Reklama

Reklama

Vive Tauron Kielce - Vardar Skopje 27-24 w LM. Bertus Servaas: Czapki z głów przed chłopakami

- Czapki z głów przed chłopakami. To był nasz najlepszy mecz w tym sezonie – powiedział prezes Vive Tauron Bertus Servaas po zwycięstwie nad Vardarem Skopje 27-24. Kielecki zespół po dziewięciu kolejkach jest liderem grupy B Ligi Mistrzów.

"Zagrali fenomenalnie, zarówno w ataku, jak i w obronie" - chwalił kieleckich szczypiornistów Servaas.

Reklama

Jak dodał, jest tym bardziej szczęśliwy, że Vardar już od kilku tygodni prezentował świetną formę, a "my jej dopiero szukamy".

"Nie ulega jednak wątpliwości, że to był nasz najlepszy mecz w tym sezonie" - podkreślił.

Zdaniem Servaasa, zwycięstwo jest tym cenniejsze, że w zespole Vardaru w drugiej połowie świetnie bronił Strahinja Milić.

"Co on wyprawiał! Bronił wspaniale. To nie były złe rzuty, może z wyjątkiem jednego czy dwóch. Ale w większości przypadków nasi zawodnicy naprawdę rzucali dobrze, a on wyprawił w bramce istne cuda" - wspomniał.

Piłkarze ręczni Vive Tauron po zwycięstwie nad Vardarem zrobili kolejny krok do wygrania grupy. "Jesteśmy liderem to prawda, ale do końca rozgrywek jeszcze bardzo daleko, wszystko jeszcze się może zdarzyć" - zauważył prezes mistrzów Polski.

"My gramy jeszcze na wyjeździe z Rhein Neckar Loewen, potem u siebie z Pick Szeged. Vardar jedzie na Węgry i Białoruś. W tej grupie jeszcze wszystko jest możliwe" - tonował nastroje.

Mistrzowie Polski kończą rok w fotelu lidera grupy B. "A jeszcze niedawno wszyscy nas krytykowali, kiedy przegraliśmy dwa spotkania" - zauważył Servaas i zaznaczył, że mało kto zwrócił wówczas uwagę, ile było kontuzji w drużynie.

"Na niektóre spotkania zespół jechał w 14-osobowym składzie. Przetrzymał jednak ciężkie chwile i teraz jest liderem grupy. To najważniejsze" - podsumował.


Dowiedz się więcej na temat: Vive Tauron Kielce | Bertus Servaas | Tałant Dujszebajew

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje