Kilka dni temu KPR Wolsztyniak Wolsztyn poinformował o olbrzymim dramacie jednego ze swoich zawodników. Jak wyjawiono w oficjalnym komunikacie, Hubert Kierych doznał obustronnego udaru mózgu i w stanie śpiączki przebywał w jednej z poznańskich klinik. Lekarze przez następne godziny robili wszystko co w ich mocy, aby uratować życie młodego szczypiornisty. Niestety, w piątek odnotowano zgon 21-latka, co klub przekazał w sobotę, 18 lipca.
KPR Wolsztyniak Wolsztyn przekazał tragiczne wieści. Nie żyje Hubert Kierych
"Z ogromnym smutkiem informujemy, że po kilku dniach heroicznej walki, wczoraj późnym wieczorem odszedł nasz zawodnik, trener, kolega i przyjaciel Hubert Kierych. Miał zaledwie 21 lat. Jeszcze kilka dni temu wszyscy wierzyliśmy, że wygra najważniejszy mecz swojego życia. Wierzyliśmy, że jego siła, charakter i determinacja, które tak często pokazywał na boisku, pozwolą mu wrócić do zdrowia. Niestety, tym razem los napisał inny scenariusz. Dla nas jednak Hubert pozostanie zwycięzcą na zawsze. Zwycięzcą, bo nigdy się nie poddawał. Bo walczył do końca. Bo był człowiekiem, którego nie dało się nie lubić. Zostawił po sobie wspomnienia, przyjaźnie i ślad w sercach wielu ludzi, który pozostanie z nami na zawsze" - czytamy w oświadczeniu KPR Wolsztyniak Wolsztyn.
21-latek był nie tylko zawodnikiem - swoją wiedzą i doświadczeniem dzielił się bowiem z innymi, spełniając się w roli szkoleniowca. Różaniec w intencji zmarłego szczypiornisty będzie odmawiany od soboty, 18 lipca, aż do dnia pogrzebu, o godzinie 17.30 w Kaplicy Sióstr w Wolsztynie. Data ceremonii pogrzebowej znana będzie niebawem.
Decyzja ws. Rosjan wywołała lawinę. Znów komunikat. Polacy w kontrataku









