Tragiczna śmierć 21-latki. Klub reaguje, łzy same cisną się do oczu
Niezwykle smutne wieści docierają do nas z Francji. W poniedziałek zmarła 21-letnia piłkarka ręczna, Jemima Kabeya. Młoda sportsmenka jeszcze kilka dni wcześniej rozegrała swój ostatni mecz, a w niedzielny wieczór trafiła do szpitala. Na tragedię zareagował klub zmarłej zawodniczki, który zdecydował się na poruszający gest.

Jemima Kabeya jeszcze będąc dzieckiem, postanowiła zostać światowej klasy piłkarką ręczną. Młoda Francuzka rozpoczęła więc treningi i wreszcie dostała się do klubu Paris 92, w którym rozpoczęła karierę. W 2021 roku trafiła ona na wypożyczenie do Stella St Maur. Wówczas została ona dostrzeżona przez odpowiednie osoby i rok później zasiliła szeregi grającego w najwyższej klasie rozgrywkowej zespołu HBPC Plan-de-Cuques. Po dwóch latach wypożyczenia w 2024 roku Kabeya podpisała kontrakt z tym zespołem i stała się kluczową postacią w szeregach klubu.
W środę 5 lutego 21-letnia szczypiornistka zagrała swój ostatni mecz. Broniła bramki swojego zespołu w starciu z Chambray i choć jej drużyna przegrała, sama Kabeya zaprezentowała się z naprawdę dobrej strony - obroniła bowiem aż 16 strzałów. Wtedy jeszcze nie wiedziała ona, że był to jej ostatni w życiu występ.
Nagła i niespodziewana śmierć Jamimy Kabeya. Miała 21 lat
W niedzielny wieczór 9 lutego Jemima Kabeya niespodziewanie trafiła do szpitala. Nie ujawniono powodu, dla którego sportsmenka przyjęta została na oddział, jednak sytuacja musiała być poważna. Kolejnego dnia bowiem zespół medyczny stwierdził zgon 21-letniej szczypiornistki. Tragiczne wieści światu przekazał we wtorek klub Francuzki, HBPC Plan-de-Cuques.
"Z wielkim smutkiem i żalem informujemy o wczorajszej nagłej śmierci naszej wojowniczki Jemimy Kabeya. Jemima była nie tylko bardzo utalentowaną bramkarką i wzorową koleżanką z drużyny, ale także promienną, słoneczną młodą kobietą o ogromnej dobroci. Jej uśmiech i zaangażowanie pozostawią niezatarty ślad w naszych sercach i w historii piłki ręcznej Plan-de-Cuques. W tym smutnym czasie nasze myśli kierujemy przede wszystkim do jej rodziny, rodziców, brata i siostry, a także do naszych zawodników i pracowników" - przekazano w oficjalnym komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Po śmierci 21-latki jej klub zdecydował się na poruszający gest. Zorganizowano bowiem zbiórkę, a zebrane pieniądze przekazane zostaną rodzinie młodej sportsmenki.








