Energa Start uniknie baraży? Emocjonujące starcia w Koszalinie i Gnieźnie
Za nami hitowe starcie w lubelskiej Hali Globus, jednak to nie koniec emocji w 23. serii ORLEN Superligi Kobiet! W grupie mistrzowskiej czekają nas bardzo ciekawe starcia w Gnieźnie oraz Koszalinie, natomiast przed szansą na zapewnienie sobie ósmego miejsca w tabeli staną zawodniczki Energa Startu Elbląg.

Ostatni tydzień nie był udany dla zawodniczek Piłki Ręcznej Koszalin, które najpierw uległy w ramach ORLEN Superligi Kobiet KPR-owi Gminy Kobierzyce 24:34 (13:17), a kilka dni temu zostały wyeliminowane z rozgrywek Pucharu Polski Kobiet przez KRASOŃ MKS Piotrcovię. W szeregach Koszalinianek najskuteczniejsza była Sara Kovarova (7 bramek), natomiast bramki dla zespołu z Piotrkowa Trybunalskiego zdobywały m.in. Oliwia Domagalska i Joanna Gadzina (obie po 7 trafień). Z czego może wynikać słabsza postawa w ostatnich spotkaniach Piłki Ręcznej Koszalin?
- Oprócz tego, że dziewczyny walczą na boisku, walczą jeszcze z wieloma innymi poza nim. To wpływa na ich zdrowie psychiczne i powiem otwarcie, że trudno się gra, gdy kondycja mentalna nie jest najlepsza. Niemniej, podchodzimy do najbliższego meczu jak do każdego innego i zrobimy co w naszej mocy - przyznał Dmytro Hrebeniuk, trener Piłki Ręcznej Koszalin.
To spotkanie może przybliżyć zawodniczki KRASOŃ MKS Piotrcovii do brązowego medalu w ORLEN Superlidze Kobiet. Obecnie ich przewaga nad czwartym w tabeli KPR-em Gminy Kobierzyce wynosi jedenaście punktów, a do zdobycia przez oba zespoły pozostaje jeszcze osiemnaście. Wydaje się, że niedzielne starcie będzie emocjonujące dla kibiców również ze względu na wydarzenia z poprzedniego spotkania pomiędzy tymi zespołami w ORLEN Superlidze Kobiet. Piłka Ręczna Koszalin wygrała ten mecz dzięki bramce zdobytej przez Hannę Rycharską z rzutu wolnego po ostatnim gwizdku. Zdaniem rywala z Piotrkowa Trybunalskiego wykonany on został z naruszeniem przepisów gry, a klub wystosował wówczas oficjalny protest na ręce Komisarza Ligi.
Emocje w Gnieźnie?
Pierwsze zwycięstwo od 31 stycznia 2026 roku będą chciały zanotować zawodniczki Enea MKS-u Gniezno, które wciąż pozostają w walce o czwarte miejsce w tabeli ORLEN Superligi Kobiet. To z kolei pozwoliłoby zespołowi prowadzonemu przez Petera Kostkę wystąpić w przyszłorocznych zmaganiach w rozgrywkach europejskich. Zadanie jednak nie będzie łatwe, ponieważ ich rywalem będzie KPR Gminy Kobierzyce. Podopieczne Herlandera Silvy również bardzo długo musiały czekać na przełamanie w ORLEN Superlidze Kobiet, jednak w poprzedniej serii zaskakująco wysoko pokonały Piłkę Ręczną Koszalin. Wcześniej dolnośląski zespół bardzo dobrze zaprezentował się w meczach z KGHM MKS Zagłębiem Lubin i PGE MKS-em El-Volt Lublin, a w starciu z aktualnymi mistrzyniami Polski udało się nawet zdobyć jeden punkt.
- Przed nami bardzo ważny mecz i dobrze wiemy, jak dużo on znaczy, zarówno dla nas, jak i dla układu tabeli. Spotkanie z KPR Gminy Kobierzyce na pewno będzie wymagające, ale naszym głównym założeniem jest koncentracja na swojej grze. Dodatkowo chcemy wykorzystać atut własnej hali. W Gnieźnie zawsze gra się inaczej, dzięki naszym kibicom mamy dodatkową energię i ogromne wsparcie. Jesteśmy zmotywowane, żeby zostawić na parkiecie wszystko i wywalczyć pełną pulę. Wierzymy, że razem z kibicami możemy tego dokonać - powiedziała Nikola Szczepanik, skrzydłowa Enea MKS-u Gniezno.
Decydujący krok?
Energa Start Elbląg stanie przed szansą na zapewnienie sobie ósmego miejsca w tabeli ORLEN Superligi Kobiet, które pozwoli uniknąć rywalizacji w barażach z wicemistrzem Ligi Centralnej Kobiet. Pierwszym warunkiem jest pokonanie w najbliższy wtorek TAURON Ruchu Szczypiorno Kalisz, który nie ma już szans na pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Nie oznacza to jednak, że zawodniczki z Elbląga mogą liczyć na łatwą przeprawę w tym meczu. W poprzedniej serii ORLEN Superligi Kobiet zespół prowadzony przez Ivo Vavrę zdołał pokonać Galiczankę Lwów w serii rzutów karnych.
Drugim warunkiem jest porażka Sośnicy Gliwice w meczu z Galiczanką Lwów. Podopieczne Michała Kubisztala bardzo dobrze radziły sobie w styczniowych spotkaniach ORLEN Superligi Kobiet, jednak zarówno w lutym, jak i marcu, dwukrotnie musiały uznać wyższość Energa Startu Elbląg. To właśnie ta druga porażka spowodowała, że Gliwiczanki spadły na 9 miejsce w tabeli. Faworytem tego spotkania wydają się być jednak aktualne mistrzynie Ukrainy, chociaż w meczu z TAURON Ruchem widoczny był brak jednej z liderek - Diany Dmytryshyn, która jest obecnie kontuzjowana. Zwycięstwo Sośnicy Gliwice nad Galiczanką Lwów spowodowałoby, że emocje związane z rywalizacją w grupie spadkowej ORLEN Superligi Kobiet trwać będzie do 19 kwietnia, gdy rozegrana zostanie 24. seria tych rozgrywek.
TERMINARZ 23. SERII ORLEN SUPERLIGI KOBIET
GRUPA MISTRZOWSKA
- PGE MKS El-Volt Lublin - KGHM MKS Zagłębie Lubin 25:28 (10:18)
- Enea MKS Gniezno - KPR Gminy Kobierzyce (sobota 28 marca, godz. 18)
- Piłka Ręczna Koszalin - KRASOŃ MKS Piotrcovia (niedziela 29 marca, godz. 16)
GRUPA SPADKOWA
- Sośnica Gliwice - Galiczanka Lwów (sobota 28 marca, godz. 16)
- Energa Start Elbląg - TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz (wtorek 31 marca, godz. 18)












