Bitwa o Europę! Niechciany polski pojedynek w walce o fazę grupową Ligi Europejskiej
Od lat nadają ton żeńskiej piłce ręcznej w Polsce i z powodzeniem reprezentują nasz kraj na arenie międzynarodowej. Teraz jednak KGHM MKS Zagłębie Lubin i PGE MKS El-Volt Lublin staną naprzeciw siebie - w niechcianej rywalizacji o jedno miejsce w fazie grupowej Ligi Europejskiej Kobiet.

W ostatnich latach zawodniczki KGHM MKS Zagłębia Lubin zdominowały rywalizację na parkietach żeńskiej piłki ręcznej - pięciokrotnie z rzędu zdobywały mistrzostwo Polski oraz triumfowały w siedmiu z dziewięciu ostatnich edycji ORLEN Pucharu Polski. Podopieczne Bożeny Karkut mają w swoim dorobku dwa Superpuchary Polski Kobiet, a także występy w fazie grupowej Ligi Mistrzyń i Ligi Europejskiej. KGHM MKS Zagłębie Lubin, oprócz dominacji na krajowym podwórku, chce również z powodzeniem występować w Europie. Los sprawił, że w 3. rundzie Ligi Europejskiej Kobiet przyjdzie im rywalizować z bardzo dobrze znanym sobie zespołem - PGE MKS-em El-Volt Lublin.
- Awans do Ligi Europejskiej jest dodatkową motywacją, jednak ze względu na "polski pojedynek" spotkania sprowadzają się do rywalizacji Lublin-Lubin. PGE MKS El-Volt przegrał z nami mecz o Superpuchar Polski, a także pierwszy mecz w ORLEN Superlidze Kobiet, więc z całą pewnością będzie chciał poszukać radości w awansie do fazy grupowej Ligi Europejskiej. My mamy jednak ten sam cel - powiedziała Bożena Karkut, trenerka KGHM MKS Zagłębia Lubin.
Podopieczne Pawła Tetelewskiego obrały sobie za cel przerwanie dominacji lubinianek w ORLEN Superlidze Kobiet, jednak nie będzie to łatwym zadaniem - ze względu na porażkę w pierwszym meczu w Lubinie, a także stratę punktów w pojedynku z Piotrcovią Piotrków Trybunalski. Pod koniec sierpnia nie udało się również zwyciężyć w Superpucharze Polski Kobiet. Zwycięstwo w dwumeczu o awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej mogłoby zrekompensować niepowodzenia na innych polach rywalizacji.
- Każdy mecz z Zagłębiem jest o najwyższą stawkę. To właśnie z tą drużyną od wielu lat rywalizujemy o mistrzostwo Polski. Każde zwycięstwo jest na wagę złota. Chcemy wygrać niezależnie od tego, czy mierzymy się z nimi w pucharach europejskich, czy jest to zwykły mecz ligowy. Zawsze chcemy grać jak najlepiej. Najlepiej oczywiście byłoby, gdyby dwie drużyny z Polski mogły grać w dalszej fazie turnieju. Im więcej zespołów z polskiej ligi, tym lepiej. Taki jest jednak wynik losowania i nie możemy się tym przejmować. Musimy wyjść jak na ten jedyny mecz i grać o wszystko - zaznaczyła Aleksandra Rosiak, rozgrywająca PGE MKS-u El-Volt Lublin.
Historia lubi się powtarzać
To nie pierwszy przypadek, gdy los połączył w rozgrywkach europejskich zawodniczki KGHM MKS Zagłębia Lubin i PGE MKS-u El-Volt Lublin. W 2001 roku w półfinale Pucharu Federacji zespół z Lublina zwyciężył w dwumeczu różnicą aż 25 bramek, a później zdobył wspomniane trofeum. Podobny przebieg miała rywalizacja pomiędzy tymi zespołami siedem lat później, jednak były to czasy, gdy zawodniczki z Lublina dominowały na krajowym podwórku. Teraz
sytuacja się odwróciła. Bardzo dobrze obie rywalizacje pamięta trenerka Bożena Karkut, która od 27 lat pełni rolę szkoleniowca KGHM MKS Zagłębia Lubin. Warto dodać, że rywalizacja pomiędzy polskimi zespołami nie jest jedyną wewnątrzkrajową konfrontacją na tym etapie eliminacji. Na siebie trafiły też ekipy z Norwegii (Molde Elite i Larvik dop. RED) oraz Francji (ES Besançon Féminin i Chambray Touraine Handball dop. RED).
- Na pewno fajnie byłoby zmierzyć się z kimś innym, bo mamy wiele okazji do gry z Zagłębiem. Tak się jednak trafiło, a my musimy zrobić wszystko, by ten dwumecz wygrać. Jeśli zagramy na swoim najwyższym poziomie, będziemy skuteczne w ataku i dobrze wejdziemy w mecz w obronie, to na pewno możemy myśleć o wygranej - dodała Joanna Andruszak, obrotowa PGE MKS-u El-Volt Lublin.
Inne przygotowania
Warto zaznaczyć, że oba zespoły wybrały nieco inną formę przygotowań do tego dwumeczu. Ze względu na udział zarówno zawodniczek PGE MKS-u El-Volt Lublin, jak i Energa Startu Elbląg w rozgrywkach europejskich, przełożone zostało spotkanie tych drużyn w 9. serii ORLEN Superligi Kobiet. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku meczu tego zespołu w Kaliszu, który pierwotnie zaplanowany był właśnie na weekend 15-16 listopada. Podopieczne Pawła Tetelewskiego bardzo udanie zaprezentowały się jednak we wcześniejszych spotkaniach - dominacja w rywalizacji z KPR-em Gminy Kobierzyce, a także wcześniejsze zwycięstwo z Galiczanką Lwów potwierdzają, że zespół znajduje się w bardzo dobrej dyspozycji.
Nieco inaczej wyglądają przygotowania KGHM MKS Zagłębia Lubin, który postanowił pozostać w rytmie meczowym i w ubiegły wtorek pokonał TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz aż 45:28. Przed rewanżem w Lubinie zawodniczki prowadzone przez Bożenę Karkut rozegrają wyjazdowe spotkanie z Piłką Ręczną Koszalin.
- W związku z tym, że mam dużo reprezentantek różnych reprezentacji i jest okazja zagrać u siebie z niżej notowanym zespołem z Elbląga czy na wyjeździe z TAURON Ruchem, to była to dobra okazja, by zespół mógł zgrać się ze sobą przed meczami z PGE MKS-em El-Volt Lublin - powiedziała Bożena Karkut.
Początek spotkania w Hali Globus w sobotę o godz. 16. Rewanż zaplanowany został tydzień później w Lubinie (15 listopada o godz. 18:30).












