Ambitny cel Koszalinianek! Sośnica zaskoczy KRASOŃ Piotrcovię?
Przed nami 18. seria ORLEN Superligi Kobiet, po której nastąpi podział rozgrywek na grupę mistrzowską oraz spadkową. Piłka Ręczna Koszalin będzie chciała sprawić niespodziankę w Gnieźnie, natomiast przed szansą na przedłużenie zwycięskiej serii staną zawodniczki Sośnicy Gliwice.

Jako pierwsze na parkiet w 18. serii ORLEN Superligi Kobiet wybiegną zawodniczki KGHM MKS Zagłębia Lubin i TAURON Ruchu Szczypiorno Kalisz. Aktualne mistrzynie Polski nie powinny mieć problemów z pokonaniem ostatniego zespołu w tabeli, jednak kibiców coraz bardziej niepokoi sytuacja zdrowotna w zespole. Podczas ostatniego meczu w Elblągu, w asyście koleżanek, parkiet opuściła Karolina Kochaniak. W drugiej połowie na parkiecie zabrakło również Kingi Jakubowskiej.
KGHM MKS Zagłębie Lubin ogłosiło natomiast na początku tygodnia transfer pierwszej zawodniczki przed sezonem 2026/2027 ORLEN Superligi Kobiet. Barwy aktualnych mistrzyń Polski wzmocni Laura Hernandez Selva, lewoskrzydłowa BM Bera Bera - mistrza Hiszpanii.
Ambitny cel
Bardzo ciekawie zapowiada się drugie środowe spotkanie ORLEN Superligi Kobiet, w którym zawodniczki Enea MKS-u Gniezno zmierzą się z Piłką Ręczną Koszalin. Będzie to niezwykle ważny mecz dla Gnieźnianek, które wciąż marzą o zdobyciu historycznego brązowego medalu mistrzostw Polski. Przed startem 18. serii tych rozgrywek tracą one do trzeciej w tabeli KRASOŃ Piotrcovii Piotrków Trybunalski cztery punkty, przy czym rywalki mają o jedno spotkanie rozegrane mniej. Zadania nie ułatwią im zawodniczki Piłki Ręcznej Koszalin, który nieoczekiwanie znalazły się w grupie mistrzowskiej ORLEN Superligi Kobiet. Nieoczekiwanie, ale w pełni zasłużenie - w rundzie zasadniczej pokonały bowiem m.in. Enea MKS Gniezno oraz KPR Gminy Kobierzyce.
- Nasze podejście do gry pozostaje niezmienne bez względu na to, którą pozycje zajmujemy w tabeli i czy jest to "bezpieczne" miejsce, zapewniające utrzymanie. Jedziemy do Gniezna walczyć, pokazać nasze wysokie ambicje i możliwości grania. Celem są oczywiście kolejne trzy punkty. Oczywiście cieszymy się z tego, że udało nam się osiągnąć założenie jakim było zakończenie rundy zasadniczej w pierwszej szóstce. Teraz możemy być spokojniejsi. Czy stać nas na więcej niż szósta lokata? Myślę, że tak. Czy uda nam się zakończyć rozgrywki wyżej? Zobaczymy, to jest sport - podkreślił Dmytro Hrebeniuk, trener Piłki Ręcznej Koszalin.
Chęć rewanżu
W walce o brązowy medal ORLEN Superligi Kobiet chcą pozostać również zawodniczki KPR-u Gminy Kobierzyce, które zmierzą się z Galiczanką Lwów. Dolnośląski zespół ma także coś do udowodnienia rywalkom, ponieważ pierwsze spotkanie, rozgrywane w Biłgoraju, zakończyło się niespodziewanym zwycięstwem aktualnych mistrzyń Ukrainy. Warto dodać, że barwy Galiczanki w przeszłości reprezentowały aż cztery zawodniczki KPR-u Gminy Kobierzyce: Sofiia Holinska, Anastasiya Melekestseva, Milana Shukal oraz Viktoriia Saltaniuk.
- Uważam, że nasza porażka w Biłgoraju była wypadkiem przy pracy. Znam ten zespół, chociaż występowałam w nim bardzo dawno temu. Z całą pewnością zostawią one sporo serca na parkiecie. Moim zdaniem nie będzie to łatwy mecz i do końca będziemy musiały walczyć o zwycięstwo - powiedziała Viktoriia Saltaniuk, bramkarka KPR-u Gminy Kobierzyce.
Zdecydowanym faworytem sobotniego starcia w Hali Globus będą zawodniczki PGE MKS-u El-Volt Lublin. Podopieczne Pawła Tetelewskiego mają na swoim koncie jedenaście zwycięstw z rzędu w ORLEN Superlidze Kobiet oraz zaledwie trzy punkty straty do lidera tabeli, KGHM MKS Zagłębia Lubin. Zgoła odmiennie wygląda sytuacja Energa Startu Elbląg, który na zwycięstwo czeka od 27 grudnia 2025 roku i obecnie zajmuje przedostatnie miejsce w rozgrywkach.
- Staramy się o tym nie myśleć, tylko iść krok po kroku w jasno określonym celu. Na razie nam się to udaje i mam nadzieję, że tak pozostanie. Przede wszystkim liczę na zdrowie, bo to jest najważniejsze. Początek sezonu mieliśmy dość trudny, jednak teraz możemy liczyć na wszystkie zawodniczki. To pozwala na rywalizację na treningach oraz rotację w meczach. Myślę, że przynosi to efekty i mam nadzieję, że będzie wyglądać to jeszcze lepiej - powiedział Paweł Tetelewski, zaznaczył trener PGE MKS-u El-Volt Lublin.
Dwukrotny pojedynek
Na zakończenie 18. serii ORLEN Superligi Kobiet dojdzie do starcia pomiędzy KRASOŃ Piotrcovią Piotrków Trybunalski i Sośnicą Gliwice. Jeśli spojrzymy na ligową tabelę, zdecydowanym faworytem wydają się gospodynie, które zajmują trzecie miejsce, wyprzedzając m.in. Enea MKS Gniezno i KPR Gminy Kobierzyce. To jednak zespół z Gliwic może pochwalić się serią czterech zwycięstw z rzędu, dzięki którym udało się opuścić przedostatnie miejsce w tabeli ORLEN Superligi Kobiet.
- Czas, który przepracowałyśmy w trakcie ostatnich tygodni przychodzi w formie punktów. Cieszymy się, że to tak wygląda, bo fajnie jest wygrywać. Na trybunach zaczęło się pojawiać więcej kibiców, a to nas tylko motywuje i oby tak dalej - zaznaczyła Maja Tukaj, obrotowa Sośnicy Gliwice.
Warto dodać, że we wtorkowe popołudnie oba zespoły zmierzyły się ze sobą w walce o ćwierćfinał Pucharu Polski Kobiet. W regulaminowym czasie gry padł remis 25:25 (12:14), jednak w serii rzutów karnych lepsze okazały się zawodniczki Piotrcovii Piotrków Trybunalski.
TERMINARZ 18. SERII ORLEN SUPERLIGI KOBIET
- KGHM MKS Zagłębie Lubin - TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz (środa, 4 lutego, godz. 18:00)
- Enea MKS Gniezno - Piłka Ręczna Koszalin (środa, 4 lutego, godz. 20:30)
- KPR Gminy Kobierzyce - Galiczanka Lwów (sobota 7 lutego, godz. 16)
- PGE MKS El-Volt Lublin - Energa Start Elbląg (sobota 7 lutego, godz. 16)
- KRASOŃ Piotrcovia Piotrków Trybunalski - Sośnica Gliwice (sobota 7 lutego, godz. 18)











