Reklama

Reklama

Rosjanie na kolanach! Rywale karcą "Sborną" na mistrzostwach Europy

Szwedzi wysoko pokonali Rosjan 29:23 w pierwszym meczu drugiej rundy mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych. Wynik pojedynku jest ważny dla reprezentacji Polski, która trafiła do tej samej, drugiej grupy zespołów. Dla ekipy "Sbornej" była to pierwsza porażka na trwającym czempionacie.

W pierwszych minutach mecz był wyrównany, dopiero po sześciu minutach wyborowy strzelec Szwedów Jim Gottfridsson wyprowadził swój zespół na dwubramkowe prowadzenie (4:2).

Rosja - Szwecja. Hampus Wanne zaczął jak z nut

Po tym trafieniu na ławkę kar powędrował Aleksandr Kotow, a chwilę później Szwedzi mieli rzut karny. W wymarzony początek reprezentacji "Trzech Koron" wielki wkład miał Hampus Wanne, który po ośmiu minutach miał na koncie aż cztery trafienia.

W 13. min Rosjanie zdobyli bramkę kontaktową po kontrze, autorstwa Dmitrija Santałowa, ale Szwedzi odpowiedzieli kolejnym trafieniem, utrzymując dwubramkową "poduszkę".

Reprezentanci "Sbornej" cały czas byli równorzędnym rywalem, a efektownym rzutem popisał się rozgrywający Orlen Wisły Płock Dmitrij Żytnikow. Szwedzi przetrzymali trudniejszy moment, gdy sami grali w osłabieniu, wciąż utrzymując minimalne prowadzenie.

Reklama

Rosja doprowadza do remisu, ale Szwedzi wrzucają szósty bieg

Rosjanie w 19. minucie w końcu doprowadzili do remisu, a kapitalną "bombą" z dystansu popisał się Santałow. Powtórki można by było oglądać bez końca.

W kolejnych minutach trwała gra punkt za punkt, a przy stanie 12:12 (23. minuta) trener Szwedów poprosił o przerwę. Trzy minuty później Szwedzi znów odskoczyli na dwubramkowe prowadzenie, po bramce z rzutu karnego Feliksa Claara. Końcówka pierwszej połowy była pod dyktando kadry "Trzech Koron", która zbudowała czterobramkową przewagę (16:12). Na taki obrót wydarzeń zareagował trener Rosjan, przywołując swoich podopiecznych i udzielając wskazówek. Interwencja przyniosła niewielką korzyść, bo pierwsza połowa zakończyła się zwycięstwem Szwedów 16:13.

Drugą połowę, od atomowego i skutecznego rzutu z dystansu, rozpoczął Eric Johansson. A gdy Claar "wpakował" kolejną bramkę, przewaga wzrosła aż do pięciu bramek.

Rosjanie chwilowo byli w stanie zniwelować straty, ale to nie wybiło z uderzenie Szwedów. Zawodnicy z północy Europy, po rzucie Wannego, jeszcze bardziej odskoczyli (na sześć punktów). Szybko okazało się, że to nie było najwyższe prowadzenie, bo na cztery minuty przed końcem spotkania różnica wzrosła do siedmiu "oczek" (27:20). Do końca już niewiele uległo zmianie i Szwedzi przypieczętowali efektowne zwycięstwo.

Do półfinałów ME awansują po dwa najlepsze zespoły z grup I (utworzonej z A, B i C) i II (D, E, F).

Mecz o brązowy medal i finał odbędą się 30 stycznia w Budapeszcie.

Rosja - Szwecja 23:29 (13:16)

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy