Reklama

Reklama

Puchar EHF. Trener Górnika: Wygrać w Mińsku

Piłkarze ręczni Górnika Zabrze zmierzą się w sobotę na wyjeździe z białoruskim SKA Mińsk w drugiej rundzie Pucharu EHF. - Nie kalkulujemy. Chcemy po prostu na wyjeździe wygrać - powiedział trener śląskiej drużyny Patrik Liljestrand.

Piłkarze ręczni Górnika Zabrze zmierzą się w sobotę na wyjeździe z białoruskim SKA Mińsk w drugiej rundzie Pucharu EHF. - Nie kalkulujemy. Chcemy po prostu na wyjeździe wygrać - powiedział trener śląskiej drużyny Patrik Liljestrand.

Zabrzanie w podróż autokarem do Mińska wyruszyli w czwartek.

Górnik w pierwszej rundzie był lepszy od macedońskiego HC Zomimak Strumica. Wygrał we wrześniu dwa razy - 36-25 u siebie i 34-27 na wyjeździe.

Wtedy podróż specjalnie przygotowanym autobusem z rozkładanymi w łóżka siedzeniami trwała dobę w jedną stronę. Tym razem został wynajęty "normalny" pojazd.

Szwedzki szkoleniowiec zabrzan podkreślał przed wyjazdem ogranie rywala w europejskich pucharach, ale też nie ukrywał, że i jego zespół jest mocny.

Reklama

- Nie powinno być problemu z nawiązaniem walki. Nie myślimy o jakiejś konkretnej zaliczce. Chcemy wygrać, choć oczywiście to dobrze, że mamy w zanadrzu rewanż u siebie - dodał Liljestrand.

Drużyna wicemistrza Białorusi od drugiej rundy zaczęła udział w rywalizacji.

SKA był sześć razy mistrzem Związku Radzieckiego i 10-krotnie wygrywał rozgrywki białoruskiej ligi.

Początek sobotniego meczu w Mińsku o godz. 17.00 czasu polskiego.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL