Szykuje się zaskakujący powrót gwiazdy. Nadeszło już potwierdzenie z Kielc
Już za półtora miesiąca polscy piłkarze ręczni będą mieli wolne - tak ci klubowi, jak i reprezentacyjni. Final 4 Ligi Mistrzów w Kolonii znów odbędzie się bez polskich klubów, kadra swoje ostatnie spotkania rozegra w połowie maja. Będą to jednak arcyważne starcia - dwumecz z Austrią, w Grazu i Olsztynie zdecyduje bowiem, która z tych drużyn wystąpi za dziewięć miesięcy na mundialu w Niemczech. W tym kontekście niezwykle ważny jest komunikat Związku Piłki Ręcznej w Polsce. Poniżej szczegóły.

W środę odbywają się pierwsze spotkania 1/4 finału Ligi Mistrzów: Pick Segedyn podejmuje SC Magdeburg, a Sporting Lizbona - Aalborg. Polscy kibice liczyli, że zamiast wicemistrza Węgier i mistrza Portugalii w tych zestawach będą ekipy z Kielc i Płocka. Tym razem się nie udało, mimo uprzywilejowania w postaci rewanżów we własnych halach. Zaliczki uzyskane przez Pick i Sporting z pierwszych starć okazały się wystarczające.
W kraju rywalizacja w Orlen Superlidze zakończy się albo w ostatni weekend maja, albo w pierwszy w czerwcu. Wcześniej będzie jeszcze przerwa na potrzeby reprezentacyjne. Z polskiego punktu widzenia - to wówczas odbędzie się najważniejszy dwumecz. Zdecyduje o być albo nie być w finałowym turnieju mistrzostw świata. A ten w styczniu 2027 roku odbędzie się w Niemczech - i będzie pierwszą kwalifikacją do olimpijskich zmagań w Los Angeles.
Polacy w marcu zagrali już dwumecz z Łotwą - wygrali oba te pojedynki wyraźnie, ale nie zachwycili. Trener Jota Gonzalez, z różnych powodów, nie miał też większości gwiazd. Dziś już wiadomo, że aby myśleć o awansie i pokonać solidnych Austriaków, trzeba zagrać w znacznie mocniejszym zestawieniu. I wszystko wskazuje na to, że takie właśnie ono będzie.
Kolejny wielki powrót do reprezentacji Polski. Lider drugiej linii
Półtora miesiąca temu hiszpańskiemu selekcjonerowi Polaków wypadli - z powodu kontuzji - Marcel Jastrzębski, Maciej i Tomasz Gębalowie i Arkadiusz Moryto. Cała czwórka znalazła się na liście powołanych zawodników na dwumecz z Austrią. Wśród 18 zawodników, którzy pojawią się 10 maja na krótkim zgrupowaniu w Grazu, poprzedzającym pierwsze starcie w tym kraju, jest też... Szymon Sićko.
Mimo że jesienią zeszłego roku poinformował, że zawiesza występy w reprezentacji, z uwagi na swój stan zdrowia. Rozgrywający Industrii dwa lata temu doznał poważnej kontuzji więzadła właściwego rzepki, przerwa trwała blisko rok. I wciąż musi uważać na ewentualne przeciążenia.

- Temat powrotu do reprezentacji siedział w mojej głowie właściwie już od momentu zawieszenia gry z orzełkiem na piersi. Rozsądek podpowiadał jednak, że wciąż nie jestem gotowy i muszę poczekać na moment, w którym mój organizm będzie w stanie znieść dodatkowe obciążenia - stwierdził.
Obecnie stan mojego kolana jest lepszy dzięki systematycznej pracy, natomiast trzeba powiedzieć, że dalej daleko mu do ideału
I podkreślił, że uległ namowom Gonzaleza. - To ogromna duma grać w reprezentacji Polski.
W kadrze na dwumecz z Austrią jest pięciu zawodników Industrii Kielce, pięciu Wybrzeża Gdańsk i... tylko jeden z ekipy mistrza Polski - Orlenu Wisły Płock. To Michał Daszek.
Pierwsze spotkanie w Grazu odbędzie się 13 maja, rewanż w Olsztynie - cztery dni później.
- Bramkarze: Marcel Jastrzębski (RK Nexe), Mateusz Zembrzycki (Wybrzeże Gdańsk)
- Obrotowi: Maciej Gębala (HC Erlangen), Wiktor Jankowski (Wardar Skopje), Kamil Syprzak (PSG).
- Rozgrywający: Michał Daszek (Orlen Wisła Płock), Tomasz Gębala (Wybrzeże), Piotr Jędraszczyk (Industria Kielce), Piotr MIelczarski (Bidasoa Irun), Michał Olejniczak (Industria), Ariel Pietrasik (Kadetten Schaffhausen), Szymon Sićko (Industria), Wiktor Tomczak (Wybrzeże), Andrzej Widomski (Eurofarm Pelister).
- Skrzydłowi: Mikołaj Czapliński (Wybrzeże), Piotr Jarosiewicz (Industria), Filip Michałowicz (Wybrzeże), Arkadiusz Moryto (Industria)













