Reklama

Reklama

Velux EHF Champions League: Orlen Wisła Płock - MVM Veszprem 28-28

Orlen Wisła Płock zremisowała z MVM Veszprem 28-28 (13-14) w meczu 3. kolejki fazy grupowej Velux EHF Champions League. Dla "Nafciarzy" było to pierwsze spotkanie tej edycji Ligi Mistrzów, w którym nie przegrali.

Płocczanie zaczęli rywalizację w Lidze Mistrzów od pojedynków z faworytami do triumfu w całych rozgrywkach i przegrali - z Barceloną oraz Paris Saint-Germain. Węgrzy mieli na koncie zwycięstwo i remis, plasując się na trzecim miejscu w grupie A.

"Nafciarze" przed własną publicznością od początku musieli gonić skuteczniejszych rywali. Skuteczność Wisły w pierwszej połowie wyniosła 61 procent i gospodarze schodzili na przerwę, przegrywając 13-14.

W drugiej połowie grali znacznie lepiej i często wychodzili na jednobramkowe prowadzenie. Jednak pięć minut przed końcem rywalizacji to goście objęli prowadzenie 26-25. Podopieczni Piotra Przybeckiego wyrównali, ale arbiter dopatrzył się nieprzepisowego zagrania i przyznał piłkę Węgrom. Veszprem wykorzystało szansę i objęło dwubramkowe prowadzenie.

Reklama

Trener gospodarzy wziął czas i "Nafciarzom" udało się zdobyć kontaktowe trafienie. Chwilę później, Rodrigo Corrales zatrzymał rzut rywali, a po kontrze stan rywalizacji wyrównał Szime Ivić. Dziesięć sekund przed końcem, Veszprem miało znakomitą szansę, aby zdobyć zwycięską bramkę. Bramkarz płocczan obronił jednak rzut karny.

Najskuteczniejszym zawodnikiem Wisły na parkiecie był Szime Ivić, którzy zdobył osiem bramek.

Liderem grupy A jest FC Barcelona Lassa, która ma na koncie komplet zwycięstw.

Orlen Wisła Płock - MVM Veszprem 28-28 (13-14)

Polska: Weronika Gawlik, Adrianna Płaczek, Weronika Kordowiecka - Kinga Grzyb 4, Karolina Kudłacz-Gloc 7, Kinga Achruk 2, Marta Gęga 1, Kamila Szczecina, Joanna Drabik 3, Ewa Andrzejewska 1, Alina Wojtas 1, Katarzyna Janiszewska 3, Daria Zawistowska, Monika Kobylińska 5, Aleksandra Zimny, Emilia Galińska, Natalia Nosek.

Najwięcej bramek dla Szwecji: Isabelle Gullden i Olivia Mellegard po 7, Linn Blohm i Jenny Alm po 5.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje