Reklama

Reklama

Polska - Węgry 28-31. Karolina Kudłacz-Gloc znokautowana przez rywalkę

Karolina Kudłacz-Gloc została brutalnie sfaulowana przez Anett Kisfaludy w 45. minucie meczu Polska - Węgry podczas mistrzostw świata piłkarek ręcznych, które rozgrywane są w Niemczech.

Do zdarzenia doszło w 45. minucie spotkania przy stanie 17-25, kiedy Polki rozgrywały atak pozycyjny. Kiedy Kudłacz-Gloc miała piłkę w rękach została uderzona w twarz przez Kisfaludy. Kapitan "Biało-Czerwonych" padła na boisko i wyraźnie było widać, że jest zamroczona. Z nosa polskiej rozgrywającej polała się krew. Natychmiast pomocy udzielili jej członkowie sztabu medycznego kadry. Na boisku pojawiły się także nosze. Na szczęście nie były potrzebne. Kapitan reprezentacji z pomocą koleżanek opuściła plac gry. Na ławce rezerwowych siedziała z lodem przyłożonym na kark. Na boisko wróciła w 54. minucie.

Kisfaludy za brutalny faul zobaczyła czerwoną kartkę, co oznaczało wykluczenie z gry.

Reklama

Podopieczne Leszka Krowickiego przegrały ostatecznie 28-31. Porażka sprawiła, że Polki pogrzebały szansę na awans do 1/8 finału MŚ.

Na zakończenie fazy grupowej "Biało-Czerwone" zagrają w piątek z Argentyną. Początek spotkania o godz. 14.00.

RK

Dowiedz się więcej na temat: Karolina Kudłacz-Gloc

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje