Czas na przełamanie? Ostatki przed mistrzostwami świata!
Przed nami 10. seria ORLEN Superligi Kobiet, po której nastąpi blisko półtoramiesięczna przerwa spowodowana występem reprezentacji Polski na tegorocznych mistrzostwach świata. W środowy wieczór zawodniczki KPR-u Gminy Kobierzyce staną przed szansą na przerwanie serii czterech kolejnych porażek.

Jako pierwsze na parkiet w najbliższych dniach wybiegną zawodniczki Piłki Ręcznej Koszalin i KGHM MKS Zagłębia Lubin. Aktualne mistrzynie Polski kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa w ORLEN Superlidze Kobiet, a do rewanżowego spotkania 3. rundy eliminacji Ligi Europejskiej Kobiet z PGE MKS-em El-Volt Lublin przystąpią z pięciobramkową przewagą. Z całą pewnością będą również zdecydowanym faworytem środowego starcia w Koszalinie. Podopieczne Dmytro Hrebeniuka będą jednak chciały zaprezentować się z jak najlepszej strony, tym bardziej że należą do najlepiej punktujących zespołów w ostatnim czasie - lepsze od nich pod tym względem są jedynie zawodniczki z Lubina i Piotrkowa Trybunalskiego.
- Z meczu na mecz jest coraz lepiej, dziewczyny pokazują charakter i grają coraz bardziej zespołowo. Chcemy grać swoje i wygrywać bez względu na to, z kim gramy. Jak silny nie byłby rywal, jakich nie miałby nazwisk w składzie, skupiamy się na sobie, na tym, by prezentować się jak najlepiej. Jeśli będziemy grać dobrze, to będziemy grać dobrze na każdym poziomie. Po ostatnim meczu dziewczyny zasłużyły na odpoczynek, ale tuż po nim wzięły się ostro do pracy, bo chcemy, by poziom naszej gry w rywalizacji z Zagłębiem Lubin był wysoki - zaznaczył Dmytro Hrebeniuk, trener Piłki Ręcznej Koszalin.
Zakończyć złą passę
KPR Gminy Kobierzyce stanie przed szansą na pierwsze zwycięstwo w ORLEN Superlidze Kobiet od 24 września, gdy pokonał na wyjeździe Sośnicę Gliwice. W czterech kolejnych spotkaniach kobierzyczanki nie zaznały smaku zwycięstwa - o ile porażki z KGHM MKS Zagłębiem Lubin i PGE MKS-em El-Volt Lublin można było przewidzieć, o tyle przykrą niespodzianką dla kibiców były przegrane z Enea MKS-em Gniezno, a zwłaszcza z Galiczanką Lwów. Pewnym pocieszeniem dla sympatyków KPR-u było jednak bardzo okazałe zwycięstwo z portugalskim ADAA São Pedro do Sul w ramach Pucharu Europejskiego EHF.
- Mam nadzieję, że zwycięstwo z ADAA São Pedro do Sul nas uskrzydli i zakończy się nasza zła passa w ORLEN Superlidze Kobiet. Zagrałyśmy bardzo dobrze w obronie, co przekładało się także na wyprowadzanie kontrataków. W drugiej połowie zagrałyśmy jako zespół i to dało nam taki wynik. Do Elbląga jedziemy po zwycięstwo i mam nadzieję, że zagramy tam jeszcze lepiej niż dzisiaj - mówiła po spotkaniu w ramach Pucharu Europejskiego EHF Paulina Stapurewicz, rozgrywająca KPR-u Gminy Kobierzyce.
Identyczny cel mają jednak zawodniczki Energa Startu Elbląg, które nie mogą zaliczyć pierwszej rundy ORLEN Superligi Kobiet do udanych. Wydawało się, że po wzmocnieniu składu przez Oliwię Suligę i Polinę Masalovą elblążanki będą w stanie włączyć się do walki o
medale. W ośmiu dotychczas rozegranych spotkaniach zdobyły jednak tylko osiem punktów i tracą aż dziesięć do trzeciego obecnie PGE MKS-u El-Volt Lublin. Podobnie jak KPR Gminy Kobierzyce, przeplatają słabsze występy w ORLEN Superlidze Kobiet z udanymi w Pucharze EHF. Pierwsze spotkanie z włoskim Jomi Salerno zakończyło się remisem 26:26 (12:16), więc w rewanżu we Włoszech nie stoją one na straconej pozycji.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia
Na kolejne spotkania będziemy musieli poczekać do weekendu. W sobotnie popołudnie Sośnica Gliwice zmierzy się z Enea MKS-em Gniezno. Podopieczne Michała Kubisztala nie prezentują się źle, jednak nie przekłada się to na zdobycze punktowe, przez co zajmują dopiero dziewiąte miejsce w tabeli ORLEN Superligi Kobiet. Zdecydowanie lepiej w poprzednich tygodniach radziły sobie szczypiornistki z Gniezna, które pokonały KPR Gminy Kobierzyce, a następnie Energa Start Elbląg i TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz. Wydawało się, że gnieźnianki pójdą za ciosem w starciu z Piłką Ręczną Koszalin, jednak nieoczekiwanie uległy niżej notowanym rywalkom. W sobotę przekonamy się zatem, czy był to jedynie wypadek przy pracy.
Bardzo ciekawie zapowiada się niedzielny mecz pomiędzy Galiczanką Lwów a Piotrcovią Piotrków Trybunalski. O postawie tego drugiego zespołu mówi się w ostatnim czasie bardzo wiele - tylko jedna porażka z KGHM MKS Zagłębiem Lubin i nieoczekiwana pozycja wicelidera ORLEN Superligi Kobiet. Liderką zespołu jest Romana Roszak, jednak w bardzo dobrej dyspozycji znajduje się również wiele innych zawodniczek, m.in. Oliwia Domagalska i Joanna Gadzina. Pójść za ciosem będą chciały z pewnością aktualne mistrzynie Ukrainy, które potrafią przeplatać słabsze mecze tymi lepszymi. Ostatnie zwycięstwo z KPR-em Gminy Kobierzyce pokazuje, że mogą być groźnym rywalem dla każdego zespołu w ORLEN Superlidze Kobiet. Będzie to również pojedynek strzelecki jednych z najlepszych strzelczyń tegorocznego sezonu - Svitlana Havrysh ma już na swoim koncie 74 bramki, a Romana Roszak 56 trafień.
W innym terminie odbędzie się spotkanie pomiędzy TAURON Ruchem Szczypiorno Kalisz a PGE MKS-em El-Volt Lublin.
TERMINARZ 10. SERII ORLEN Superligi Kobiet
TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz - PGE MKS El-Volt Lublin (przełożony)
Galiczanka Lwów - Piotrcovia Piotrków Tryb. (niedziela, 16 listopada, godz. 16)
Piłka Ręczna Koszalin - KGHM MKS Zagłębie Lubin (środa 12 listopada, godz. 18)
Sośnica Gliwice - Enea MKS Gniezno (sobota 15 listopada, godz. 16)
Energa Start Elbląg - KPR Gminy Kobierzyce (środa, 12 listopada, godz. 20:30)






![Co za wymiana, piłka nie chciała spaść. "Klasa siatkarska" [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000M2RD9DN70F5FO-C401.webp)





