Reklama

Reklama

Vive Targi wspierać będzie ponad 500 kibiców

Piłkarzy ręcznych Vive Targów Kielce w półfinałowym meczu Final Four Ligi Mistrzów z utytułowaną Barceloną (godz. 15.15) wspierać będzie na trybunach Lanxess Arena w Kolonii ponad pół tysiąca polskich kibiców.

INTERIA.PL zaprasza na tekstową relację na żywo z tego meczu. Kliknij!

- W południe wszyscy zawodnicy Vive przebywali jeszcze w hotelu i koncentrowali się przed meczem. Wygląda na to, że trener będzie miał do dyspozycji wszystkich piłkarzy - poinformował Paweł Papaj z biura prasowego kieleckiej drużyny.

Do Kolonii po osiemnastogodzinnej podróży dotarła ostatnia grupa stu fanów, którzy będą towarzyszyli Vive Targom podczas turnieju. Wśród nich są nie tylko kielczanie, ale także mieszkańcy województwa małopolskiego.

Reklama

- To okazja by pokazać synowi wielkie sportowe wydarzenie. Wspólnie śledzimy już kolejny sezon Ligi Mistrzów i cieszę się, że razem możemy kibicować Vive w Final Four - powiedział Janusz z Wieliczki, który przyjechał do Kolonii z 13-letnim synem.

W 20-tysięcznej hali będzie co najmniej 500-osobowowa grupa kibiców w żółto-biało-niebieskich barwach. Taką pulę biletów otrzymał klub. Niewykluczone jednak, że sympatyków mistrza Polski będzie jednak więcej. Część osób kupiła wejściówki w wolnej sprzedaży w internecie.

W hali przed południem trwały próby świateł i laserów oraz "latającej sceny", która zostanie użyta prawdopodobnie podczas otwarcia Final Four. O szczegółach scenariusza organizatorzy się nie wypowiadają.

Atmosferę sportowego święta czuć wokół hali. Nad głównym wejściem rozwieszono gigantyczny billboard o wymiarach 20 na 10 metrów na którym umieszczono logotypy wszystkich drużyn biorących udział w Final Four.

Każda z kilkudziesięciu betonowych podpór podtrzymujących kopułę kolońskiej hali została ozdobiona wielkimi plakatami z największymi gwiazdami występującymi w tegorocznym turnieju finałowym. Są stylizowane na graffiti w barwach czerwonym, niebieskim i złotym, czyli barwach Ligi Mistrzów. Wśród nich znalazła się między innymi podobizna chorwackiego zawodnika Vive Targów Ivana Cupicia, który decyzją 42 proc. internautów został wybrany najlepszym skrzydłowym tegorocznej LM.

Tuż przy wejściu imponujące stoisko promocyjne przypominające studio telewizyjne rozstawili Katarczycy, którzy w ten sposób zapraszają już teraz na mistrzostwa świata w piłce ręcznej, jakie ten niewielki kraj nad Zatoką Perską zorganizuje w 2015 roku.

Lanxess Arena to jeden z najnowocześniejszych tego typu obiektów w Europie; jego oficjalne otwarcie odbyło się w 1998 roku.

Vive Targi Kielce to pierwszy polski zespół męski, który dotarł do Final Four LM. Awans do czwórki najlepszych zespołów Europy zapewnił sobie wygrywając ćwierćfinałowy dwumecz z Metalurgiem Skopje w kwietniu.

Przed wprowadzeniem Ligi Mistrzów rozgrywki miały inną formułę. Walczono o Puchar Europy Mistrzów Krajowych w finałach, w których także rywalizowały polskie drużyny. W 1978 roku Śląsk Wrocław przegrał 22-28 z SC Magdeburg, natomiast w 1986 i 1987 roku Wybrzeże Gdańsk uległo Metaloplastice Sabac i rok później SKA Mińsk.

W 1986 roku w pierwszym meczu Polacy pokonali Metaloplastikę Sabac 29-24, ale w rewanżu na wyjeździe przegrali 23-30. Rok później gwardziści dwa razy ulegli w finale mistrzowi Związku Radzieckiego, SKA Mińsk 24-32 i 25-30.

Z Kolonii Marek Klapa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje