Szybkie prowadzenie, a później gonitwa. Potęga pokazała siłę w meczu Polek
W ostatnim meczu prestiżowego turnieju Golden League reprezentacja Polski w piłce ręcznej kobiet zagrała z Danią. Niestety, Biało-Czerwone odniosły trzecią porażkę. Szczypiornistki Arne Senstada uległy faworyzowanym rywalkom 17:29, mimo że te wystąpiły w mocno rezerwowym składzie.

Prestiżowy turniej Golden League był ostatnim sprawdzianem reprezentacji Polski przed nadchodzącymi eliminacjami mistrzostw świata, które od 26 listopada do 14 grudnia będą rozgrywane na niemieckich i holenderskich parkietach. Samo zaproszenie dla naszej kadry należy już uznać za duże wyróżnienie. Rywalkami Biało-Czerwonych były Holenderki, Norweżki i Dunki, czyli zespoły ze ścisłej europejskiej czołówki. W pierwszym spotkaniu polskie szczypiornistki przegrały z Holandią 22:26, w drugim uległy Norwegii 28:32, a dziś zmierzyły się z reprezentantkami Danii. Niestety i tym razem nie udało im się zwyciężyć.
Dunki nie dały szans Polkom. Biało-Czerwone przegrały wszystkie mecze Golden League
Przed spotkaniem z Danią trudno było się spodziewać, że nasz zespół przełamie czarną serię. Po drugiej stronie parkietu stanęły bowiem aktualne brązowe medalistki igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata oraz wicemistrzynie Europy. Mecz zapowiadał się na wielkie wyzwanie i takowym dla Polek się okazał, mimo że przeciwniczki wystąpiły w rezerwowym składzie.
Pierwsze pięć minut minęło bezbramkowo. Dopiero gdy Daria Szynkaruk wywalczyła rzut karny, Polki otworzyły wynik meczu, a konkretnie zrobiła to Magda Balsam, która rzuciła w drugie tempo. Przez pierwszy kwadrans gra była bardzo wyrównana. Biało-Czerwone grały z faworyzowanymi rywalkami niemal bramka za bramkę, ale później, od stanu 4:4 Dunki zaczęły im uciekać.
W pewnym momencie przewaga ekipy ze Skandynawii sięgała już czterech trafień, a później nawet pięciu. Pomogły im też z pewnością faule naszych zawodniczek, które poskutkowały rzutami karnymi. Dwa Dunki wykorzystały, ale jeden, wykonywane przez jak dotąd nieomylną Anne Mette Hansen zdołała obronić Paulina Wdowiak. Za co można było pochwalić Biało-Czerwone, to za niezłą grę w obronie, ale nieskuteczność w ataku sprawiła, że nasze szczypiornistki zeszły na przerwę przy aż siedmiobramkowej przewadze Danii i wyniku 8:15.
Na początku drugiej połowie reprezentantki Polski poprawiły skuteczność, tyle że przeciwniczki bezproblemowo utrzymywały bezpieczną przewagę. W zmniejszeju dystansu nie pomogła nawet gra w przewadze. Od 40 do 50 minuty Polki zanotowały ogormny przestój, bo nie udało im się zdobyć ani jednej bramki! Dopiero po przełamaniu Natalii Nosek nasze szczypiornistki zaczęły trafiać częściej, ale nie zdało się to na zbyt wiele.
W ostatnich minutach kapitalnie radziła sobie duńska bramkarka i w jednej akcji potrafiła zatrzymać Polki nawet dwukrotnie. To było najlepszym dowodem bezradności Biało-Czerwonych. Ostatecznie Dania wygrała 29:17, co oznaczało, trzecią porażkę reprezentacji Polski w trzecim i ostatnim występie na turnieju Golden League.
Ważny czas przed reprezentantkami Polski. Nadchodzą eliminacje MŚ
Teraz Biało-Czerwone czeka dwumecz eliminacji mistrzostw świata, który bezpośrednio zadecyduje o ich losie. W 2021 roku po nieobecności na turnieju w 2019 roku Polki wróciły na światowy czempionat i zajęły 15. miejsce. Dwa lata później były 16. i teraz z pewnością liczą na poprawę, zwłaszcza po zeszłorocznych mistrzostwach Europy, na których zajęły 9. lokatę.
Przeciwniczkami zespołu Arne Senstada, z którym ZPRP niedawno przedłużył kontrakt, będzie Macedonia Północna i to nasze zawodniczki będą faworytkami tego pojedynku. Pierwsze spotkanie zaplanowano na 9 kwietnia w kraju, natomiast rewanż odbędzie się trzy dni później na wyjeździe.












![Terminarz zimowych igrzysk olimpijskich na dziś [14.02.2026, HARMONOGRAM]](https://i.iplsc.com/000LSTEEME5KGI7J-C401.webp)