coraz lepsza.
Kto uniknie baraży?
W grupie spadkowej ORLEN Superligi Kobiet bardzo trudna wydaje się być sytuacja zawodniczek TAURON Ruchu Szczypiorno Kalisz, które tracą 8 punktów do przedostatniej Sośnicy Gliwice, a do rozegrania pozostały jeszcze cztery spotkania. Z całą pewnością promykiem nadziei wlanym w serca kibiców było ostatnie zwycięstwo z Energa Startem Elbląg. Teraz dojdzie do bezpośredniego starcia pomiędzy TAURON Ruchem Szczypiorno Kalisz i Sośnicy Gliwice, które da nam ostateczną odpowiedź czy zespół prowadzony przez Ivo Vavrę będzie w stanie pozostać w walce o utrzymanie w ORLEN Superlidze Kobiet.
Energa Start Elbląg zmierzy się przed własną publicznością z Galiczanką Lwów. Podopieczne Magdaleny Stanulewicz mają coś do udowodnienia swoim kibicom, ponieważ obecne rozgrywki nie przebiegają po ich myśli, a zamiast walki w grupie mistrzowskiej, pozostaje rywalizacja o uniknięcie baraży o miejsce w ORLEN Superlidze Kobiet. Nieoczekiwanie również zespół z Elbląga w poprzedniej serii przegrał na wyjeździe z TAURON Ruchem Szczypiorno Kalisz. Bezpieczne utrzymania mogą być zawodniczki Galiczanki Lwów, które pokonały we wcześniejszych spotkaniach zespoły z Gliwic i Kalisza. Celem aktualnych mistrzyń Ukrainy jest zwycięstwo w każdym meczu grupy spadkowej ORLEN Superligi Kobiet. Nie wiadomo jednak czy pomoże w realizacji tego zadania jedna z liderek - Diana Dmytryshyn. Rozgrywająca doznała urazu w poprzednim meczu z Sośnicą Gliwice, a później zabrakło jej w meczach eliminacyjnych mistrzostw Europy w barwach reprezentacji Ukrainy.
TERMINARZ 21. SERII ORLEN SUPERLIGI KOBIET
GRUPA MISTRZOWSKA
- KRASOŃ MKS Piotrcovia - Enea MKS Gniezno (środa 11 marca, godz. 20:30)
- PGE MKS El-Volt Lublin - KPR Gminy Kobierzyce (niedziela 15 marca, godz. 16)
- KGHM MKS Zagłębie Lubin - Piłka Ręczna Koszalin (niedziela 15 marca, godz. 18)
GRUPA SPADKOWA
- Energa Start Elbląg - Galiczanka Lwów (sobota 14 marca, godz. 18)
- Sośnica Gliwice - TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz (poniedziałek 16 marca, godz. 18)








