Reklama

Reklama

Polska - Rosja. Weronika Gawlik: Brak mi słów

- Brak mi słów. Jeszcze nie mogę uwierzyć w to, co się stało - powiedział Weronika Gawlik po zwycięstwie nad Rosją (21:20) w ćwierćfinale mistrzostw świata w Danii. Polska bramkarka została wybrana najlepszą zawodniczką spotkania.

"Wierzyłam, że wszystko się może zdarzyć. Cały czas sobie powtarzałam, że należy się nam zwycięstwo, że musimy wygrać. Wysoko zawiesiłyśmy Rosjankom poprzeczkę. Chyba każda z nas w to wierzyła skoro się udało. Na razie wiem tylko tyle, że wygrałyśmy. Teraz musimy ochłonąć i dobrze przygotować się do spotkania z Holenderkami. Już je znamy. Wiemy jak grają. Wiemy, że przegrałyśmy z nimi i to dość znacząco. My za to z meczu na mecz gramy coraz lepiej" - dodała Weronika Gawlik.

"Nie jestem pewny tego, co się wydarzyło. Rosja dotąd w turnieju grała najlepszy handball. Dziś potrzebowaliśmy wielu rzeczy, aby zniwelować klasę rywala. Dobrej postawy bramkarek, twardej obrony, skuteczności. Wszystko to zadziałało. Szukaliśmy swojej szansy i ją w końcu znaleźliśmy" - skomentował selekcjoner reprezentacji Polski Kim Rasmussen.

"Zawsze pokonanie Rosji to wielka sprawa. Nasza taktyka była niemal perfekcyjna. Dziewczyny wierzą mi. Ja wierzę dziewczynom. Teraz przyjdzie nam grać ponownie z Holandią. To będzie jednak nowy, inny mecz" - podkreślił.

"To dla mnie bardzo ważne, że z drużyną awansowałem do półfinału w turnieju, który odbywa się w mojej ojczyźnie. Odczuwam pomoc mojej rodziny, przyjaciół i duńskich kibiców" - zakończył szkoleniowiec "Biało-czerwonych".

"Reprezentacja Polski była od nas lepsza. My popełniliśmy 20 błędów. To w ćwierćfinałach mistrzostw świata jest niewybaczalne" - ocenił krótko trener "Sbornej" Jewgieniej Trefiłow.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama