Reklama

Reklama

Fabian Posch: Mieliśmy dla polskich graczy za dużo respektu

Mimo sporych problemów przed rozpoczęciem turnieju reprezentacja Polski pokonała na inaugurację mistrzostw Europy w piłce ręcznej Austrię 36:31. Jeden z liderów kadry naszych rywali Fabian Posch przyznawał po spotkaniu, że jego drużyna, nawet kiedy miała okazję zbliżyć się do "Biało-Czerwonych", zwyczajnie nie potrafiła wykorzystać swoich szans.

- Jesteśmy bardzo zawiedzeni. Bardzo chcieliśmy wygrać pierwsze spotkanie na tym turnieju i zacząć Euro pozytywnym akcentem. Mieliśmy spore problemy w defensywie i chyba za dużo respektu dla polskich środkowych. Z kolei rozgrywającym zostawialiśmy zbyt dużo miejsca, a oni dobrze grają jeden na jednego - analizował tuż po spotkaniu jeden z liderów reprezentacji Austrii Fabian Posch.

Austriacy, choć wspierani przez licznie przybyłych do Bratysławy fanów, od samego początku mieli kłopoty ze znalezieniem sposobu na dobrze grających Polaków. "Biało-Czerwoni" niemal od pierwszej minuty dyktowali warunki na parkiecie, a z kolei w momentach, w których rywale mieli szansę zmniejszyć straty, marnowali swoje okazje, o czym wspomniał Posch.

Czytaj także: Organizacyjny falstart mistrzostw

- Graliśmy dobry mecz, ale w najważniejszych momentach, kiedy była szansa odrobić straty, notowaliśmy niepotrzebne straty i pudłowaliśmy swoje rzuty. To nie wystarczyło na pokonanie Polaków - przyznał reprezentant Austrii.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama