Pogoń Polek za wicemistrzem Afryki. Gol z karnego zdecydował. Szansa na triumf w Chorwacji
Już za sześć dni polskie piłkarki ręczne meczem z Chinami rozpoczną w Holandii swój kolejny start w mistrzostwach świata. Na ostatni sprawdzian trener Arne Senstad wybrał miniturniej Na Istrii w Chorwacji - dziś jego zespół rywalizował z Senegalem, w niedzielę zmierzy się z gospodarzem zawodów. Choć wyniki nie mają tu pierwszorzędnego znaczenia, to jednak starcia z wicemistrzem Afryki, pierwszego w historii, nie wypadało przegrać. A jeszcze na dziewięć minut przed końcem Senegal prowadził 25:22. Końcówka meczu była niezwykle emocjonująca.

Chiny, Tunezja i Francja - to grupowi rywale Polski w mistrzostwach świata, które w najbliższym tygodniu zaczną się w Niemczech i Holandii. Polki pierwszą część rywalizacji stoczą w 's-Hertogenbosch, zespoły z Azji i Afryki nie powinny stanowić, w teorii, większego wyzwania. Co innego Francja, jeden z trzech najlepszych zespołów świata. I główny kandydat, obok Norwegii i Danii, do złota.
Choć patrząc na przebieg dzisiejszego starcia z Senegalem, nawet do starcia z Tunezją będzie trzeba za tydzień w niedzielę podejść z pokorą. Dziś Biało-Czerwone przekonały się, że rywalki w piłkę ręczną grać potrafią.
Polska kontra Senegal w przedostatnim sprawdzianie przed szczypiorniackim mundialem. Rywal z Afryki przeważał
W turnieju w Novigradzie na Istrii występują trzy zespoły: Chorwacja, Senegal i Polska. Dwa pierwsze zagrały ze sobą w piątek, Senegal niespodziewanie wygrał 29:27. Gdyby dziś pokonał też Polskę, miałby pierwsze miejsce zapewnione.
A to zespół, którego większą część tworzą zawodniczki wychowane we Francji, grające w tamtejszych czołowych klubach. Inne zaś występują np. w Rumunii. To ligi zdecydowanie mocniejsze od naszej, choć przecież polskie gwiazdy też w większości grają w obcych rozgrywkach.

Trener Arne Senstad wystawił dziś 17-osobową kadrę, bo tyle zawodniczek zabiera do Holandii. I na miejscu będzie decydował, która nie znajdzie się w składzie na dane spotkanie: czy jedna z bramkarek, czy któraś z zawodniczek z pola.
Dziś najmniej grała Adrianna Płaczek, nasza numer jeden w bramce. Wyszła do dwóch rzutów karnych - i tyle. Niespecjalnie szło Barbarze Zimie, klasę zaś pokazała Paulina Wdowiak (49 proc. skuteczności). To również dzięki niej polski zespół pozostawał w drugiej połowie w grze, choć to Senegal nadawał ton.
Do Polek należały pierwsze minuty - w 10. po trafieniu Natalii Nosek było 5:4. Dla rozgrywającej było to setne trafienie w kadrze. A później to wicemistrz Afryki dyktował warunki, zdobył cztery bramki z rzędu. I prowadził bez przerwy aż do... 57 minuty!
Senstad sprawdzał w tym spotkaniu wiele wariantów - między innymi dość często decydował sie na grę siedem na sześć w ataku, bez bramkarki. Swoje na boisku zrobiła kapitan polskiej reprezentacji Monika Kobylińska, dobrze broniła Wdowiak, ale to wciąż było za mało. Kilka razy Polki zmniejszały straty do jednej bramki, ale remisu wciąż nie było. Ani w pierwszej połowie (15:17 po 30 minutach), ani niemal do końca meczu. Gdy w 50. minucie z karnego trafiła Raissa Dapina, a za moment Mathita Diawara, Senegal wygrywał 25:22.

I wtedy nasz zespół pokazał jednak moc - dwa razy trafiła Magda Balsam, raz Aleksandra Olek - był remis. A później Polki objęły prowadzenie - w ostatniej minucie, gdy rzuciła Katarzyna Cygan (27:26). Pierwszy raz od 10. minuty meczu.
Nasz zespół jednak tego nie wygrał - rywalki wywalczyły rzut karny, wyrównała Dapina.
A to oznacza, że aby wygrać cały turniej w Chorwacji, Polki muszą w niedzielę wygrać z gospodarzem imprezy różnicą większą niż dwie bramki. Albo dwoma trafieniami, jeśli wynik będzie wyższy niż 29:27.
Chorwatki takiej szansy już nie mają.
Polska - Senegal 27:27 (15:17)
Polska: Zima (2/17 - 12 proc.), Wdowiak (9/19 - 47 proc.), Płaczek (0/1 - 0 proc.) - Balsam 6 (2/2 z karnych), Michalak 4, Kobylińska 4, Cygan 3, Nosek 3, Uścinowicz 3, Olek 2, Kochaniak 1, Janas 1, Rosiak, Głębocka, Pankowska, Granicka, Nocuń.
Kary: 12 minut. Rzuty karne: 2/2.
Senegal: Toubissa (11/36 - 31 proc.), Ndeye (0/2 - 0 proc.), F. Camara - Fall 6, Dapina 6 (3/4 z karnych), Kebe 5 (4/4), Diawara 3, Cisse 2, Cissokho 1, Abdourahim 1, Sy 1, Niombla 1, A. Ndiaye 1, H. Da Sylva, M. Da Sylva, C. Camara.
Kary: 12 minut. Rzuty karne: 7/8.












