Reklama

Reklama

MŚ piłkarzy ręcznych. Grzegorz Tkaczyk: Wyjście z grupy to cel minimum

Piątkowym meczem z Tunezją polscy piłkarze ręczni zainaugurują swój występ w mistrzostwach świata w Egipcie. - Wyjście z grupy to cel minimum, który powinni postawić sobie biało-czerwoni – powiedział PAP były reprezentant kraju Grzegorz Tkaczyk.

Srebrny medalista mistrzostw świata z 2007 roku przed rozpoczęciem turnieju w Egipcie od polskiego zespołu oczekuje przede wszystkim dobrej gry. Jego zdaniem, ten optymizm jest podyktowany tym, co biało-czerwoni pokazali w eliminacyjnych meczach do mistrzostw Europy z Turcją. 

Reklama

- Oczywiście trzeba brać poprawkę na klasę rywala, od którego byliśmy zdecydowanie lepsi, ale momentami gra wyglądała bardzo fajnie, były składne akcje. Mam nadzieję, że ta droga, którą kroczy kadra, będzie kontynuowana. Trzeba mieć jednak świadomość, że na mistrzostwach przeciwnicy będą bardziej wymagający - podkreślił Tkaczyk. Dodał, że w młodej ekipie trenera Patryka Rombla nie ma zdecydowanego lidera.

- Siłą tego zespołu może być słowo "drużyna", to może być plusem tej reprezentacji. Ciężko jest w tej chwili wskazać jednego zawodnika, który mógłby być liderem kadry. Michał Olejniczak ma do tego predyspozycje, ale nie można w tej chwili od niego zbyt dużo oczekiwać. To bardzo młody zawodnik, który tak naprawdę dopiero uczy się piłki ręcznej. Ale ma olbrzymi potencjał, który wykorzystuje grając w Łomży Vive Kielce. Podobnie zresztą jest z Tomkiem Gębalą i Szymonem Sićko - zaznaczył były reprezentant Polski.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Biało-czerwoni w grupie zagrają z Tunezją, Hiszpanią i Brazylią. Zdaniem Tkaczyka, wyjście z tej grupy (awansują trzy zespoły) to cel minimum, który stoi przed polską reprezentacją.

- Hiszpanie to kandydat do medali, więc swoich szans będziemy szukać w dwóch pozostałych meczach. Na dzień dobry gramy z Tunezją i to może być dla nas najważniejsze spotkanie tych mistrzostw. Dobrze jest zacząć turniej od zwycięstwa, bo jeśli przegramy ten pierwszy mecz, to później zrobi się gorąco i w pojedynku z Brazylią będziemy mieli "nóż na gardle". Aby tego uniknąć konieczne jest wygranie z Tunezją - podsumował srebrny medalista mistrzostw świata z 2007 roku.

Pierwszy mecz podopieczni trenera Rombla zagrają w piątek z Tunezją o godz. 20.30.

Autor: Janusz Majewski

maj/ krys/

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl!

Dowiedz się więcej na temat: MŚ piłkarzy ręcznych

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne