Reklama

Reklama

MŚ piłkarzy ręcznych. Witold Kulesza: Polska rozpędza się jak ciuchcia

Po pierwszej rundzie mistrzostw świata piłkarzy ręcznych prezes Zagłębia Lubin Witold Kulesza przyznał, że jest mocno zaskoczony postawą biało-czerwonych. "Polska jest jak stara ciuchcia, która rozpędza się powoli i nabiera prędkości, z meczu na mecz gra coraz lepiej" - dodał.

Na zakończenie pierwszej fazy grupowej mistrzostw świata piłkarzy ręcznych, które rozgrywane są w Egipcie, Polska pokonała Brazylię 33:23 i pewnie awansowała do kolejnej rundy. Sama wygrana może nie była dużym zaskoczeniem, ale jej rozmiary i styl gry biało-czerwonych już tak. Kulesza w rozmowie z PAP przyznał, że biało-czerwoni bardzo mu się w tym spotkaniu podobali.

Reklama

"Polska jest jak stara ciuchcia, która rozpędza się powoli i nabiera prędkości, z meczu na mecz gra coraz lepiej. Na wyjście z grupy chyba liczyli wszyscy, ale sądzę, że niewielu się spodziewało, że stanie się to w takim stylu. Jestem mile zaskoczony a do tego gra naszej reprezentacji, tak jak wspomniałem, ze spotkania na spotkanie jest coraz lepsza. Widać, że ci chłopcy nie boją się rywali, nie czują respektu, co dobrze rokuje przed kolejna fazą mistrzostw" - dodał.

Rywalami Polaków w drugiej fazie rozgrywek będą: Urugwaj, Węgry i Niemcy. Pierwszy mecz biało-czerwoni zagrają już w czwartek z ekipą z Ameryki Południowej. Według szefa Zagłębia, będzie to najłatwiejsze spotkanie, a później stopień trudności będzie już tylko rósł.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

"Z Urugwajem wygramy pewnie i wysoko. Węgry i Niemcy to już jednak inny poziom. Co prawda ci pierwsi pokonali Niemców, ale wydaje mi się, że będą łatwiejszym rywalem niż nasi zachodni sąsiedzi. Jeżeli zagramy na takim poziomie jak z Brazylią, z taką determinację, pewnością, to powinniśmy wygrać z Węgrami. Wtedy spotkanie z Niemcami będzie o wszystko. Czy stać nas na zwycięstwo? Nasz zespół rozkręca się z meczu na mecz, gra bez strachu, dlaczego więc miałby nie wygrać z Niemcami" - skomentował Kulesza.

Prezes Zagłębia zwrócił uwagę, że w reprezentacji jest kilku zawodników, którzy swoją wielką przygodę z piłką ręczną zaczynało właśnie w klubie z Lubina.

"Jestem z nich bardzo dumny. Wysłałem już im gratulacje i życzyłem powodzenia w kolejnych spotkaniach. Nie będzie im łatwo powtórzyć "siódemkę Wenty", ale niech walczą. Jeżeli nie teraz, to może na kolejnych mistrzostwach sięgną po medal. Wydaje mi się, że właśnie tworzy się drużyna, która dostarczy nam wiele pozytywnych emocji. Oby tylko nie zadowolili się tym, co ugrali do tej pory" - dopowiedział.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje