Reklama

Reklama

Puchar EHF piłkarzy ręcznych. Azoty przegrały w Lizbonie i odpadły

Piłkarze ręczni Azotów Puławy przegrali w Lizbonie rewanżowy mecz 3. rundy Pucharu EHF z miejscową Benficą 18-24 (8-11) i odpadli z dalszej rywalizacji. Do fazy grupowej awansowała portugalska drużyna, która odrobiła straty ze spotkania w Puławach, gdzie zwyciężyli gospodarze 34-29.

Najwięcej bramek zdobyli: dla Azotów - Krzysztof Łyżwa i Nikola Prce po 5, Bartosz Jurecki 3; dla Benfiki - Paulo Moreno i Elledy Semedo po 5, Belone Moreira i Luka Rakovic po 4.

Podopieczni Marcina Kurowskiego dali się zaskoczyć szybką i agresywną grą rywali. Już w piątej minucie Benfica prowadziła 4-0, a w jedenastej aż 7-1. Nie do zatrzymania był w tym okresie Elledy Semedo, który trzykrotnie pokonał bramkarza Azotów.

Początek drugiej odsłony był podobny do tego, co działo się w pierwszych dziesięciu minutach. Mimo usilnych starań puławianie nie zdołali przejąć inicjatywy, a bramkarz Hugo Costa Figueira wygrywał pojedynki z Rafałem Przybylskim, Nikolą Prcem czy Michałem Kubisztalem. Na dwie minuty przed końcową syreną było 22-17, ale dwa trafienia gospodarzy przesądziły definitywnie o ich awansie.

Reklama

Smutku nie krył po meczu Krzysztof Łyżwa. - Zawiedliśmy na całej linii. Katastrofalny początek sprawił, że bardzo szybko Benfica odrobiła straty. Ciężko jest w takiej sytuacji się odnaleźć, dają o sobie znać nerwy, do tego dochodzi tumult, doping kibiców starających się nas deprymować. Zawiodła u nas skuteczność, nie wykorzystaliśmy kilku stuprocentowych sytuacji - powiedział reprezentacyjny rozgrywający. 

Dowiedz się więcej na temat: Azoty Puławy | Benfica

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje