Reklama

Reklama

Reprezentacja piłkarek ręcznych zagra dwa razy z Czeszkami

W czwartek i piątek reprezentacja Polski piłkarek ręcznych zmierzy się w Wałbrzychu z Czechami. To pierwszy etap przygotowań zespołu selekcjonera Arne Senstada do play off eliminacji mistrzostw świata, które zostaną rozegrane w Hiszpanii.

Zgrupowanie polskiej reprezentacji zaczęło się od badań na obecność koronawirusa SARS-CoV-2 i niestety dwa wyniki wyszły pozytywnie. Jak powiedział PAP kierownik kadry Cezary Kulesza, natychmiast zostały wdrożone specjalne procedury sanitarne i obie zawodniczki opuściły zgrupowanie. Na tym problemy jednak się nie zakończyły.

"Nasz lekarz zrobił wywiad z zawodniczkami i okazało się, że pięć z nich miało kontakt z zakażonymi. To był krótki kontakt, dosłownie na zwykłe +dzień dobry+, ale był i musiały przejść dodatkowe badania. Na szczęście wyniki wyszły negatywnie i cały zespół mógł zacząć trenować" - wyjaśnił Kulesza.

Reklama

Problemy miała też drużyna Czech, która jeszcze przed przyjazdem do Polski musiała poddać się badaniom i kilka wyników na obecność koronawirusa wyszło pozytywnie. Jeżeli w przypadku biało-czerwonych niepotrzebne były dodatkowe badania, bo ubytek kadrowy był niewielki, to trener Jan Basny musiał szybko szukać następczyń.

"Mieszkamy w tym samym hotelu co Czeszki, ale na różnych piętrach. Korzystany zamiennie z siłowni i hali, a do tego jeszcze w dniu meczu rano obie ekipy ponownie zostaną przebadane. Takie są wymagania i procedury" - wyjaśnił kierownik polskiej ekipy.

Dla obu ekip dwumecz w Wałbrzychu będzie przetarciem przed kwietniowymi play off eliminacji mistrzostw świata, które zostaną rozegrane w grudniu w Hiszpanii. Poza ekipą gospodarzy pewny udział w turnieju ma Holandia, Chorwacja, Dania, Francja i Norwegia. Polski swoje rywalki w play off poznają 22 marca.

W polskiej drużynie szansę na debiut w meczach z Czeszkami mogą dostać Natalia Janas z KPR Gminy Kobierzyce oraz Oktawia Płomińska z Piotrcovii Piotrków Trybunalski. Ta pierwsza w rozmowie z biurem prasowym Związku Piłki Ręcznej w Polsce nie ukrywała radości z powołania.

"Jestem bardzo zadowolona, że trener mnie zauważył w lidze i dał mi szansę. Na pewno ją wykorzystam. Czuję lekką tremę, ale myślę, że jak wejdę na boisko i zacznę się rozgrzewać przed meczem, to minie" - dodała.

Do tej pory Polska z Czechami grała 26 razy i bilans jest remisowy - po dziesięć wygranych i sześć remisów, ale biało-czerwone mają przewagę w zdobytych golach 634:620. W grudniowych mistrzostwach Europy obie ekipy turniej zakończyły po pierwszej fazie grupowej.

Początek obu meczów o godz. 18.

Mariusz Wiśniewski


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje