Reklama

Reklama

Tałant Dujszebajew o meczu Polska - Holandia: Możemy być zadowoleni z wyniku

- Możemy być zadowoleni z wyniku. 27-21 nie jest złym rezultatem - powiedział Tałant Dujszebajew, selekcjoner reprezentacji Polski w piłce ręcznej, po pierwszym meczu play-off z Holandią o awans do przyszłorocznych mistrzostw świata, który odbył się w Katowicach.

- W obronie zagraliśmy dobrze, na wysokim poziomie bronił Piotr Wyszomirski. Holendrzy potwierdzili, że są groźnym zespołem. Nie jestem zadowolony z naszej postawy w ataku. Popełniliśmy za dużo błędów, nie wykorzystaliśmy prostych sytuacji, straciliśmy minimum 10 bramek po kontrach rywali. Jeden wykorzystany karny na pięć to też za mało. Zabrakło koncentracji. Niestety, nie mamy specjalisty w tej dziedzinie - mówił opiekun "Biało-czerwonych".

- Obejrzymy mecz jeszcze raz i w środę zagramy o wygraną. Moim błędem było to, że nie zmotywowałem odpowiednio zespołu. W przerwie trochę sobie na ten temat powiedzieliśmy i było lepiej. Do Holandii pojedzie dwóch bramkarzy, Wyszomirski i Marcin Wichary - zakończył Dujszebajew.

Reklama

- Holendrzy pokazali dobrą piłkę ręczną. Sześć bramek zaliczki, to nie jest dużo. Czeka nas ciężki rewanż w środę. Bramkarz holenderski bronił świetnie w sytuacjach sam na sam i przy karnych - stwierdził z kolei Wyszomirski.

- Musimy jechać i walczyć całe spotkanie. Miło słyszeć słowa pochwały, ale muszę jeszcze więcej pracować. To był mój pierwszy występ pod wodzą trenera Dujszebajewa. Mam nadzieję, że najlepsze mecze jeszcze przede mną - powiedział bramkarz Polaków.

Rewanż odbędzie się w środę w Sittard.

Reklama

Reklama

Reklama