Reklama

Reklama

Ukraińcy bardzo się starali. A jednak - Liga Mistrzów nie dla nich

Po dziewięciu kolejnych sezonach rywalizacji w Lidze Mistrzów, ukraiński Motor Zaporoże nie dostał zaproszenia do kolejnej edycji. Europejska Federacja Piłki Ręcznej uznała, że mistrz Ukrainy może co najwyżej występować w mniej prestiżowej Lidze Europejskiej.

To dla Motoru Zaporoże duży cios. Mistrz Ukrainy od 2013 stale występował w fazie grupowej Ligi Mistrzów i wcale nie był tam "zespołem do bicia". Czterokrotnie występowali w 1/8 finału, w ostatniej edycji nie dostali już takiej szansy, choć o nią walczyli. Swoje ostatnie spotkanie rozegrali w Kielcach 23 lutego - przegrali z Łomżą Vive 27-33, a gdy wracali do domu, ich kraj został zaatakowany przez Rosję. Niedługo później Motor wycofał się z rozgrywek, ich trzy ostatnie spotkania zostały zweryfikowane jako walkowery dla rywali.

Reklama

Mistrz Ukrainy robił jednak wszystko, by jak najszybciej powrócić do europejskich rozgrywek. Na początku czerwca ogłoszono, że Motor będzie występować w drugiej Bundeslidze, która w najbliższym sezonie ma liczyć 19 zespołów. Mistrz Ukrainy zagra więc w danej kolejce z tą ekipą, którą czekała pauza, ale jego wyniki nie będą się liczyły do tabeli. Dla Motoru miała to być okazja do stałej rywalizacji między spotkaniami w europejskich rozgrywkach. W Zaporożu liczono na kolejny występ w Lidze Mistrzów, EHF postanowiła jednak coś innego.

Motor Zaporoże zaproszony, ale do Ligi... Europejskiej

W tegorocznej Lidze Mistrzów pewnych udziału było dziewięć zespołów, w tym mistrz Polski Łomża Vive Kielce. Miało być dziesięć, ale wykluczono dwukrotnego zdobywcę trofeum w ostatniej dekadzie - Wardar Skopje. Kandydatów było trzynastu, miejsc siedem, ale jednak w tym gronie nie znalazł się Motor. Komisja oceniająca wnioski uznała, że za wiele jest niejasności związanych z grą tej drużyny w Düsseldorfie. Innymi słowy - można domyślać się, że EHF nie chciała dopuścić do sytuacji, że jedna z drużyn w najbardziej prestiżowych rozgrywkach na kontynencie będzie znacząco odbiegać poziomem od 15 pozostałych. W zamian postanowiono przyznać Motorowi pewne miejsce w fazie grupowej Ligi Europejskiej, w której też będą występowały mocne zespoły, choćby z Niemiec, Hiszpanii, Portugalii czy Francji. W dwóch poprzednich edycjach Ligi Europejskiej do Final4 docierał wicemistrz Polski Orlen Wisła Płock. Teraz "Nafciarze" zostali wynagrodzeni za swoją postawę zaproszeniem do gry w Lidze Mistrzów.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL