Reklama

Reklama

MŚ piłkarzy ręcznych. Tałant Dujszebajew: Dobry bramkarz i obrona to klucz do sukcesu

Po zwycięskim meczu polskich piłkarzy ręcznych na mistrzostwach świata z Brazylią (33:23) Tałant Dujszebajew był pod wrażeniem gry w defensywie polskiego zespołu. "Dobry bramkarz i dobra obrona to klucz do sukcesu" - powiedział trener Łomży Vive Kielce.

"Ogromne gratulacje dla polskiej drużyny. To było jak najbardziej zasłużone zwycięstwo. Kontrolowali spotkanie od pierwszej do ostatniej minuty" - chwalił biało-czerwonych Dujszebajew.

Reklama

Zwycięstwo polskiego zespołu nad ekipą z Ameryki Południowej nie jest niespodzianką, ale chyba mało kto spodziewał się tak efektownej wygranej. Podopieczni trenera Partyka Rombla rozbili rywala, który potrafił zremisować z faworyzowaną Hiszpanią.

"Po bardzo dobrym meczu z Hiszpanią mogliśmy się spodziewać zwycięstwa, ale jestem zaskoczony rozmiarami wygranej. Reprezentacja Polski była zdecydowanie lepsza od Brazylii zarówno pod względem taktycznym, mentalnym, jak i przygotowania fizycznego" - dodał trener Łomży Vive Kielce, który był pod wrażeniem gry w defensywie polskiego zespołu.

"Zagrali bardzo dobry mecz, począwszy od bramkarza Adama Morawskiego, który był bezsprzecznie MVP tego spotkania. Zamurował bramkę i to dało nam okazję do wyprowadzania szybkich i skutecznych kontrataków. Świetnie prezentował się też środek obrony. Bracia Maciej i Tomasz Gębala, Patryk Walczak, Piotr Chrapkowski - wszyscy zagrali na bardzo wysokim poziomie. W obronie na tych mistrzostwach ta reprezentacja gra coraz lepiej. Dobra obrona i dobry bramkarz to zawsze jest klucz do sukcesu" - podkreślił kirgiski szkoleniowiec, który nie chciał oceniać poszczególnych zawodników.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!

"Na to przyjście czas po mistrzostwach świata. Teraz liczy się drużyna. Powinniśmy być zadowoleni, że każdy coś dołożył do siebie, żeby zespół zdobył te dwa punkty" - zaznaczył Dujszebajew, który w latach 2016-17 był trenerem polskiej reprezentacji.

"Kiedy odeszła ta złota generacja polskiej piłki ręcznej, to musieliśmy trochę poczekać na ich następców. W 2017 roku, kiedy powoływałem Arka Morytę do reprezentacji to wszyscy mnie pytali dlaczego, bo przecież są inny zawodnicy. Bracia Gębala grali wtedy w drugiej drużynie Magdeburga. Oni wszyscy grają teraz lepiej, kilku z nich gra w Lidze Mistrzów. Szymon Sićko czy Dawid Dawydzik i inni zrobili postępy, bo nabrali doświadczenia" - powiedział szkoleniowiec.

"Jeszcze rok temu walczyliśmy z Kosowem i Izraelem, a teraz wygrywamy z tak dobrym zespołem jak Brazylia, walczymy jak równy z równym z taką drużyną jak Hiszpania. Ten zespół zrobił widoczne postępy" - podsumował Dujszebajew.

Polscy piłkarze ręczni awansowali do drugiej rundy mistrzostw świata. W kolejnym spotkaniu biało-czerwoni w czwartek zagrają z Urugwajem. 



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama