Hit dla Piotrcovii. Udany powrót wicemistrzyń Polski
Za nami dwa kolejne zaległe mecze ORLEN Superligi Kobiet! Ważne zwycięstwo w Kobierzycach odniosły świetnie spisujące się w tym sezonie zawodniczki z Piotrkowa Trybunalskiego. PGE MKS El-Volt Lublin bez większych problemów sięgnął po komplet punktów w Elblągu.

Pierwsza część środowego spotkania nie zapowiadała dziewiątego w tym sezonie zwycięstwa Piotrcovii Piotrków Trybunalski. To zawodniczki KPR-u Gminy Kobierzyce cierpliwie rozgrywały swoje akcje w ataku, skutecznie obsługując podaniami znakomicie dysponowaną w tym meczu Zuzannę Ważną. Pewnie między słupkami spisywała się również Viktoriia Saltaniuk, co przełożyło się na trzybramkowe prowadzenie zespołu z Dolnego Śląska.
- Moim zdaniem w pierwszej części spotkania bardzo słabo broniłyśmy i nie spisywałyśmy się w tym elemencie na swoim optymalnym poziomie. W drugiej połowie byłyśmy już bardziej zmotywowane, a rywalki miały problem ze zdobywaniem bramek. Nie będę się bała tego powiedzieć, ale w pierwszej połowie grałyśmy "bagno". Cieszę się, że potrafiłyśmy wyjść na prowadzenie i go już nie oddać i to z takim przeciwnikiem przed jego własną publicznością - przyznała Romana Roszak, rozgrywająca Piotrcovii Piotrków Trybunalski.
Decydujące ciosy
Po zmianie stron przewaga KPR-u Gminy Kobierzyce wzrosła do czterech bramek (18:14), jednak od tego momentu przyjezdne rozpoczęły skuteczne odrabianie strat. Bardzo dobrze prezentowały się przede wszystkim Edyta Byzdra i Joanna Gadzina, a cenne trafienia dokładały także skuteczna z linii siódmego metra Oliwia Domagalska oraz Lucyna Sobecka. To właśnie bramka tej ostatniej pozwoliła Piotrcovii objąć prowadzenie, którego piotrkowianki nie oddały już do końca spotkania, wygrywając 27:25.
- Jestem zła i zarazem smutna. Zabrakło nam szczegółów i lidera w decydujących fragmentach meczu. Zaczęłyśmy się denerwować i może takie nieprzychylne decyzje sędziowskie wyprowadzały nas z równowagi. Powinnyśmy utrzymać koncentrację i zrobić ten krok do przodu. Wygrywałyśmy mecz kilkoma bramkami i zaczęłyśmy tracić piłki w niewyjaśniony sposób. Nie możemy tak robić, bo wiemy, że taki przeciwnik będzie wykorzystywał nasze błędy - wyjaśniła Aleksandra Kucharska, kapitan KPR-u Gminy Kobierzyce.
W drugim środowym spotkaniu zawodniczki PGE MKS-u El-Volt Lublin pokonały na wyjeździe Energę Start Elbląg 35:29 (21:16). Aktualne wicemistrzynie Polski już w pierwszym kwadransie meczu wypracowały kilkubramkową przewagę. Po trzy trafienia zanotowały w tym czasie Aleksandra Rosiak, Sylwia Matuszczyk oraz Maria O'Mullony, a chwilę później do grona strzelczyń dołączyła także Sanja Radosavljević. W dalszej części spotkania lublinianki konsekwentnie kontrolowały przebieg gry, utrzymując około pięciobramkowe prowadzenie i zasłużenie sięgając po komplet punktów.













