Reklama

Reklama

Serbia - Polska 34-34 w eliminacjach ME piłkarzy ręcznych

Reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych, po dramatycznym meczu, zremisowała w Niszu 34-34 z drużyną Serbii w eliminacjach mistrzostw Europy 2018 w Chorwacji. "Biało-czerwoni" ostatecznie pogrzebali, i tak już tylko iluzoryczne, szanse awansu na ME, ale pozostawili po sobie dobre wrażenie.

Polacy już wcześniej stracili realne szanse na awans. Efektem nieudanych występów w eliminacjach była dymisja trenera Tałanta Dujszebajewa. Końcówkę eliminacji Orły rozgrywają już pod wodzą nowego selekcjonera Piotra Przybeckiego.

W ostatnim czasie w reprezentacji nastąpiła zmiana pokoleniowa. Z zawodników, którzy grali rok temu na igrzyskach w Rio de Janeiro, zostali tylko: Przemysław Krajewski, Michał Daszek i Kamil Syprzak oraz rezerwowy z tamtego okresu, Piotr Chrapkowski. Wśród 18 reprezentantów jest ośmiu debiutantów.

Serbowie rozpoczęli mecz od trafienia Petara Nenadicia w 26. sekundzie gry. Pierwszą bramkę dla Polski po trzech minutach meczu zdobył Rafał Przybylski. W piątej minucie ten sam zawodnik wyrównał na 2-2.

Reklama

Młodzi Polacy mogli obawiać się surowej lekcji od Serbów, tymczasem od początku dotrzymywali kroku gospodarzom, odpowiadając na każde trafienie rywali. Dopiero gdy na ławkę kar powędrował Chrapkowski, Serbowie odskoczyli na 7-5. W 15. minucie po kontrataku Przemysław Krajewski wyrównał na 9-9. Chwilę później w osłabieniu na 10-10 trafił Przybylski, a Mateusz Kornecki obronił karnego Nenadicia.

W 18. minucie karnego wykorzystał Arkadiusz Moryto i Polacy po raz pierwszy w meczu prowadzili: 11-10. Po golu Krajewskiego było 14-12 dla "Biało-czerwonych". Polacy uciekali zdezorientowanym gospodarzom. Przy stanie 18-15 dla naszego zespołu Serbowie wzięli czas na żądanie. Przerwa nieco rozkojarzyła naszą drużynę i Serbowie szybko odrobili dwie bramki. Po pierwszej połowie było 19-19 po golu Rastko Stojkovicia.

Drugą odsłonę zaczął bramką Syprzak, a po chwili Krajewski z kontry trafił na 21-19 dla Polski. Gospodarze próbowali odrabiać straty, ale znakomicie dysponowani podopieczni Piotra Przybeckiego wykorzystywali każdy ich błąd. Przy stanie 25-22 dla gości, Serbowie wzięli czas. Gdy gospodarze doszli na jedną bramkę, o przerwę poprosił też Przybecki.

Przez chwilę oba zespoły musiały walczyć w zadymionej hali, gdy serbscy kibice... odpalili race. Gospodarze zaczęli grać coraz ostrzej, ale wciąż na prowadzeniu byli Polacy. Cuda w bramce wyczyniał Kornecki. W krótkim odstępie czasu co najmniej trzy razy zatrzymywał Serbów w momencie, gdy ci mieli szansę na wyrównanie.

Na pięć minut przed końcem Polska prowadziła 34-32 po bramce z dystansu Chrapkowskiego. Wydawało się, że grający w przewadze liczebnej gospodarze muszą wyrównać, ale i wtedy "Biało-czerwoni" utrzymali jednobramkowe prowadzenie.

W przedostatniej minucie Polacy stracili piłkę w ataku i Serbowie wyrównali na 34-34. Takim wynikiem zakończyło się spotkanie, choć na sekundy przed końcem piłkę miał Nenadić. Oddał jednak niecelny rzut.

Jutro Rumunia zagra z Białorusią. Polacy zakończą eliminacje w najbliższą niedzielę, meczem w Gdańsku z Rumunią, a Białoruś podejmie Serbię. Awans wywalczą dwa zespoły.

Serbia - Polska 34-34 (19-19)

Serbia: Cupara, Milić - Djordjić - 1 bramka, Djukić 2, Ilić 3, Marković 3, Marsenić 3, D. Nenadić 1, P. Nenadić 11, Nikolić, Obradović 2, Radivojević, Rnić, Stanojević, Stojković 5, Zelenović 3.

Polska: Malcher, Kornecki - Bąk, Chrapkowski 7, Czuwara 1, Genda, Kondratiuk, Krajewski 7, Moryto 5, Potoczny 3, Przybylski 8, Sićko, Syprzak 1, Szpera, Walczak 1, Łangowski.

Kary: 2 - 10 minut.

Tabela grupy 2. el. ME 2018 (mecze, zwycięstwa, remisy, porażki, bramki, punkty):

1. Serbia         5    3    1   1    148-146    7

2. Białoruś     4    2    1    1    118-103    5

3. Rumunia    4    2    0    2     98-96      4

4. Polska        5    0    2    3    139-158    2

WS

Reklama

Reklama

Reklama