Reklama

Reklama

Vive Tauron Kielce - Orlen Wisła Płock 30-27

W prestiżowym starciu polskiej ligi piłkarzy ręcznych, Vive Tauron Kielce wygrało z Orlen Wisłą Płock 30-27.

Po pierwszej połowie Wisła prowadziła 12-11. Trzy bramki dla Orlenu zdobyli Michał Daszek i Kamil Syprzak. Trzy trafienia dla Vive zanotowali Denis Buntić i Piotr Chrapkowski.

Na początku drugiej części gry gospodarze wyszli na prowadzenie 17-15, po trzech bramkach Karola Bieleckiego, który w pierwszej połowie trafił tylko jeden z siedmiu rzutów.

W 45. minucie czerwoną kartką został ukarany Chrapkowski, a Wisła doprowadziła do remisu 24-24.

Pięć minut przed końcem meczu Vive uzyskało przewagę trzech bramek (28-25) i nie oddało jej już do końca (30-27).

Najskuteczniejszym zawodnikiem meczu był Buntić - zdobywca siedmiu bramek.

Vive pozostaje niepokonane w lidze. Wisła przegrała do tej pory dwa spotkania, oba z kielczanami.

Vive Tauron Kielce - Orlen Wisła Płock 30-27 (11-12)

Reklama

Vive: Sławomir Szmal, Marin Sego - Piotr Grabarczyk, Michał Jurecki 1, Grzegorz tkaczyk, Tobias Reichmann 1, Piotr Chrapkowski 3, Julen Aginagalde 5, Karol Bielecki 3, Mateusz Jachlewski, Manuel Strlek 2, Denis Buntic 7, Zeljko Musa, Uros Zorman 1, Tomasz Rosiński 2, Ivan Cupic 5.

Orlen: Rodrigo Corrales, Marcin Wichary, Adam Morawski - Zbigniew Kwiatkowski, Michał Daszek 5, Dan Racotea 4, Aleksander Tiumencew 4, Valentin Ghionea 2, Mateusz Piechowski, Mariusz Jurkiewicz 1, Kamil Syprzak 5, Nemanja Zelenovic 2, Angel Montoro 2, Ivan Nikcevic 2.

Kary: Vive - 14, Orlen - 8 minut.

Czerowna kartka: Piotr Chrapkowski (45-faul).

Sędziowali: Sebastian Fernandez, Alberto Murillo (Hiszpania). Widzów 4300.

Po meczu powiedzieli:

Tałant Dujszebajew (trener Vive Tauronu Kielce): - Mam powody do zadowolenia. W pierwszej połowie słabo zaprezentowaliśmy się w ataku, ale całkiem nieźle w obronie. Po przerwie wszystko wyglądało lepiej i dobrze rozegraliśmy końcówkę. Muszę przyznać, że Płock jest dziś zupełnie inną drużyną niż ta, z którą graliśmy w listopadzie (Vive wygrało wówczas 35-22). W każdym kolejnym meczu gra coraz lepiej.

- Wszyscy mamy teraz w głowach to, co będzie działo się w weekend. Obie nasze drużyny wystąpią w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Ten mecz to dobre przygotowanie dla obu zespołów. Jestem dumny, że dwa kluby reprezentują Polskę w tym europejskim turnieju. I życzę awansu zarówno Kielcom, jak i Płockowi. Co roku podnosi się poziom polskiej piłki ręcznej, pamiętajmy o brązowym medalu z Kataru. (...) Chciałbym, żebyśmy z Płockiem spotkali się w finale Ligi Mistrzów.

Marin Sego (bramkarz Vive Tauronu): - To był udany mecz i wspaniałe widowisko. Obie drużyny zagrały bardzo dobrą piłkę ręczną. Cieszę się, że obyło się dziś bez kontuzji i teraz w tym samym składzie możemy skupić się na weekendowych meczach 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Manolo Cadenas (trener Orlenu Wisły Płock): - To był specjalny mecz. W weekend drużyny z Kielc i Płocka czekają trudne spotkania w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Oceniając dzisiejszy pojedynek trzeba pamiętać, że za każdym razem gdy na parkiecie spotykają się zespoły z czołówki polskiej ligi, możliwe jest wszystko. Dziś Vive i Orlen walczyły do ostatnich chwil, przez pełne sześćdziesiąt minut. Teraz będą reprezentowały Polskę w zmaganiach najlepszych szesnastu drużyn Europy i bardzo chciałbym, żeby awansowały dalej. To wspaniała rzecz dla polskiej piłki ręcznej.

Rodrigo Corrales (bramkarz Orlenu Wisły): - Zawsze przeciwko Kielcom gra się trudno, a w tej hali w sposób szczególny. Nasza gra w pierwszej połowie mogła się podobać. Po przerwie jednak zdecydowanie lepiej zaprezentowali się gospodarze. O ostatecznym wyniku, przesądziła końcówka spotkania, w której Vive zachowało więcej zimnej krwi. I wygrało.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy